Menu

Rozdarta matka

Dzisiaj w sklepie myślałam że się popłacze, matka normalnie była taka wściekła na dziecko i wyglądała jak wariatka, szarpała za ramię, dziecko całe zapłakane. Naprawdę uważam, że niektórzy ludzie dzieci nie powinni mieć!!

AlaMamunia
 692  41

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Opieka nad dzieckiem zła matka

Odpowiedzi

goskapolak
Alu
swoim płaczem niewiele pomożesz,Jesli widzisz,że matka się tak zachowuję podejdź do niej powiedz,że zrobiłaś zdjęcie,że zgłosisz komu trzeba i będzie miała problemy.
Taka baba musi wiedzieć,że jest obserwowana i że może ponieść konsekwencje swojego zachowania. Może to na nią podziała.
AlaMamunia
goskapolak masz świętą racje, powinnam była tak zrobić
jagoda30
A czy dziecko nie doprowadziło matki do takiego stanu swoim zachowaniem?może straciła panowanie nad sobą.
AlaMamunia
oj ta matka wyglądała na furiatkę całkowitą, a dziecko miało dwa lata może
goskapolak
Jagoda- na pewno straciła panowanie.Ale nie może z powodu swojej niestabilności emocjonanej cierpieć dziecko.
Są dzieci,które doprowadzają matki do takiego stanu,że te leją je aż maluchy przestają się ruszać i trafiają do szpitala ze śmiertelnymi obrażeniami.Są takie co doprowadzają matkę do tego,że ta wyrzuca dziecko przez okno albo dziecko "wysuwa" się jej z kocyka...
goskapolak
nie swojej lecz *jej
Beatka9316
Owszem zgadzam się, że nie które kobiety nie powinny mieć dzieci. Ale tak na prawdę nie wiadomo co działo się przed paroma minutami... Możesz zawsze podejść i zwrócić uwagę. Ale zapewne matka wyklnie cię od najgorszych bo zazwyczaj tak jest...
AlaMamunia
Beatka wiem, zapewne zwróciła by mi uwagę, że to nie moja sprawa. Ale goskapolak ma rację nie możemy być obojętni na takie zachowania, nie tylko w najbliższym otoczeniu sąsiadów, ale i w dalszym.
goskapolak
Dlatego Beatko kiedy ja podchodzę nie jestem uprzejma i miła tylko od razu stosuję szantażyk,że ją nagrałam,że nagranie przekażę gdzie trzeba.Żeby od razu buźkę zamknęła i zastanowiła się na drugi raz jak będzie dzieckiem publicznie szarapać.Tylko tyle mogę dla tego dziecka i tej matki zrobić.
AlaMamunia
boje się myśleć co wyrabia z dzieckiem "niepublicznie"
Beatka9316
Nie można zakładać też od razu, że jest złą wredną matką nie wiadomo tak na prawdę co się dzieje w 4 sianach. Kiedyś byłam świadkiem jak była mama z dzieckiem w hipermarkecie na zakupach i nagle dziecko stanęło zaczęło tupać wydzierać się jak by je ze skóry odzierała... Matka podeszła i coś tam mówiła do dziecka nie wiem co bo nie słyszałam a to dziecko nic jeszcze bardziej płakało i się darło matka w końcu chyba straciła nery wzięła dziecko za rękę i ciągła je za sobą bo nie chciało iść a ta dziewczynka dalej się wydzierała mama w końcu podniosła na dziecko głos a jakaś inna kobieta podeszła po nich i zaczęła się wydzierać na tą matkę, że jest wyrodna, że jak można pozwolić dziecku tak płakać.. A co się okazało mama nie chciała czegoś dziecku kupić... Więc nie można z góry zakładać, od razu jest najgorszą matką na świecie ale oczywiście nie można być tego pewnym.
Oczywiście można podejść do takiej matki i powiedzieć że się ją nagrało czy coś takiego.
goskapolak
Beatko- nikt nie zakłada,że jest złą i wredną matką.
Ale teksty paniuś w stylu "jak można pozwolić na to by dziecko tak płakało" powodują strach u takich matek i próbę uciszenia dziecka za wszelką cenę.
A niech płacze,histeryzuje,nie będziemy dziecku kupować całego sklepu tylko dlatego,że jakaś paniusia uważa,że wydzierające się w niebogłosy dziecko jest przez potwornie krzywdzone.
Zupełnie co innego ja matka weźmie dziecko za rękę i je po prosu ciagnie do wyjścia a co innego jak nim szarpie bez opamiętania...
Beatka9316
Dlatego mówię można podejść i powiedzieć, ze się ją nagrało lub zrobiło zdjęcie no pewno niczym nie zaszkodzi się a można tylko pomóc...
