Menu

Sarenka ...

Powiedzcie mi dziewczyny ... Mój mąż wczoraj wieczorem jechał drogą i leżała tam sarenka-młodziutka. Nie chciała w ogóle zejść. Myślał, że może ktoś ją potrącił albo co, ale nie ... wszystko było z nią w porządku :)(kciuki) przejechał obok niej jakoś, ale jak wracal ona dalej tam leżala i juz interesowali się nią co poniektórzy ludzie(zla) sarenka sobie wstała i zaczęła chodzić (grins) nasz sąsiad chciał ją zabrać, bo on to lubi takie zwierzątka, ale była tez taka babka, która chciała ją wziąć ... chyba na mięso (placze) dzięki Bogu sarenka normalnie sobie poszła za sąsiada synem i on ją zamknął u siebie. Wiem na 100 %, że nie trafi na stół. Co Wy byście zrobiły z tą sarenką? Trafiłaby na Wasze podwórko czy stół?

Sarna ... podwórko czy stół?

MamusiaKubusia
 803  19

Znajdź pytania na ten sam temat:

sarna

Odpowiedzi

Magdzik
Na pewno nie na stół...(nigdy) Podwórka nie mam, więc nie wiem, co bym zrobiła... Pewnie zgłosiłabym to nadleśnictwu, leśniczemu, czy kto tam się opiekuje lasem(kciuki)
kasiulek212121
ja bym sprzedala na targu(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(grins)
MamusiaKubusia
U nas jest mnóstwo sarenek (grins) dlatego lubię wieś (kciuki) przychodzą sobie i obgryzają nam korę z drzew(grins) nie wiem czy jest karalne, pewnie tak. Ja tam bym karała! A sarenka leżała sobie w dołku i w ogóle nie bała się ludzi, więc się zastanawiamy czy czasem ktoś jej nie wypuścił właśnie. Sąsiad jej nie brał na siłę, ona sama przyszła do nich za jego synem (grins) więc pewnie jak by czekała na matkę, to by nie chciała odejść z miejsca ... tak myślę. Potem pójdziemy ją zobaczyć ... Ja sama parę lat temu siedziałam z sarenką, którą potrącil samochód. Niestety tamta nie przeżyła :( Swoją drogą pełno chodzi u nas myśliwych. Nienawidzę ich i jak tylko widzę ich gdzieś na moim terenie, to się z nimi kłócę i wyganiam ... oni na to,żę mają takie prawo! Szok! Jak można chodzic po czyimś polu i polować! Co do nadleśnictwa, to nie wiem nawet gdzie to zgłosić. Potem pójdę to wypytam o nią sąsiadów. Oni tam mają konie itp więc dobrze trafiła(kciuki)
MamusiaKubusia
ja Maira podobnie mam jak i Ty(grins)
MamusiaKubusia
Wiem, że ten sąsiad nic jej nie zrobi, bo on to taki "zwierzyniec" hehe, ale tamta babka-inna sąsiadka na pewno chciała ją wziąć na mięso(zlosc)
Magdzik
@MaiRa, a wiesz jaka dobra jest kiełbasa z dzika???(kciuki)(smiech)(smiech)
MamusiaKubusia
wiem superlaska1986, dlatego pójdę dziś zobaczyć co i jak(kciuki)(kwiatek)
Nicoletta
na stół (nigdy) podwórka nie mam więc też nie,ale gdzieś bym to zgłosiła i tam ją odwiozła ..
Nicoletta
w sumie źle napisałam.. odwieź bym nie odwiozła bo nie miała bym do tego odpowiedniego transportu,ale zgłosiła na pewno ..
daryjka87poznan
Pierwsza odp.
isiorek
a mamusia sarenki wraca po dziecko a dziecka nie ma :/ a teraz przesiąknie zapachem ludzi i mama ją odrzuci, powinien ją odwieźć natychmiast do leśniczego lub zoo - ludzie widzą małe sarenki same i je zabierają a to normalnie że mama zostawia sarenke a potem po nią wraca
MamusiaKubusia
niby tak *isiorek ale, na środku nieoświetlonej drogi to nie jestem pewna, czy ona jest bezpieczna! To wąska droga, nie asfaltowa, ale dość często uczęszczana. Jeśli sąsiad by jej nie zabrał, pewnie w tej chwili odbijało by się nią komuś (zlosc)
natalia1012
lubie bardzo zwierządka więc bym ją zostawiła
'
MamusiaKubusia
właśnie pytałam męża o nią ... mówi, że ona raczej jest oswojona, bo sama za nimi poszła do tego sąsiada. No i powiedział mi wczoraj, że mała, więc myślałam, że taka całkiem mała. A ona jednak jest taka już średnia. Dziś raczej nie pójde, ale jak ją zobaczę, to wkleję zdjątko jak się uda
Achcha
a taka sarenka co się ludzi nie boi to może mieć wściekliznę? ja bym gdzieś zadzwoniła coby ją obejrzeli i zabrali
MamusiaKubusia
też sie nad tym zastanawiałam ... może gdzieś sąsiad zadzwoni(telefon)
MamusiaKubusia
niestety nie zdążyłam jej zobaczyć, chwile wcześniej uciekła i ... (pout)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.