Menu

ściąganie butów....

Drogie mamy, mam pytanie co sądzicie o ściąganiu u kogoś w domu lub w mieszkaniu butów? Czy jak do was przychodzą goście to czy ściągają buty? czy wracacie na to uwagę? a jeśli nie ściągają, to czy w jakiś sposób nakłaniacie ich do tego?... albo wręcz w drugą stronę, prosicie żeby wchodzili w butach.... może dziwne pytanie ale...ciekawi mnie jak się na to zapatrujecie....

kokosz
 1001  43

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Dom i Ogród ściąganie butów

Odpowiedzi

MaLaCzarna
W butach do domu ? O nie , nie do mnie ! ;)
kama86
W domu buty sie sciaga obowiazuje to tak samo domownikow jak i gosci..Jesli zdarzy sie jakis nie reformowalny gosc to proponuje mu kapcie..Ja idac w odwiedziny do kogos nie wyobrazam sobie wpakowac sie buciorami na dywany,tak samo zycze sobie u siebie w mieszkaniu.Nikogo to nie powinno dziwic.Dom co prawda nie muzeum ale zasady obowiazuja.
izkalepszy
Nie ma u mnie nakazu zdejmowania butów...nie lubię jak na bosaka ganiają moi goście. Zimą lub jak jest błoto to sami zdejmują albo proszą a coś do wyczyszczenia mokrych butów.
flame123
Wstyd byłoby mi prosić gościa o zdjęcie butów.
amalka
Taaa... Uwielbiam zakładać kapcie noszone wcześniej przez "kij wie" kogo (barf) W życiu nie powitałabym gości z paputami w garści. "Pomykacze" są dejmowane bo każdy robi to z automatu. Nie muszę prosić. Gdy ktoś pozostaje obuty, nic nie mowię.
flame123
Takie porządnie przepocone bambosie są najlepsze.
kama86
Piszecie ze wymaganie sciagania obuwia jest nie grzeczne? A fajnie pozniej jest czyscic dywany wykladziny itd..juz nie wspomne o bawieniu sie dzieciakow na podlodze...Nie kazdy ma apatamenty gdzie mozna podzielic miejsca gdzie w butach a gdzie na bosaka czy w papciach. Nikt nikomu nie nakazuje MASZ SCIAGNAC BUTY!!! kulturalny czlowiek wie jak ma sie zachowac..Tu tez chodzi o szacunek dla pani domu o szanowanie jej pracy...
kama86
Zreszta sa specjalne komplety kapci.Jesli ktos robi impreze to awaryjne rozwiazanie jest takie ze sie w nie zaoptrza,problemu nie ma..
kama86
Geodonna23-wlasnie o to mi chodzilo...Sa ludzie ktorzy robia to notorycznie z lenistwa..Dlatego moje zdanie jest takie a nie inne..
jola8443
ja jestem od małego nauczona,że jak idę do kogoś to ściągam buty.ale jak ktoś przychodzi do mnie to nie nalegam jak tam komu wygodnie.
smerrfetka
Buty są obowiązkowo ściągane.Ja też ściągam jak idę do kogoś,nie ma innej opcji....
kama86
No wlasnie nie wyjasnilam dokladnie o co mi chodzilo..
Codzienni goscie maja prawo sciagnac buty,dla opornych proponuje kapciuchy ktore mam zakupione,przeciez nie daje swoich bo sama tez bym po kims nie zalozyla..
Przede wszystkim chodzi mi o dziecko ktore zaczyna raczkowac.
Jesli chodzi o impreze gdzie goscie przychodza w strojach eleganckich to wiadomo ze sie nie wymaga sciagania butow.
flame123
Nie ma to jak stopy wujka po robocie:-) Każdy miło obok przeraczkuje :-)
flame123
A jak znajdujecie rozwiązanie w postaci tych woreczków z gumkami?
renata29
Wyobraziłam sobie jak przychodzi ksiądz po kolędzie a ja proszę o zdjęcie butów (wow)(smiech)

