Menu

Rodzice

Czy Wasi rodzice Wam pomagają wciąż finansowo, w kwestii opieki nad dziećmi, czy może w momencie gdy założyłyście własne rodziny - stwierdzili, że wyszłyście już z gniazda?
Mnie rodzice ciągle pomagają, przyznam się, że czuję się z tym często głupio. Np. gdy chciałabym gdzieś pojechać, ale nie bardzo budżet pozwala, oni stają na głowie, żeby mi pomóc. Albo oglądam coś fajnego w sklepie - i potem często to dostaję w prezencie "a bo przechodziłem akurat i coś tam wygrzebałem z portmonetki..." Często czuję się przez to głupio. Mam swoją rodzinę, a ciągle jednak oni tak chętnie mi pomagają... Tak samo z Grzesiem, moja mama specjalnie przyjedzie z nim posiedzieć, żebym mogła iść na zabawę sylwestrową... Też tak macie?

artanis
 780  15

Odpowiedzi

agniecha
Pozazdrościć! Szczególnie tej opieki nad dzieckiem . . .
krasna1
Moja mama pilnuje mojej córki jak idę do pracy-to znaczy teraz ma urlop bo ja jestem na l-4 ciążowym,ale potem ja wrócę do pracy to ona będzie już miała do pilnowania 2 sztuki.
A teściowa znowu daje nam mięsko ze świnki,ziemniaczki,robi słoiki z dżemikami i ogórkami.
Tak więc nie jest źle i nikt nie czuje się głupio czy coś tam.
ania77
Ja moge na moich rodzicow zawsze liczyc. Np. jezeli chodzi o opieke nad Dominikiem. Ale finansowo od kiedy wyprowadzilam sie z domu, (w wieku 18 lat) stoje na swoich nogach.
kasiab
Moja mama mieszka ponad 300 kilometrów ode mnie, poza tym pracuje, wiec jeśli chodzi o pilnowanie dzieci, to nie bardzo. Ale jak tylko jesteśmy u rodziców, to chętnie zostaje z dziewczynami, zebym ja mogła spokojnie sobie gdzieś wyjść. Jeśli chodzi o finanse, to też pomaga i często coś, co mi się podoba kupuje, nie mówiąc już o wnusiach. Tak jak u Gosi, jak by coś trzeba było, to rodzice staneli by na głowie, żeby jakoś pomóc. Teście zresztą też. Mam naprawdę duże oparcie w rodzicach.
maomi
Treść została zablokowana przez zespół
kasia13_archiwum
Moi rodzice nie pomagaja nam pod wzgledem finansowym. Nie mamy takiej potrzeby. Natomiast jesli chodzi o kwestie opieki to raczej niemozliwe, bo mieszkaja za daleko.
AgaC
moi rodzice pomagają nam w opiece nad dzieckiem, w każdą niedzielę chodzimy do nich na obiad, kupują Natanowi wszystko co tylko sobie wymyśli, chociaz mnie to denerwuje czasami (bez przesady), niekiedy na wspólnych zakupach mama płaci za nas, co mi się nie podoba zupełnie, bo nie ma takiej potrzeby, oczywiście zawsze próbuję jej wcisnąc pieniądze, ale bez skutku, więc nie robimy scen przy kasie. Zawsze powtarzają, ze skoro sytuacja im na to pozwala, to cieszą się że mogą nam pomóc, a my jesteśmy młodzi i wciąz na dorobku :) Zawsze możemy na nich liczyc w przeciwieństwie do teściów, którym wiecznie wszystkiego mało.
Wisienka
Mam dokładnie tak jak ty artanis . Cokolwiek wspomne juz to mam az mi głupio czasem ze nie ugryzłam sie w język . Szczególnie moja mama odrazu reaguje . Mam mało czasu na bieganie po sklepach i mama mnie wyręcza choc jej o to nie prosze . Moi rodzice mieszkaja 30 km dalej kiedy ich odwiedzam wtedy nadrabiam zaległosci w zakupach bo cieszą sie wtedy wnuczkiem a ja mam czas dla siebie . Zawsze mogę na nich liczyc .
Wisienka
NOOOOOOOOOO tak z tym płaceniem za zakupy też tak bywa moja mama jest nieugięta . Kiedy razem robimy zakupy musze sie kontrolować . Ha ha ha :)
Maria25
Jesli chodzi o opiekę to mogę polegać na rodzicach jak i na teściach. Co do pomocy finansowej to raczej nie jest nam potrzebna, ale rodzice zawsze jak przyjdą to coś kupią. Ciężko było na początku, nie mieliśmy najbardziej potrzebnych rzeczy, także rodzice bardzo nam pomogli
tlolek
u nas jest tak. jesli jest taka potrzeba to moja mama zostanie z Kuba na pare godzin, ostatnio finansowo pomogli nam rok temu robiac wesele, a tak to kupuja czasem cos dla kuby (zabawke, ciuszki)
natomiast teściowie nam nie pomagaja winansowo, ani w opiece nad dzieckiem (choć mieszkamy razem) bo to mój mąż ich utrzymuje
rozowa82
u mnie to wyglada tak, mieszkamy z moimi rodzicami ale rachunki płacimy na pół jedzenie kupujemy razem bo jestesmy na wspólnej kuchni a na finansowa pomoc to nie licze bo mam młodsze rodzenstwo które jest jeswzcze niepełnoletnie i oni sa na utrzymaniu rodziców. Jezeli chodzi o opieke nad Zuzią to owszem jak musimy gdzies wyjechac to mama z nią zostanie i tu nie ma zadnego problemu.
Misia80
Finansowo nie bo ich na to nie stać ale pod każdą inną postacią bardzo...zostaja z dzieckiem kiedy jestem w pracy(sami się zaoferowali abym mogła iść do pracy),dostaję od mamy jajka,mięso ze świnki,kurczaki,warzywka z domowego ogródka..bardzo nam pomagają
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.