Menu

rozwiązanie umowy

Witam. Mam problem co do rozwiązania umowy na obecnie mieszkanie. 27 lutego właścicielka mieszkania e mailem powiadomiła mnie, ze uwowa na wynajem mieszkania nie zostanie przedłużona ( umowa zawarta do 30.06.2009 ). Znalazłam sobie mieszkanie ( od 1 kwietnia mam tam zamieszkać ). Powiadomiłam ( 13.03.2009 )właścicielke o tym że, chce zwolnić mieszkanie. A oto jej odpowiedź "Ciesze się, że udało się Państwu tak szybko znaleźć nowe mieszkanie.
Z przeprowadzką proszę się nie spieszyć, bo tak jak wspominałam, mieszkanie będzie potrzebne dopiero od początku lipca, czyli mogą Państwo spokojnie mieszkać do końca czasu trwania umowy (tj. 30 czerwca 2009). Nie ma przecież sensu, aby płacili Państwo za mieszkanie w którym nie będziecie już mieszkać, więc najlepiej będzie dostosować się do terminu wygaśnięcia umowy. Liczniki i tak najlepiej będzie spisać w chwili zdania mieszkania, 30 czerwca. ". Nie stać mnie na utrzymanie dwóch mieszkań. Z tamtego nie chce zrezygnować bo trudno dostać u nas o dobre i w rozsądnej cenie mieszkanie. Umowa nie zostanie przedłużona z jej winny ja mogę dalej tu mieszkać. Dodam, że mam małe dziecko. Jak mam mądrze rozwiązać ten problem?

antenkarad
 1161  17

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dom i Ogród mieszkanie wynajem

Odpowiedzi

kasiaimaks
to zależy co masz napisane w umowie. Czy obowiązuje Cię okres wypowiedzenia itd.
antenkarad
dodam jeszcze, że w umowie nie ma zaznaczonego terminu wypowiedzenia umowy ani możliwości wcześniejszej jej rozwiązaniu ( moja winna,nie dopilnowałam). Chciałabym jakoś mądrze to rozwiązać. Właścicielka nie odprowadza podatku za wynajem mieszkania.
kasiaimaks
no to zadzwoń do niej i grzecznie poinformuj, że od kwietnia nie będziesz mieszkać, a jak powie Ci, że nie to powiedz o tym podatku. Rozmowę proponuję nagrywać:))
antenkarad
chodzi mi o to czy jak opuszcze mieszkanie i przestane jej płacić to może mnie podać do sądu i jakie mam szanse wygrania umowy. Bo ja sobie lokum zastępcze znalazłam.
antenkarad
miało być wygrania sprawy
Stokrotka26
Nie moze nic Ci zrobic sprobuj grzecznie porozmawiac moze tak jak radzi kasiaimaks nagraj...
antenkarad
kucka2008 ja też mam jakies prawa. Jeżeli mam mieszkanie to dlaczego mma z niego rezygnowac dla jej 3 miesięcy. W taki razie zostane do końca umowy i jeszcze dłużej bo musze sobie znaleść nowelokum. A majac małe dziecko o ile dobrze doczytałam to nie może mnie wyrzucić tylko musi mi zapewnić lokum zastępcze. Właśnie to mnie wkurze, że ona mi wypowiada umowe a ja muszę jej utrzymac mieszkanie do końca bo jej na to nie stać a mnie ma stać na utrzymanie dwóch wynajmowanych mieszkań
syla
wygrasz wygrasz do sądu cię nie poda bo będzie musiała podatek zapłacić a po drygie jak nie ma w umowie okresu wypowiedzenia to możżesz się wyprowadzić kiedy chcesz i nie musisz jej płacić za mieszkanie do końca umowy to jej bzdura którą sobie wymyśliła antenkard możesz się spokojnie przeprowadzać
Anita21
a masz moze na umowie napisane ze z "mozliwoscia przedluzenia"?
antenkarad
umowa była przedłużana co rok.
syla
kucka co za bzdury piszesz ona nic nie wygra
syla
ale w umowie nie ma napisane że musi mieszkać do 30 czerwca pomyślcie troche jeżeli nie ma zaznaczonego okresu wypowiedzenia ma prawo wyprowadzić się kiedy chce
syla
a baba poprostu chce na niej zarobić i sądem ją straszy to ty ją postrasz skarbówką i jej się odechce
syla
no i co stego że została zawarta do 30 czerwca ale nie ma obowiązku tam mieszkać tyle czasu to tak jak byś zawarła umowę o pracę na pół roku i nie możesz się wcześniej zwolnić bo podpisalaś ją np do 25 września to tak samo działa a wiem bo pytalam rata jest prawnikiem i powiedział że może się wyprowadzić i nie musi z niczego się tlumaczyć
antenkarad
dziękuje za odpowiedzi. Mam nadzieje, że jakoś załatwie tą sprawe. Z tamtego mieszkania na pewno nie zrezygnuje dla jej widzi mi się. A tak na marginesie to umowa nie zostaje przedłużona bo ma zamieszkac jej synek na tym mieszkaniu ale do końca chce aby jej utrzymała to mieszkanie i jeszcze chce sobie dorobić zarobić. Nigdy w tym mieszkaniu nie mieszkała, było to mieszkanie spółdzielcze teraz wykupiła za marne grosze taki to ma życie
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.