Moi goście sami ściągają buty.Nigdy o to nie proszę.A jak ktoś nie zdejmie to po prostu posprzątam.Sama też u kogoś zdejmuję buty.
olenka78
Ja nie widze niczego zlego w tym,by poprosic kogos z przychodzacych o zdjecie butow.....dbamy w domu o porzadek,sami sciagamy buciory i nie wyobrazam sobie,by ktos paradowal po moich kafelkach/panelach/dywanach w z Bog wie czym na podweszwach.....tym bardziej,ze pies pewnych sasiadow lubi sobie sikac na klatce schodowej,jego wlasciciele niechetnie to po nim sprzataja i potem ma "to" sie walac po moim domu? O nieeeeee.......
Ja zawsze sciagam buty u innych,niestety sa miejsca,gdzie jest taaaaak brudno,ze idac tam zabieram ze soba moje zapasowe kapcie,podobnie jak moi,bo strach potem ogladac nasze stopy/skarpetki czy rajstopy......
Kapcie proponuje,jesli ktos nie ma ochoty,ok,rozumiem......zreszta nasze czy kapcie dla gosci czesto piore.....
A dla przychodzacych z "zewnatrz" mam przygotowane woreczki na buty.....np dla kominiarza,ktory pare razy w roku przychodzi sprawdzac wentylacje -akurat zawsze znajduje jego aprobate.....inni tez jakos nie protestuja,bo wola zalozyc woreczki na buty niz je sciagnac......
Choc pare dni temu byl u nas pan z pewnej tv kablowej,mial nam cos przerobic,a on dawaj do domu w butach....maz go grzecznie poprosil,zeby zdjal buty albo zalozyl worki,a on-ze niczego takiego nie bedzie robil.......coz,maz go wyprosil,tym bardziej,ze pan nic ze soba nie mial,a mial miec dwie rzeczy,bo maz zamawial......pan przyszedl po dwoch dniach z tymi dwiema potrzebnymi rzeczami,maz ponownie go poprosil o zdjecie butow,i co-pan sie jakos dostosowal.........sciagnal buty,choc mogl zalozyc woreczki......
Kulturalny czlowiek sznuje zwyczaje panujace w danym domu,tak uwazam.....
To samo dotyczy palenia-choc to inny temat......maz wprawdzie pali,ale czesto wychodzi do 2-go przedpokoju,otwiera drzwi na klatke sch i pali.....robi to tylko sporadycznie w lazience,mimo,ze mamy tu okno,ale potem z kolei capia reczniki,pranie i caly dom.......mamy palacych gosci,ktorzy to rozumieja,a tych,ktorzy obrazaja sie raczej nie zapraszamy,tym bardziej ,ze ja nie pale i nie cierpie tego smrodu.....
A idac do palacych jestem skazana na siedzenie w szarym dymie,na szczescie tam chodzimy jak najrzadziej......
amalka
@Olenko ale czy Twój mąż okazuje szacunek innym mieszkańcom? Nie każdy ma ochotę zaciągać się dymem na klatce schodowej...
olenka78
Amalko,mieszkamy w malej kamienicy,moze zdziwisz sie,ale u nas kazdy z doroslych sasiadow( naszej klatki) pali papierosy,ja jestem "dziwnym wyjatkiem". Maz w cieple miesiace czesto wychodzi palic na balkon,balkony mamy na klatce schodowej,na polpietrach,to takie wspolne balkony czyli do niczego. Podobnie robi sasiad z sasiedniej klatki,ktorego zona tez jest osoba niepalaca,takze wtedy moga "wymieniac zdania i poglady " na rozne tematy .
Czasem sasiad z pietra popala wspolnie z moim na balknie czy pietrze,poki co nikt nic w tej sprawie nie mowil.
Beatka9316
Niby nie wypada ściągać butów jak się do kogoś przychodzi.. Ale w końcu dom to dom i każdy chce mieć porządek... I chyba nikt by nie chciał żeby ktoś mu po domu chodził w butach... U mnie nie ma czegoś takiego każdy u mnie ściąga buty na przedpokoju i nie ma prawa przekroczyć progu pokoju..!
flame123
Przepraszam Cię Beatka, ale jakby się odważył to co? Pognałabyś?
Ksiądz i listonosz też ściągają?
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.