Menu

Rozstanie

Kurde nie wiem jak zaczac. :( Chcialam po prostu komus o tym napisac moje pytanie jest takie : Jak przezyc rozstanie Qurde wiem ze czas leczy rany ale teraz dla mnie to jest bardzo trudne nie chcce byc sama z tym a nie mam zadnej przyjaciolki kogos komu moglabym sie wyzalic :( :

Wiec tak moja malutka ma 2 miesiace od jakiegos miesiaca nam sie nie ukladalo nic probowalam duzo rozmawiac o tym zawsze zbywal :( Wiem ze nie bylam dla niego tak dobra jakby chcial :( Naprawde sie staralam dla dzieka i dla siebie poniewaz go kocham byl moim pierwszym ... To on zwrocil na mnie uwage (dodam ze nie jestem z tych ladnyh ) Kiedys zawsze sie w min podkochiwalam jak bylam mala (mieszkamy na jednym osiedlu) i nawet nie marzylam ze bedziemy razem a juz ze bedziemy mieli razem dziecko to nawet to bylo nie do pomyslenia :) Spedzilam z nim na prawde cudowne chwile i nigdy teo nie zapomnie ale dzieki niemu mam wspaniala coreczke .

A wiec tak wczoraj przyszedl z pracy i mowil ze jedzie ze swoim dziadkiem na wies . Co sie okazalo bylo klamstwem pojechal na impreze nic mi o tym nie mowiac :( . Zawsze jak go proslilam zeby zostal z mala bo chce wyjsc np . do sklepu to zaraz wydzwanial gdzie ja jestem itp moglam wyjsc doslownie na 15 minut. Nic nie pomagal przy malej wolal siedziec na komputerze niz z nami spedzac czas :( I to wczorajsze klamstwo przewazylo naprawde juz nie moglam wytrzymac i wiem ze jak nie zerwe z nim to nie bedzie mial do mnie szacunku zadnego wiec wiem ze tak jest lepiej.

Ale teraz niemoge sobie z tym poradzic wiem musze byc twarda dla dziecka nie potrafie :( jestem za slaba psychicznie :)

Jeszcze go nie ma od wczoraj boje sie ze jak wroci to bede chciala go zatrzymac (mieszkamy razem) Zlamie sie na pewno i nie pozwole mu odejsc z jednej strony chce sie rozstac z drugiej nie mam nikogo byl tylko on...

NAjgorsze jest to ze nie bede mogla o nim zapomniec bedziemy sie widywac bo cos jednak nas laczy Dziecko...

Boje sie ze jak bedzie mial inna kobiete (bo na pewno bedzie mial ) ze tego nie zniose jak przyjda do mnie razem (pewnie bedzie sie chcial widywac z dzieckoem )

przepraszam ze tak chaotycznie ale ja nie mysle jeszcze racjonalnie jedno mam w glowie : Musze byc silna ale nie potrafie chcialabym sie nie zalamac ale to jest takie trudne :(

daisy5788
 1323  30

Znajdź pytania na ten sam temat:

