Menu

SĄSIEDZI!!!!!!!

Witam Was mamusie,mam takie pytanko otóż wynajmujemy mieszkanie i do tej pory czyli 2,5 mc było prawie wszystko w porządku.Natomiast wczoraj sąsiedzi przeszli samych siebie, mieszka tam młody chłopak prawdopodobnie jeszcze ktoś ale jakoś nie zauważyłam dokładnie bo nie spotykamy się tak często na klatce i wiem ze nie raz jest tam dziecko koło 3 lat.Ale wczoraj był ten chłopak sam i zrobił impreze ale była to impreza z piekła rodem trzaskanie drzwiami,przekleństwa , wyzwiska ,bieganie po schodach z góry na dół bo tam mieszkają studentki a uwierzcie strasznie to słychać i pijaństwo na całego a było już po 22.00 a kolo godz.01.30 zaczeli się bić w ten sposób ze jeden chłopak drugiego uderzał o moje drzwi taki był huk że synek się bardzo wystraszył a moje drzwi gdyby nie były antywłamaniowe to chyba wpadli by z nimi do mieszkania i moje pytanko brzmi co Wy mamy zrobiłybyście na moim miejscu ,co powiedziałybyście właścicielowi kamienicy ? Dodam że nie wiem czy sąsiedzi wynajmuja czy jest to ich własne mieszkanie.

Ewa0528
 789  27

Znajdź pytania na ten sam temat:

13-18 lat Partnerstwo i Rodzina awantura

Odpowiedzi

marthakd
Ja bym poszla albo do wlasciciela kamienicy albo jakiegoś zarzadcy budynkiem albo w ostatecznosci do samego tego gościa on tam nie mieszka sam ...wiec powinnas mu tak powiedzec i zeby przyjął do wiadomosci ze nie zyczysz sobie takich nocnych imprez!
mamaKACPERKA
zadzwonilabym na policje
StepByStep
bez zastanowienia wzięłabym telefon i zadzwoniła na policję... Też miałam takich sąsiadów, jak jeszcze na wynajmie byłam. Kilka tel i się wyprowadzili, gdyż jak się okazało to nie było ich mieszkanie.
kasiulek212121
odrazu po 22 zadzwonilabym na policje!
Ewa0528
to ja zadzwoniłam na policje bo nie wytrzymałam nerwowo
StepByStep
@Ewa dzwoniłaś i co?? Byli, powiedzieli swoje, a imprezka dalej tak?? W takim wypadku dzownisz znowu i znowu... Pewne jest, że delikwenci zostaną zgarnięci. Jak wspominałam wyżej - tylko to Ci pomoże. Do nas dzielnicowy przychodził, robił wywiad, wiem też, że u innych sąsiadów był. W przeciągu miesiąca parka spakowała swoje rzeczy i tyle ich widzieliśmy
Ewa0528
chodzi o właściciela bardzo miły pan wiekszość mieszkań jest jego ,nie wiem dokładnie co jemu powiedzieć ? Mąż mój jak dzwoniłam do niego w nocy bo jest na delegacji powiedział ze będzie rozmawiał z właścicielem że jak jeszcze jedna awantura to się wyprowadzamy a jak by nie te błazny z zaściany to tu sie fajnie mieszka,nie chciałabym się wyprowadzać:(
daryjka87poznan
Zadzwoniła bym na policje.
StepByStep
Bezsens... i tyle. Ty się chcesz wyprowadzać z takiego powodu?? Proszę Cię... Pogadaj z właścicielem, obczaj sytuacje, porozmawiaj z sąsiadami i zróbcie wspólnie coś, żeby lepiej było
Ewa0528
tak W 15 min rozgonili towarzystwo ,przyjechala suka policyjna ale ich nie zgarneli w taksowki wsiedli i pojechali
Bozena26
mam podobna sytuacje nasza kamienica gdzie mieszkam jest rodzinna , z tym ze wujkowie pare mieszkan posprzedawali a jeden wynajmuje, i tez imprezki sa czasem szalu idzie dostac....
zadzwonilabym do wlasciciela poinformowala go o tym przypadku , co tam sie wyrabia powiedziala ze dluzej tego nie zniesiesz i tyle a gdyby bylo cos takiego jak mowisz ze prawie drzwi ci wywalili czy awantury by takie bylo ze dziecko ze strachem sie budzi- dzwonilabyym na policje nie czekalabym, na uspokojenie sie ich, bez wahania zrobilabym porzadek
u nas jakis czas temu myslalam ze ktos remont robi po 22 walenie bylo slychac , meza obudzilam ubral sie i zanim wyszedl slyszal jak szyba poleciala na korytarzu, szybko zbiegl ale nikogo juz nie bylo
dobrze ze sasiad przez okno sie wychylil i spisal rejestracje auta, takze typa znajda i zajma sie dalej sprawa
Ewa0528
wiesz StepByStep moj maz sie wkurzyl bo duzo placimy za mieszkanie 1200zl sam wynajem i chce w spokoju za tyle kasy mieszkac
StepByStep
To jeżeli chcecie spokoju, jest Wam tam dobrze, chcecie tam mieszkać, to po cholerę macie uciekać?? Bo tak to wygląda... Nikt za Was tego nie załatwi, weźcie sprawy w swoje ręce i coś z tym zróbcie. Wbrew pozorom takie zachowanie nie pozostaje bezkarne.
Ewa0528
taka awantura byla pierwszy raz ,ale nie raz slyszalam imprezki nocne ale wmiare ciche synus spal nigdy sie nie budzil ale wczoraj bylam taka zdenerwowana ze jak dzwonilam na policje to mi gardlo z nerwow scisnelo i ledwo co glos z siebie wydobylam
Ewa0528
przepraszam za bledy ale mi sie cos poprzestawialo na klawiaturze
Ewa0528
wiesz StepByStep ja nie chce uciekac i mam nadzieje ze rozmowa z wlascicielem pomoze
Bozena26
zalezy jaki wlasciciel jest,
Bozena26
u nas odrazu by wylecieli
Basia1980
Zadzwoniłabym na policję!!!! pójdziesz się poskarżyć właścicielowi, dotrze do lokatora i może się Mścic
Ewa0528
Basia1980 i o to mi chodzi zeby sie nie mscil bo ja sama z synkiem jestem a maz pracuje na delegacjach i troche sie boje ale z drugiej strony jak ja tyle kasy place nie moge sobie pozwolic na to by suchac awantur i bijatyk innego lokatora ,nie wiem jak zareaguje wasciciel ,ja wynajelam mieszkanie na rok a potem idziemy na swoje a oni moze na dluzszy czas,bede wiedziec dzisiaj albo jutro,jak z nim porozmawiam bo on tu nie mieszka.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.