Menu

Rodzeństwo

Drogie mamusie jak oswajałyście swoje pierwsze dzieci z wiadomością,ze bedą miały rodzeństwo,bo moja prawie 3 letnia córcia już mówi ,ze nie lubi braciszka i nie chce nawet słychac o braciszku pomocy

elcia236
 617  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Wychowanie rodzeństwo

Odpowiedzi

Edytka85
Moja Julka ma prawie 2,5 roku. Od początku mówimy jej, że będzie miała rodzeństwo. Teraz gdy już mi brzuszek widać i maleństwo kopie, mała całuje brzuch i się przytula. Przykłada ucho lub rączkę gdy maluszek kopie i się strasznie cieszy. Mówi, że będzie miala małą dzidzię, że pomoże mi, polula, poda pampa(pampersa), Branka(ubranka) i pomoże kąpać,. Nie wiem co będzie jak urodzę ale jestem dobrej myśli. Na pewno będę się starała by Julka uczestniczyła w życiu maleństwa i jak najwięcej mi pomagała jeśli będzie chciała by nie czuła się odtrącona. Dużo jej tłumaczymy, że kochamy ją i dzidzię w brzuszku.
elcia236
moja mala jest małą terrorystką,a w szczególnosci jeżeli chodzi o tatusia wchodzi mu na głowę i boje sie ,ze tak szybko nie zaakceptuje drugiego dziecka
elcia236
edytko ja tak samo tłumaczę Wiki,ale ona nie chcę i już wie ,ze w brzuszku jest Kacperek słucha żab jak to nazywa i wie,że maleństwo musi być w wózku ale braciszka nie lubi i już
Edytka85
Elciu może wszystko się zmieni jak maluszek pojawi się na świecie, na razie może nie rozumie w pełni co się dzieje. Ale może jak zobaczy maleństwo to się zmieni, nie martw sie na zapas(kwiatek)
elcia236
staram sie myślec pozytywnie,ale troszkę mie przeraża myśl,że moze być strasznie zazdrosna
Edytka85
Jak dzidzia przyjdzie na świat to zachęcaj małą do pomocy, niech czuje się ważna i potrzebna, będzie dobrze:)
elcia236
trzymaj kciuki mam nadzieję,że obie sobie z tym łatwo poradzimy buziaki
Kordelia
Ja mojego starszego syna przez całą ciążę nastawiałam pozytywnie do mającego się narodzić brata. On dużo pytał i interesował się tym co się ze mną dzieje. I wpajałam mu,że teraz będzie starszym bratem- łapnął to, był z tego dumny i tym samym chciał mieć rodzeństwo(grins)(kciuki)(kciuki)
elcia236
wszystkie rady są cenne jutro wypróbuję zobaczymy co mi na to odpowie
badzialenka
ja nie miałam ze swoją córcią problemu.gdy zaszlam w ciążę moja szwagierka też była w ciąży i też z drugim dzieckiem i tak razem tłumaczyłyśmy swoim córkom że będą miały braciszków(tak się akurat złożyło ze dziewczynki już były a chłopców oczekiwałyśmy).kiedy szwagierka urodziła(4 miesiące przede mną) zabrałam Madzię żeby zobaczyła małego Kubusia.Gdy go tylko ujrzała to zaczęła pytac cyt:"mamusiu kiedy braciszek w końcu wyjdzie z twojego brzuszka?":).i tak po kilka razy dziennie.poza tym przytulała się,sluchala czy pływa w brzyszku,pytała czy braciszek ma w brzuszku jakieś zabawki,przynosiła mu swoje zabawki i mówiła że jak stamtąd wyjdzie to da mu je żeby się pobawił.śmieszne było też to jak pewnego dnia podeszła do mojego brzucha i zaczęła go straszyc jak to dzieci zwykle podczas zabaw z rowiesnikami.gdy zapytałam co takiego robi na co moja córcia :strase zeby płakal:))).ale się wtedy uśmialam.mały chyba to pamieta bo jak nieraz tak mu zrobi(bo też czasem jest zazdrosna) to odrazu zaczyna przerazliwie płakac.ale ogólnie to jest bardzo opiekuńcza i we wszystkim mi pomaga,poda pampersa,szampon do kąpieli,zakręci witaminki .gdy mały płacze to go pogłaszcze i się odrazu uspokaja.mówi że nikomu go nie odda.a maly ją wręcz ubóstwia:).ojejku ale się rozpisałam:D
agnieszka79
Ja zaszłam w ciążę z drugą córeczką jak pierwsza miała rok,ale tłumaczyłam jej że mam w brzuszku dzidzie,ona całowała brzuszek i głaskała.Najgorsze były pierwsze dni po powrocie ze szpitala bo starsza była strasznie zazdrosna,nawet ugryzła ją po złości w rączkę,ale kazałam jej pomagac przy zmianie pampersa(mogła posmarowac pupę),po kąpaniu smarowała siostrę oliwką i po kilkunastu dniach było lepiej,a teraz jest super bawi się z nią i najchętniej to by chciała żeby już z nią biegała,więc tłumaczę że jeszcze troszkę.Dzieli się z nią wszystkim,zabawkami i jedzeniem,choc często trzebajej tłumaczyc że Adunia jest jeszcze za mała na niektóre rzeczy które ona chce jej dawac do jedzenia.No i nikomu nie każe brac siostry,bo tłumaczy wszystkim że to jej siostrunia.Bardzo się cieszymy że zaakceptowała że ma rodzeństwo,choc szczerze myślałam że będzie gorzej.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.