goskapolak
Gedonno
czy Twój choleryczny charakter doprowadził Cię do tego,że krzyczałaś na swoje dziecko i szarpałaś je w miejscu publicznym? Raczej nie sądzę...
betty
Również uważam, ze takie kobiety nie powinny mieć dzieci....
tymianek
w ciągu 6 lat życia mojego synka, wyprowadził mnie raz z równowagi, właśnie w sklepie ( rok temu), tak że musiałam go siłą wyprowadzić na zewnątrz. Przy okazji wyprowadzania darł się jeszcze głośniej, szarpał, ja się nie odezwałam ani słowem, ale jaką miałam wojnę wewnętrzną to szok, normalnie kipiałam. A wszystko przez to, że synek chciał iść do Smyka obejrzeć klocki Lego, a ja stałam do kasy w innym sklepie i tłumaczyłam, że jak zapłacę to pójdziemy, ale tego dnia w mojego bardzo spokojne dziecko coś wstąpiło. Ludzie oczywiście się gapili, jak go wyprowadzała, ale jakby ktoś do mnie podszedł i powiedział, że mnie nagrał, to bym mu jeszcze pokazała którędy się idzie na policję.
Dlatego sytuacja sytuacją, i nie ma co oceniać po nieobiektywnej wypowiedzi i nie będąc na miejscu.
@Alu życzę Ci, abyś Ty nie musiała być na miejscu tej matki.
goskapolak
tymianek napisała:
w ciągu 6 lat życia mojego synka, wyprowadził mnie raz z równowagi, właśnie w sklepie ( rok temu), tak że musiałam go siłą wyprowadzić na zewnątrz. Przy okazji wyprowadzania darł się jeszcze głośniej, szarpał, ja się nie odezwałam ani słowem, ale jaką miałam wojnę wewnętrzną to szok, normalnie kipiałam. A wszystko przez to, że synek chciał iść do Smyka obejrzeć klocki Lego, a ja stałam do kasy w innym sklepie i tłumaczyłam, że jak zapłacę to pójdziemy, ale tego dnia w mojego bardzo spokojne dziecko coś wstąpiło. Ludzie oczywiście się gapili, jak go wyprowadzała, ale jakby ktoś do mnie podszedł i powiedział, że mnie nagrał, to bym mu jeszcze pokazała którędy się idzie na policję.
Dlatego sytuacja sytuacją, i nie ma co oceniać po nieobiektywnej wypowiedzi i nie będąc na miejscu.
@Alu życzę Ci, abyś Ty nie musiała być na miejscu tej matki.
Tymianek a to Ty uważasz,że zrobiłaś coś swojemu dziecku co kwalifikowałoby się do nagrania?
flame123
Też ostatnio byłam świadkiem takiej sytuacji. Wstyd mi, bo nie zareagowałam. Dlatego też nie chwalę się tym na forum
Kumaja
Odrobinę rozsądku naprawdę nie zaszkodzi. Ja rozumiem, że nikt, nie lubi patrzeć na krzywdę, w szczególności bezbronnego dziecka Zbyt pochopnym działaniem można jednak wyrządzić więcej złego niż dobrego. Niefortunnym zbiegiem okoliczności można doprowadzić np do umieszczenia dziecka w domu dziecka.
Może pamiętacie historię chłopca, który miał być odebrany rodzinie za to, że wg pracownicy opieki społecznej, jest za gruby? Gdyby choć raz się ktoś nad tym zastanowił, nie zafundowałby rodzinie niepotrzebnego stresu i konieczności roztrząsania swoich spraw na forum całej Polski.
amalka
Byłam z 4letnim Krzysiem u siostrzyczki. Nie będę się zagłębiała w szczegóły ale przez 3 dni dawał mi tak popalić, że cudem powstrzymywałam wybuch... Moja siostrzyczka patrzyła na mnie (jak sama to ujęła) z podziwem... 4tego dnia, podczas spaceru nie obyło się bez kolejnej sceny. Prowadziłam moje dziecko za rękę a Krzysio darł się, wyrywał, powtarzał "Nie kocham cię!" a ja ze spokojem (jedynie zewnętrznym) odpowiadałam "Jakoś to przeżyję, bo ja bardzo kocham ciebie". Nie pytajcie jak patrzyli na nas ludzie... Gdy dotarliśmy wreszcie z powrotem do mieszkania siostry, miarka się przebrała i darłam się jak nienormalna, płacząc do tego histerycznie. Nie darłam się tyle na dziecko, co tak po prostu- w powietrze... Siostra stwierdziła, że mnie podziwia. Sama dawno by "wyszła z siebie".

Dlatego ciężko tak jednoznacznie ocenić opisaną w pytaniu sytuację. Dzieci potrafią dać popalić. Kto ma kilkulatka, ten doskonale o tym wie. No i... są dzieci i są DZIECI.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.