Menu

Sąsiadka:///

Kochane, co byście zrobiły z taką sąsiadką, która wpada przeważnie z zaskoczenia, ot tak sobie posiedzieć? Ja już mam dość, a mieszkamy tu prawie 4 miesiące, a przed nami pewnie całe życie tutaj...(krejzolka) Zawsze znajdzie pretekst, by przyjść... A to przyniesie mi katalog Avonu (jest konsultantką), za dzień lub dwa Oriflame... (krejzolka) Ostatnio przyszła jak kąpałam małą i wparadowała mi do łazienki(co prawda mąż ją pokierował,ale to drobny szczegół) I jak gdyby nigdy nic rozwinęła ręcznik i odebrała i owinęła nim małą (co zawsze mąż robi) i zaniosła mi ją do sypialni. Zaczęła ją wycierać, suszyć i ubierać. Byłam w szoku(wow) Potem nie mogłam jej się pozbyć, jak chciałam małą usypiać, ale w końcu załapała, że ma wyjść... Innym znów razem przyszła w porze, kiedy mała chodzi spać i widać było, że jest marudna i śpiąca, a ta nic... Siedzi i gada w najlepsze(zla) Ja dyskretnie do małej:"już kochanie zaraz idziesz spać", a tamta nic sobie z tego nie robi...(krejzolka) W końcu wkurzyłam się i mówię:"to ja idę uśpić Monikę", a tamta:"ok, to idź, ja poczekam"(wow) I siedziała i gadała z moim mężem przez ten czas, jak ja usypiałam Monikę(zla) Kurczę, no ja bym tak nie mogła... Jak jestem u kogoś i widzę śpiące dziecko, to idę do domu! A przede wszystkim nie chodzę do nikogo pod byle pretekstem, byle tylko wpaść... Dodam tylko, że jest to młoda osoba, starsza ode mnie 2 lata, a tak straszliwie wścibska, że w życiu takiej osoby nie spotkałam. Normalnie mną telepie jak ją widzę i nie daj Boże mam usłyszeć, czy będę w domu, to ona wejdzie...wrrr(zlosc) Jak delikatnie, ale skutecznie pozbyć się takiej sąsiadki???
Acha... na dodatek ni stąd, ni zowąd zaprosiła nas na urodziny swojej 6letniej córki, która wcale nie jest lepsza od niej...(zla) Ależ się rozpisałam, ale musiałam to z siebie wyrzucić... Pomóżcie i doradźcie coś kochane(pout)(kwiatek)

Magdzik
 1159  45

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Czas wolny i Sport sąsiadka nerwy stres