Wychowanie rozstanie

Odpowiedzi

monique25
Ale na prawde wolałabys zyc z kims kto oszukuje Cie ? Komu nie zalezy na własnym dziecku i na kobiecie która jest matka jego córeczki ? Jak by ojciec mojego dziecka pojechał na impreze i nie wracal do tej pory to juz by miał ciuchy wystawione przed drzwi (zlosc) moze on mysli ze ty tak myslisz ze on u tego swojego dziadka jest ? Anie masz rodziców albo tesciow do pomocy moze oni Ci pomoga ? W kazdym badz razie trzymaj sie mocno jeszcze znajdziesz swoje szczescie (prezent)
daisy5788
mam wlasnie dzwoni zeby po niego przyjechac jest bezczelny !!! mieszkamy z rodzicami moimi i wiem ze sobie poradze pomoga mi n a pewno o to sie nie matrwie martwie sie czy ja sobie poradze z rozstaniem
monique25
poradzisz bo ty masz malutka a on juz nikogo nie bedzie miał ......
daisy5788
monique25 dzieki wielkie to naprawde bardzo pocieszajace
joanna21022
Dokładnie poradzisz sobie najwazniejsza jest malutka wiem ze łatwo to sie pisze ale jestem z toba zawsze mozesz sie do nas zwrocic pozdrawiam cie serdecznie i zycze ci wytrwania
daisy5788
nie no co ty nie pojade az tak glupia to ja nie jestem . Byl przed chwila bo do pracy musi isc podalam mu rzaczy przez balkon i nic zero reakcji z jego strony ani przepraszam ani pocajuj mnie w dupe nic i to jest najgorsze on nigdy nie widzi swojej winy :(
monique25
moze wie ze bez wzgledu na to jak sie zachowa i jak cie zrani to ty i tak mu wybaczysz :( pokażmu że to ty jestes góra i córeczka wasza a nie on albo sie opamieta i bedzie blagal o wybaczenie albo sie rozstaniecie i znajdziesz sobie kogos kto bedzie mial do was szacunek i bedzie was mocno kochał(grins)
joanna21022
Popieram @monique25
daisy5788
napisal wlasnie ze chce porozmawiac i ze to sie nigdy nie powtórzy i ze nie chce zmarnowac zycia swojej corki przez glupote swoja a ja juz mam watpliwosci :( wiedzialam ze tak bedzie ehhh... on mi kiedys tez dawal wiele szans :( nie wiem kurde dlaczego to jest takie trudne:(
monique25
cikawe czemu o tym nie pomyslal jak na impreze szedł(smutna)
monique25
ładnie napisane (kwiatek)(kwiatek)(kwiatek) Nicol
neliteli
u koleżanki na slubie ksiądz powiedział,że w związku najważnijejsi są rodzice dopiero później dzieci- bo jeżeli rodzice są szczęśliwi i się kochają to dzieci to widzą,Jesli rodzice są ze sobą tylko ze względu na dzieci i nie ma miedzy nimi miłości to dzieci moga się nawet obwiniać ,że to przez nie tak się dzieje między rodzicami...żadko chodzę do kościoła ale tu akurat ten ksiądz miał świętą rację...dzieci wszystko wyczówają i cierpią jak jest źle choć nawet moga tego publicznie nie okazywać..ale cierpią i to strasznie. Dlatego zastanów się,czy chcesz skazać dziecko na dorastanie w zimnym związku, bo napewno jeśli zostaniesz z tym facetem a on nie zmieni wsojego postępowania napewno nie posłózy to waszej córeczce...trzymaj się i bądź twarda
ulenka091987
dasz sobie rade, masz dziecko, dla niego bądź silna, wiem co czujesz, wiem jak trudne są rozstania, zwłaszcza gdy jest dziecko, ja zostałam sama jeszcze jak w ciąży byłam, ale starałam się być twarda, właśnie dla dziecka, teraz mój synek ma 15 miesięcy, mam nowego partnera, który naprawde nas kocha i szanuje, no i kolejne dziecko w drodze :) pamiętaj że masz dziecko i ono jest najważniejsze, a jeśli Ty nie będziesz szcześliwa, to dziecko też nie będzie, pomyśl też o przyszłości, jak bedzie nastenpe dziecko, a on dalej będzie się tak zachowywał, zero pomocy i kłamstwa, to nie są dobre podstawy