Menu

Rodzić po ludzku - mit czy rzeczywistość

Czy uważacie, że porodówki są coraz bliżej europejskich standardów, czy też jesteście zdania, że wszystkie hasła i slogany o rodzeniu po ludzku to tylko teoria nie poparta faktami? Napiszcie jakie jest wasze zdanie na ten temat i co byście zmieniły jeżeli chodzi o położnictwo w Polsce. Zapraszamy do dyskusji.

Ania
 1139  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród

Odpowiedzi

renata29
Nie rodziłam poza granicami Polski więc nie mam porównania ale mam za sobą dwa porody,jeden w prywatnej klinice(poród był refundowany) a drugi w szpitalu,o którym słyszałam opinie,że to "rzeźnia".Warunków oczywiście nie ma co porównywać,personel i opieka też lepsze w klinice ale i w szpitalu nie było źle,położne i pielęgniarki miłe tylko podchodzą tak bardziej rutynowo.
mycha2706
Nigdy w życiu nie powiem złego słowa na położne z Lubina.To anioły nie kobiety i naprawdę ciężko pracuja. Miałam 3 cesarki.Pierwszą w prywatnej klinice,nowy budynek,wyposażenie,wszystko było w porządku...ale milion razy wolałabym rodzic w szpitalu i tam tez przyszli na świat chłopcy.Miałam cudowna opiekę ZA DARMO,położne praktycznie biegały wokół ciężarnych a później po porodzie również. Na noworodkowym już nie było tak super,ale połoznictwo bynajmniej w Lubinie jest REWELACYJNE.
sheryl
Zależy od szpitala, w jednych jest to mit, w innych rzeczywistość.
Ja wybrałam sobie taki już na poziomie i byłam bardzo zadowolona ze wszystkiego. Oczywiście za darmo, na NFZ.
emiliab
Dla mnie to tylko mit. kiedy rodziłam 4 lata temu to był koszmar. Teraz warunki były lepsze ale nadal dalekie od standardów akcji rodzić po ludzku. Poród rodzinny niemożliwy ze względu na to, że na trakcie porodowym jest za dużo rodzących, opieka szpitalna koszmarna. Jedynie położne opiekujące się rodzącą były w porządku.
piasekpustyni
MIT przez duże M. największą traumą nie był ból po cc ale jak mnie potraktował lekarz ordynator - nawrzeszczał, nawyzywał i do tej pory (dziś minął rok od narodzin Synka) mam uraz bo nigdy nikt mnie tak nie upokorzył...
kythollia
Dużo zależy od lekarza na jakiego się trafi. Ja nie narzekam na poród. Ale dużo bardziej miło wspominam położne niż lekarza,,
Mamik
mysle ze sie zmienia ale pomalenku, ja publicznej sluzby zdrowia unikam jak moge... jest tak przygnebiajaca... a z drugiej strony trafia mne ze place skladki i place za prywatna opieke... jasno widac ze mozna miec jakosc a nie jakos jak sie placi... ale panstwo tego nie dotrzeze bo ministerialni urzednicy nie mieliby za cobrac kasy...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.