Menu

Rodzina zastępcza

(awve) Witajcie, w sobotę odwiedziłam moich przyjaciół, którzy tworzą rodzinę zastępczą i jestem dla nich pełna podziwu. Mają dwoje własnych dzieci, i stworzyli dom dla 9 kolejnych, chcieli zaopiekować się 4, ale okazało się, ze jest rodzeństwo którego nikt nie chce, bo po prostu jest ich za dużo, a oni przyjęli pod swój dach całą dziewiątkę, żeby ich nie rozdzielać. Niestety jak to w takich sytuacjach bywa młodsze dzieci były bardzo zaniedbane, więc wkładają wiele pracy i wysiłku w to żeby dziewczynki były sprawne. Podziwiam ich za to , dla mnie to co zrobili to naprawdę coś wielkiego bo ich życie odmieniło się o 360 stopni.
I tak nasunęło mi się takie pytanie, co sądzicie o rodzinach zastępczych, czy byłybyście gotowe poświęcić swoje życie, postawić je na głowie żeby dać taki dzieciom dom i choć namiastkę rodziny ?(kwiatek)

Danusia79
 1238  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

Opieka nad dzieckiem dom rodzina wychowanie

Odpowiedzi

iwona1985
podziwiam takich ludzi, ale sama nie zdecydowałabym się na taki krok
Danusia79
Ja też nie założę takiej rodziny,na pewno nie w tym momencie naszego życia, ale jestem ciekawa Waszego zdania na ten temat(kwiatek)
MaLaCzarna
Ja również podziwiam takich ludzi. Sama bym się nie zdecydowała na założenie rodziny zastępczej.
amalka
Szczerze podziwiam (klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)

Mamy z mężem pewne plany. Na chwilę obecną zachowam je jednak dla siebie (grins)
margolcia85
jeśli miałabym lepesze warunki zarówno finansowe jak i mieszkaniowe to pewnie ani chwili bym sie nie wachała, ale w obecnej sytuacji niema na to njamniejszych szans, jednak podziwiam Towich znajomych bo to naprawde wielkie poswiecenie przyjąć 9 dzieciaczków pod dach i poświęcić im siebie bez reszty
daryjka87poznan
Podziwiam ale ja sama raczej bym sie nie zdecydowała.
Kordelia
Podziwiam takich ludzi- sama jednak nie zdecydowałabym się na założenie takiej rodziny (przynajmniej na razie).
Juli1303
szacuneki to wielki (klaszcze)
ale skoro zmieniło się coś o 360 stopni- to znaczy że się nic nie zmieniło....
Danusia79
@Juli1303 (kwiatek) no tak , użyłam niewłaściwego określenia, jak to miło, że mamy tu na NM takie spostrzegawcze i dokładne Mamy(kwiatek)
jolla30
jak bym miała wieksza chate to bez zastanowienia albo bym adoptowała dziecko albo stworzyła rodzine zastepcza..narazie mam ciasno ale za kilka lat jak bede miała wiecej miejsca to na pewno zaczne cos działać w tym kierunku.. (prezent)
cytrynka
Podziwiam Takich ludzi ale..... no właśnie jest dużo tych ale. Po pierwsze ładną kasę dostają na jedno dziecko( z tego co wiem to ok 600 zł), dodatkowo mają pomoc z różnych instytucji np. z Ikeii meble dla dzieci, od księży pomoc w postaci paczek żywnościowych, itp... a i jeszcze matka nie musi pracować bo dostaje pieniądze za to że jest rodziną zastępczą i normalnie ma składki opłacane. Pomoc przy rozbudowie domu( jeżeli zachodzi taka potrzeba) też dostają. to są te plusy przy tworzeniu rodziny zastępczej ale psychicznie to ciężko jest wytrzymać z taką gromadką
renata29
podziwiam a sama bym nie założyła,nie nadaję się
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.