związku, musi być przede wszystkim zaufanie a to co on robi przechodzi wszelkie granice, z moimi dzisiejszymi doświadczeniami powiem Ci, że ja bym mu spakowała rzeczy, żeby wiedział, że nie żartuje, rozpakować zawsze można, ale gdyby mnie nie przekonał jakimś konkretnym wyjaśnieniem, to poprostu zabrałby swoje rzeczy i tyle a jeśli miałabym mu dać jeszcze jedną szansę to na moich warunkach i złamanie tego byłoby równoważne z zabraniem swoich rzeczy, wiem, że ja to nie Ty więc decyzje i tak musisz podjąć sama, my mozemy Ci radzić, ale to w końcu Twoje życie i Twoje decyzje
daisy5788
wiec tak napisal mi : wczesniej : jak sobie chcesz to nie jestesmy juz razem i zebym spakowala jego rzeczy i on przyjdzie po nie przyszedl ale ich nie zabral i wyszedl do pracy pozniej napisal sms ze ma tylko nas ze chce porozmawiac ze prosi o druga szanse ze jest mu ciezko i zrozumial swoj blad i ze sie zmieni bedzie nas inaczej traktowal itp itd tylko zee ja mu za bardzo nie wierze qurde sama nie wiem musze to bardzo dokladnie przemyslec
malgosia
jak zdecydujesz się dać mu szansę, to postaw jasne warunki, co i jak mawyglądać, podział obowiązków, określ dokładnie czego oczekujesz, żeby nie było tak,że nic sie nie zmieni. I w razie niedotrzymywania warunków badź konskwentna, właśnie po to by nie myślał,że mu zawsze wszystko wybaczysz.... takie jest moje zdanie. Powodzenia
mammma
A dlaczegóż to tylko jemu wróżysz szczęście u boku innej? A moze Ty też spotkasz kogoś na swojej drodze i będzie naprawdę Cię kochał i o Ciebie dbał...
Najważniejsze, że widzisz i rozumiesz że to jest dla ciebie toksyczny układ. Początki zawsze bywają trudne. Ale myśl o sobie i o dziecku. Kiedy maluch podrośnie, a on puści Cię kantem, co wtedy zrobisz? Lepiej kopnij go w tyłek teraz, kiedy się na to zebrałaś i weź sowje życie w swoje ręce. Pomyśl o nowym facecie jak o nowej iwestcji w przyszłość swoją i dziecka.
Jesteś naprawdę dzielna, bo już zmierzyłaś się z tym problemem i nie oszukujesz się sama. A to bardzo ważne, bo to poczatek Twojej lepszej przyszłości.
(kciuki)(kciuki)(kciuki) trzymam kciuki za Ciebie.
neliteli
a bycie ze sobą na warunkach to takie trochę sztuczne jest...dam ci drugą szansę pod warunkiem ,że mnie będziesz kochał nad życie i całował rano wieczorem i w nocy, masz być przy tym nieziemsko szczęśliwy...ja tak to widzę poprostu. Skoro facet już szuka wrażeń pomimo tego ,że znalazł się w tak szczególnej sytuacji jest świeżoupieczonym tatą, jego uczucia powinny rozkwitnąć teraz ,jeśli nie -nie zmusisz go do niczego choćbyś stanęła na rzęsach
neliteli
...a pozatym niech dorośnie troszke....zamieszkał u ciebie a na balety pokryjomu i pod pretekstem wychodzi...dziecinnie trochę-jak moja córa zakryje oczy rękoma i myśli ,że jej nie widać. podejmij słuszną decyzję
Lexi
Czy Ty napewno chcesz sie rozstac z tym facetem? Bo mam wrazenie,ze nie... Na Twoim miejscu powiedzialabym mu (za wczasu) w jakich sytuacjach nagina Twoje granice i to,ze musi liczyc sie z konsekwencjami. I jesli wtedy dalej bedzie sie tak zachowywal to "wyprowadzilabym" go z domu, bo w koncu mieszkacie u TWOICH rodzicow.
daisy5788
witajcie tak mocno przepraszal az sie rozplakal ze to bylo ost raz itp a co sie okazalo ze byl z tym dziadkiem na wsi tylko ja sobie myslalam bog wie co wiec sodze ze mu zalezy i ze warto dac szanse sam z resta powiedzial ze jeszcze raz tak zrobi to nie bedzie odwrotu i sam sie spakuje i wyniesie
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.