Odpowiedzi

domiska
wiesz ona chyba nie ma z kim pogadac i szuka kogos z kim moze posiedziec. to ,ze wycierala twoja corke to chyba nic zlego pewnie chciala pomoc i tyle, musisz jedynie wyznaczyc jej powoli pewnie granice ale tak aby nie poczula sie urazona bo ona chyba nic zlego nie chce zrobic!
Magdzik
Mam wrażenie, że dopóki się tu nie wprowadziliśmy, to oni (ta dziewczyna z mężem i córką) raczej nie mieli z kim się zaprzyjaźnić, sądząc po wieku mieszkańców naszej klatki... Może rzeczywiście chcą się zaprzyjaźnić i bliżej poznać, no ale bez przesady... Ja nie chodzę do niej tyle, co ona do mnie! Tylko jak mam katalog oddać:)
kasia1
No to kochana nie zazdroszczę wcale(zlosc)(zlosc) miałam to samo przychodziła kiedy chciała jeszcze na dodatek dziecko podrzuciła ja miała taką potrzebę , aż w końcu się wkurzyłam raz drugi drzwi nie otworzyłam i mam spokój wiem troszkę nie ładnie postąpiłam ale ile można człowiek ledwo oczy otworzył chciał by z dzieckiem troszkę czasem jeszcze poleżeć z tu się nie dawał bo już pod drzwiami stała a teraz ciszaaaaaaaaaa w końcu
Nicoletta
a zależy Ci mocno na tej znajomości ?
powiedz np. następnym razem gdy będziesz miała coś do roboty coś tego typu "nie chce żeby wyszło,że cie wypraszam ale muszę coś tam zrobić i nie mam teraz dla ciebie czasu" .. parę razy jej tak powiesz a może odechce jej się siedziec w momencie gdy naprawdę jesteś zajęta .. a co do tych urodzin to wypadało by żebyście poszły skoro już zaprosiła, no chyba że puścisz samą córkę (nie zobaczyłam w profilu ile ma lat,ale widzę teraz 1-3 więc chyba niekoniecznie :D)
Magdzik
@kasia o podrzucaniu dziecka nawet mi nie wspominaj... Jej córka przyszła parę razy z nią, a potem sama przychodziła. A raz to urządziła mi taką scenę, że powiedziałam sobie, że więcej ta mała SAMA nie przyjdzie! Nie będzie mi tu małolata rządzić w moim własnym domu(zlosc) Jak chce przyjść do Moniki, to z dwojga złego niech obie przyjdą. Ale i tak już przestałam je zapraszać, mimo, że czasami widać, że mają ochotę przyjść...
domiska
Magdzik-skoro uwazasz ze nie miala wczesniej z kim zbytnio pogadac to moze daj jej szanse a jezeli naprawde jej wizyty sa za czeste to poprostu powoli ale lagodnie wskazuj jej granice ktorych ona powinna przestrzegac ,w ten sposob nie zrobisz jej przykrosci i nie bedziesz sie meczyc.
Magdzik
@superlaska dawaj śmiało(grins)(smiech) Na początku ją nawet polubiłam, ale teraz zaczyna mnie drażnić. I te jej teksty... Pisze na gg z moim mężem (kiedy usypiam małą) i pyta, czy będę np. jutro w domu? Mąż potwierdza, a ona wypala:" to wpadnę do Madzi ok. 16" No nóż w kieszeni mi się otwiera...(zla) A może tak najpierw wypadałoby spytać, czy MOŻE wpaść?????? Szok poprostu(wow)
aniol
rany Magdzik zgupialam bym z taka baba fajnie miec dobra sasiadke ale gdzies sa granice i moze jakas prywatnosc ty uwazaj na taka bo to roznie jest ja juz bym sie o meza obawialaa hihi ale tak na serio to prosze cie ty masz nerwy jak by mi tak obca baba wziela dziecko do wytarcia jak bym hulła to by niewiedziala gdzie sa drzwi ..nie no delikatnie daj jej do zrozumienia ze tak niemozna ze poprostu ci sie to niepodoba a taki rodzaj kobit to sie nieobrazi spoko a nawet jesli to przejdzie jej w pare chwil .spulczuje ci namolnosc to cos strasznego(smiech)(smiech) buzka:)))(kwiatek)
kasia1
no to widzę że sytuacja była podobna też nie raz miałam akcje pod tytułem ona może wszystko a moje mają siedzieć cicho bo jej się tak podoba i dlatego w bezczelny troszkę sposób znajomość się skończyła teraz pewnie innych nachodzi ale cóż tacy ludzie mają tupet
aniol
oj jednak mialam racje pisze z twoim mezem jak ieszkacie tam dopiero od 4 miesiecy (smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech) ty sie za nia bierz puki czas kochana:)))
Magdzik
No właśnie o to chodzi, że nie chcę jej urazić, ale jej zachowanie czasami działa mi na nerwy...(zla) No i jakby nie było zależy mi na dobrych stosunkach z sąsiadami(grins) Ale niekoniecznie takich bardzo bliskich...(nigdy)
aniol
mialo byc mieszkacie(kwiatek)
kasia1
a może daj jej znać ze na net mama jest świetny temat może poczyta i troche do niej dotrze że jest za bardzo natrętna (smiech)(smiech)(smiech)
aniol
wiesz poprostu moze sprobuj z nia pogadac ze lubisz ja i fajnie ze sie zaprzyjaznilyscie ale ty preferujesz wiecej prywatnosci i jesli chce wpasc to niech nie pyta meza na gg!!! tylko zapyta ciebie ..daj jej delikatnie do zrozumienia ale dobitnie ze ci sie niepodoba jej zachowanie:)))
Magdzik
@aniol Ty mnie nie podpuszczaj, bo jeszcze uwierzę(smiech)(smiech) A poważnie, to mój mąż też czasami ma dość(krejzolka)
aniol
kasia1 swietny pomysl(smiech)(smiech)(kwiatek) super hhihi
Magdzik
Dzięki dziewczynki(kwiatek) Spróbuję być bardziej stanowcza... Kurczę jeszcze się nie spotkałam z czymś takim, bo nigdy nie musiałam nikogo wypraszać z własnego mieszkania, itp.
@kasia1 dobry pomysł(kciuki) Ciekawe, czy domyśliłaby się o kogo chodzi(smiech)
aniol
oj ok ja mowie co ja bym czula ty znasz swojego meza ale nieznasz sasiadki hihi(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech) no nie no niemysl odrazu tak jak ja oj nie ale miej na to uwage wiesz ze z sasiadkami tak bywa lepiej porostu miec sie na bacznosci pki jej do konca niepoznasz ..u mnie to by juz nieprzeszlo leciala by na zbity ...bo jestem wiesz o tym jak zazdrosna i jakby sasiadeczka do mojego pisala to bym jej nakopala hihi zartuje ale niebylo by jej milo niech z mezusiem swoim posiedzi wieczorem a nie z obcymi mezami na gg pisze:))0(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(kwiatek)(kwiatek)
Magdzik
A na dodatek jej mąż dogadał się z moim i razem jeżdżą do pracy...(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)
Magdzik
@superlaska(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech) Oj wtedy wałek to byłby za delikatny na męża...(smiech)(smiech)(smiech)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.