Menu

Rodzic też człowiek - momenty złości

Czy zdarza Wam się czasem, że puszczają Wam nerwy? Że zezłościcie się na dziecko, a potem Wam z tym źle? Jak najlepiej radzić sobie z tego typu negatywnymi emocjami? Ciekawi jesteśmy ile osób przyzna się do chwili słabości.

Ania
 804  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

emocje złość słabość

Odpowiedzi

andziabuziak
jasne ze siadają nerwy! jak pewnie w większości mam. odsyłam do konta jak nie zle na broi robiąc na złość a będąc na dworze potrafi mi numery tez nie zle wyciac ale biore za rączkę i tłumaczę ze ma wstac z chodnika (lub w sklepie) bo i tak nie kupie mu tego co chce. on swoje płacz, pisk i sie kładzie wynoszę go ze sklepu stawiam na nogi i idziemy do domu! w ramach kary koniec spaceru . staram sie byc opanowana czasem głośne słowo KURDE MAC daje mi ulge gdy zostawiam go w kacie szkoda mi go jak jasna Anielka ale coz musi sie czegoś nauczyć skoro tlumaczenie nic nie daje.


Nie raz mam ochote wyjsc z siebie stanac obok
daryjka87poznan
Pewnie i to nie raz. Teraz moja corka ma własnie taki etap buntowania, ze ona tego nie załozy, ona sie nie ubierze a czasami nawet ze ona nie pojdzie do przedszkola. Oszalec czasami idzie. Najgorzej ze na tym wszystkim pozniej obrywa moj małzonek.
Majaaaaaa0000
Tak mam takie chwile,ze mam dość wszystkiego ... I Krzyczę na małą , i wychodzę do łazienki , aż ochłonę ...i wtedy ją przytulam i tłumaczę, co źle zrobiła. I ze mama ma zły dzień i przepraszam ją ze na nią nakrzyczałam... Ale na szczęście rzadko mi się to zdarza .
goskapolak
Parę razy krzyknęłam na córkę,fakt.I dumna z tego nie jestem.Ale momentalnie przestałam gdy zobaczyłam,że moja córka też tak się zaczyna odzywać do nas czy do koleżanek.
amalka
Krzysiaczek jest dzieckiem najukochańszym w świecie i naprawdę grzecznym, jednak niezwykle przekornym. Jak się już na coś uprze- postąpi nawet zgodnie z zasadą "na złość mamie odmrożę sobie uszy". Doprowadza mnie to czasem do szewskiej pasji... Podnoszę głos gdy 5cio krotne, spokojne uwagi nie przynoszą rezultatu a później... męczą mnie wyrzuty sumienia :(
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.