Menu

różowy śluz w 24 tygodniu ciąży i nerwy z tym związane

Cześć dziewczyny, jestem w 24 tygodniu ciąży od początku coś się dzieje, już 3 razy leżałam w szpitalu z powodu krwawień i plamień. W środę pojawił się u mnie różowy śluz, co prawda mam stwierdzoną nadżerkę i to jest prawdopodobnie jego powodem, oczywiście od razu zadzwoniłam do lekarza, ale ten uspokoił mnie i powiedział, że dopóki nie ma krwawienia tylko te plamki czy śluz to spokojnie możemy zobaczyć się w środę (akurat wtedy mamy umówioną wizytę). Wszystko fajnie, ale z tych nerwów to już wszystko mnie boli i strasznie się stresuje. Znacie może jakieś sposoby na odstresowanie? :) Niestety muszę leżeć, jak najwięcej wypoczywać, zresztą od samego początku. Dostaję już w głowę, jeszcze dobre 3 miesiące a ja psychicznie wysiadam. Pocieszam się ruchami maleństwa, ale leżenie przez 3/4 ciąży jest naprawdę uciążliwe i męczące, ale leże, a swojej ukochanej córeczki doczekać się już nie mogę. Jest tu może ktoś jeszcze, kto musi leżakować w ciąży? :)

Pozdrawiam, Asia. :)

asiula19903
 2581  4

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Zdrowie plamienia w ciąży nadżerka leżenie

Odpowiedzi

Mysiulineczka
(kwiatek) ja niestety mam leżeć do 37 tygodnia bo mojej małej troszke pospieszyło się na świat, obecnie dziś kończe 34 tydzień(kciuki) nerwy tu nic nie pomogą , postaraj się uspokoić(kwiatek) poczytaj książke albo posłuchaj muzyk(prezent)(prezent)(prezent)
asiula19903
Staram się, ale się strasznie stresuje;D
Ooo to już z górki, niewiele Ci zostało:)
Powodzonka. :)
piasekpustyni
Dla Maluszka każda kochająca i normalna matka jest w stanie zrobić dosłownie wszystko. Nie wiem czy słyszałaś o kobiecie która miała trojaczki i zaczęła rodzić w 24 tygodniu, jeden Aniołek się urodził i zmarł, ale lekarze zatrzymali poród i te dwa pozostałe Dzieciaczki doczekały bodajże do 33 tygodnia. Kobieta 75 dni leżała z nogami do góry, głową w dół i ZERO wstawania, ani do ubikacji ani nigdzie. Wiadomo że człowieka nosi i nerwica bierze, ale dla ukochanego Dzidziusia trzeba jakoś wytrzymać i tylko o Nim myśleć bo tu Jego życie jest najważniejsze. Skoro lekarz powiedział że nie masz się czym stresować to dużo odpoczywaj i leż, ale jak bardzo się denerwujesz to jedź z męzem do szpitala. Ja zawsze wolałam sprawdzić jak było coś niepokojącego (np. Mały się nie ruszał, albo było jakieś plamienie) i natychmiast jechaliśmy na izbę ginekologiczną. Zdrowia dla Was, dużo spokoju i radosnego oczekiwania na Okruszka! (prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)
asiula19903
Leżymy, leżymy. Ja też jak się coś dzieje to zaraz dzwonie i jak trzeba to jadę do swojego lekarza czy szpitala, nie bagatelizuje nic. Słyszałam o tej Pani właśnie, szok, że tyle aż wytrzymała, to rzeczywiście nie ma co narzekać, ale się stresuje, to chyba normalne. Może też bardziej dlatego, że pierwsze maleństwo poroniłam w 9 tygodniu i teraz już sobie nie wyobrażam, tym bardziej, że jesteśmy już bliżej niż dalej.

No to mnie Paula pocieszyłaś troszkę. :-))
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.