Menu

Rodzice i teściowie

Jak wyglądało pierwsze spotkanie rodziców Waszych i mężów/ partnerów? W jakich okolicznościach do niego doszło?

U nas było zabawnie (grins) Mój tato zapragnął mieć tatuaż. Zabraliśmy go do kolegi, który pracował w salonie i dorabiał sobie w domu. W połowie rysunku przyszła burza i... zabrakło prądu (smiech) Mój P złapał za telefon i od mamy dowiedział się, że u nich w domu "światła świecą". Zabraliśmy cały osprzęt, kolegę i pojechaliśmy do P. Tak mój tata poznał przyszłych "swatów" (grins) Widząc wielkiego pająka na ramieniu mojego taty, mama P wypaliła- "Że mój syn taki durny to ja rozumiem ale pan?!" (smiech) Do tej pory się z tego śmiejemy. Dwa tygodnie później odbył się grill, podczas którego poznały się nasze obie rodzinki.

amalka
 647  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

rodzinka

Odpowiedzi

daryjka87poznan
Urządzilismy grilla u nas i zaprosilismy rodziny.
Nula139
Mieszkaliśmy w tej samej miejscowości,kilka domów od siebie.
Siostra mojego męża chodziła ze mną do podstawówki,przyjaźniłyśmy się,także znaliśmy się już od dawna wszyscy.
MalinowaPanna
Kiedy już zamiszkałam z moim ukochanym to zaprosiliśmy moją mamę i tak jakoś wyszło :)
Na szczęście przypadli sobie do gustu (grins)
Runka
moi rodzice tesciowa poznali gdy juz dowiedzieli sie o zareczynach, i postanowili zrobic obiad z tego powodu... pozniej spotkali sie na slubie i na chrzcinach... wiecej spotkan nie bylo i penwie nie bedzie... pierwsze wrazenie na moich rodzicach moja tesciowa zrobila mile ale szybko zmienili na jej temat zdanie (obserwacje jej zachowania na chrzcinach Michasia spowodowaly iz zmienili znadnie)...
Adrian
moi rodzice i tesciowie znali sie od dziecka bo razem wychowywali sie w tej samej miescowosci(grins)(grins) i nikt by sie nie spodziewal ze ja wyjde za mojego sasiada(grins)
Maffi
U nas teściowa we wszystkim wietrzy interes-i każdego uznaje za swoją" koleżanke , kolege" i uważa, że każdy ma obowiązek jej pomoc w różnych dziwnych sytuacjach. Nie pamiętam dokładnie kiedy się poznały moja mama i teściowa, ale na pewno chodziło o wymuszenie na mojej mamie jakiejś pomocy w sprawach szpitalno pielęgniarskich- o ile się nie myle było to poproszenie o zrobienie zastrzyków sp dziadkowi, który byl tak trudnym przypadkiem, że pielęgniarka rodzinna odmówiła wizyt.
I od tego czasu, co chwilke ktoś leży w szpitalu i tesciowa dzwoni do mojej mamy, z tekstem ze to rodzina i ma załatwić dobre traktowanie- co dla nas pielegniarek jest ciut uwlaczające, bo każdym pacjentem się zajmujemy podobnie, i nie trzeba prosić o specjalne traktowanie.
Natomiast mama teścia poznala jak sprzedawała samochod w komisie, który prowadzi mój ze swoim ojcem.
W te święta, miałam kumulacje- moja babcia zaprosila do siebie tesciową i babcie mojego- żeby nie siedziały same w święta, bo niedawno dziadek zmarl... i to była pierwsza wspólna "impreza" a jesteśmy razem prawie 7 lat.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.