Menu

rozwód i sprawa o alimenty a adwokat

Kilka dni temu byłam u adwokata po porade w sprawie rozwodu i alimentów. Gdy pani adwokat usłysząła po co przychodzę zapytała ile jestem po ślubie (ponad 2 lata) i zaczęła mi walić takie gadki że poczułam się jak na terapii małżeńskiej - strasznie się wkurzyłam, bo chyba sama lepiej znam swoją sytuacje (ona się wtedy w ogóle w nią nie zagłębiła) i lepiej znam swojego męża (a po jej niektórych tekstach widac było że chce pokazac że to chyba ona wie lepiej a ja taka młoda i głupia i chyba zbyt wymagająca...)(krejzolka) Po drugie nie jestem jakąs rozkapryszoną babą co to po byle kłotni leci do sądu po rozwód! Zaczęła mi tłumaczyć jak to przerąbane będzie mieć moje dziecko w niepełnej rodzinie i że potem obwini o to mnie, i że cała większość osób które biora ślub po raz drugi się rozchodzi i ona to wie z własnego doświadczenia (smutna) Siedziałam tam i myślałam co ty babo możesz wiedzieć o życiu z takim człowiekiem jak mój mąż! Potem jak jej wyjaśniłam na czym sprawa stoi to nieco zmieniła podejście. Powiedziałam że może na razie z rozwodem się faktycznie wstrzymam ale o alimenty to sprawę chciałabym założyć. Musiałam jej dostarczyć potrzebne papiery i ma mi napisać pozew, zapytała też czy chcę aby ze mną poszłą na sprawę, zapytałam czy jest to potrzebne, ona stwierdziła że absolutnie tak i że ona dużo nie bierze - zaledwie 600zł (krejzolka)(krejzolka)(krejzolka) I tu moje pytanie czy warto faktycznie zabierac adwokata na taką sprawę? Bo nie wiem czy sąd nie pomyśli "O po alimenty przylazła biedna ale jakoś na adwokata miała, to g....o jej damy!", z drugiej strony czytałam że jak będę bez adwokata to mogę sama nic nie wywalczyć bo będą po mnie jeździć (wow) Totalnie dwa różne podejścia... co sądzicie?wiem że wiele z was jest tu po tego typu sprawach.... i jeśli miała bym na tym dobrze wyjśc to te 600zł nie jest mega problemem...

MamaMaya
 2572  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Partnerstwo i Rodzina alimenty na dziecko

Odpowiedzi

Iwona1977
Jezeli nie masz spraw zwiazanych z majatkiem nie musisz miec zadnego adwokata... idziesz do sadu w pozwie prosisz o adwokata z urzedu , pozniej piszesz prosbe o zwolnienie z kosztow rozprawy,(zazwyczaj zwalniaja)dobrze bylo by gdyby rozwod byl za porozumieniem stron wtedy sprawa zakonczy sie na jednej rozprawie ale trzeba miec swiadkow ze nastapil trwaly rozpad malzenstwa ( moga to byc rodzice)i ze minal dlugi okres jak nie jestescie razem bo jezeli nie sad moze orzec tylko separacje...ja rozstalam sie z mezem w lutym w lipcu zlozylam pozew a spawe mialm dopiero w marcu przyszlego roku ,ale ze bylo za porozumieniem bez orzekania o winie na jednej sprawie orzeczono rozwod,alimenty i opieke nad dziecmi
Zana
mnie tam żaden adwokat nie był potrzebny .... sama się broniłam ...byłam sobie świadkiem i adwokatem w jednym ... poza tym z doświadczenia wiem że faceci się nie zmieniają a ja półśrodków nie lubię ... pozew od razu o rozwód pisałam choć też nasz staż był krótki ..
basiaikubus
wydawanie kasy na adwokata w sprawie alimentów wydaje mi się zbędne;precież sama potrafisz się wybronić ja tak uważam
madusia
ja nie potrzebowalam rowniez adwokata,pewnie ta babka u ktorej bylas liczyla na kase-na twoim miejscu tez sama bym napisala pozew
miss123
dasz rade a wgl czemu sie rozchodzicie
alinagj1o2
Ja złożyłam o alimenty przed sprawą o separacje i bardzo szybko sprawa była rozpatrzona,alimenty bez problemu dostałam .O separacje też składałam i sąd mi jej nie udzielił powód dobro dzieci bo są małe i jeszcze nie rozumieją co się dzieje.Wtedy wydawało mi się że świat się dla mnie zawalił.Jednak na mojego męża to podziałało jak kubeł zimnej wody odkrył co może stracić i zaczął się zmieniać.Zrobiłam rozdzielność majątkową,spisałam już testament u notariusza że wszystko po mnie przechodzi na dzieci z wyłączeniem męża. Mieszkamy razem i jest dobrze więc może tamta decyzja nie był taka zła.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.