Menu

Seks ważniejszy od dziecka?

Zastanawiam się nad taką rzeczą... wiele znajomych czy koleżanek mówi że nigdy w życiu nie chciałoby żeby dziecko spało z nimi w sypialni a już nie daj Boże w łóżku no bo jak wtedy uprawiać seks? Ja zdębiałam szczerze powiedziawszy. Czy to jest wazniejsze niż dobro i bezpieczeństwo i samopoczucie dziecka? Nasz maluch śpi jeszcze u nas w sypialni a mimo to na brak bliskości męża nie narzekam... są inne pomieszczenia. Nie wiem jak wy ale ja takie podejście traktuje jednoznacznie – że seks jest wazniejszy od dziecka. Rozumiem, że niekórzy od razu wprowadzają dzieciątka do ich własnego pokoju ale chyba to nie jest jedyny powód?!

lilique
 745  17

Znajdź pytania na ten sam temat:

miłość pokój sex dziecko

Odpowiedzi

ODYNIECKA
Myślę, że niemowlę śpiące w tym samym pokoju niczemu nie przeszkadza. Ono tego potrzebuje a my sobie radzimy.
aga76ta
a moze te kolezanki nie maja dzieci skoro nie moga sobie wyobrazic spania z dzieckiem. Justinek spi z napi, ja lepiej sie wysypiam, a co do bliskosci, to jak na razie musze nabrac ochote na sex. jak nam sie zdarzylo, to maluszek w cale nam nie przeszkadzal :-) Spokojny sen,wypoczynek mamy i malenstwa to o wiele wazniejsze niz sex.
motyl
moja corka tez spi z nami,a my sobie radzimy...
tlolek
nasz synus spi z nami w pokoju....sex...przyjemna i wazna sprawa ale nie najważniejsza....jak mamy na to sile to jest jeszcze inny pokoj...wlasnie troche kreatywności potrzeba.....
tlolek
my jak na razie wykorzystujemy własnie pokoik Kuby na nasze "schadzki" a jak wreszcie przestanie jesc to wrocimy do naszej sypialni....
tlolek
*jesc w n ocy oczywiscie
ODYNIECKA
Jak zawsze sa dwie szkoły otwocka i falenicka:). I tu i tu jest racja. Każdy radzi sobie jak chce.
aga76ta
a czemu jestes oburzona jak ktos chce spac z dzieckiem? mi nie przeszkadza, ze maly spi z nami i znajdziemy rowniez czas na sex jak mam ochote :-)
aga76ta
odyniecka -- slusznie
marcela
ja nie rozumiem jak mozna dziecko brac do lozka swojego a pozniej sa pytania typu:jak oduczyc dziecko od spania z nami.Desdemona ma racje krzywda dziecku sie nie dzieje
tlolek
nasz tez spi w swoim łóżeczku ale w naszym pokoju..wspolczuje tylko kolezance bo maja tylko jeden pokoj w drugim jej rodzice a dziecko jak narazie jeszcze male ale co bedzie pozniej...
kasia13_archiwum
Po pierwsze...

To wlasnie sa zalecenia lekarzy, aby dziecko do roczku czasu spalo w pokoju rodzicow, a chodzi o zapobieganie naglej smierci lozeczkowej niemowlat.
Powinno jednak spac we wlasnym lozeczku.

I tak bylo z Fatima. Po roczku spala w swoim pokoju.

Natomiast z Yasmina mielismy problem. Spala bardzo zle. Jak ja polozylam to od razu sie darla.
Przyczyny doszlismy dopiero niedawno... Problemy z kregoslupem, jako nastepstwo porodu.

Dlatego tez spala z nami. Przyznam, ze dla mnie bylo to b. wygodne, bo karmilam piersia i nie musialam wstawac.

W wieku 2. latek przeniosla sie do swojego pokoju i od tego czasu spi rownie bezproblemowo sama.

CO DO SEXU... A czy SEX trzeba miec tylko w sypialni??? Nie uwazam...
My urzadzalismy romantyczne wieczorki wszedzie... w salonie, lazience...
Wierzcie mi... na brak zycia SEXualnego NIE NARZEKALISMY... skoro udawalo nam sie prawie codziennie (oczywiscie z wyjatkami, gdy dziewczynki byly chore)...

DLATEGO... mysle, ze KAZDY ROBI JAK MU WYGODNIE...
Fajnie, jesli dziecko od poczatku spi w swoim lozeczku...

Ale... dzieci sa rozne... prawda???

Sama nie mowilam bym tego, gdybym nie miala doswiadczenia z Yasmina.

Jak mialam tylko Yasmine to rowniez mowilam... Jak to z rodzicami? Moja nigdy tak nie spala...

Ale... zebralam inne doswiadczenia... i mysle juz inaczej...

Dlatego zdania typu... JA TEGO NIE MOGE ZROZUMIEC... phh... Nikt tego nie musi zrozumiec...

Bo tacy rodzice sami wiedza, co robia i nie potrzebuja niczyjego ZROZUMIENIA...

A jesli raz zadadza pytanie, ze dziecko nie chce spac w swoim lozeczku...

To tak jak rodzice karmiacy butelka zadaja pytania... DZIECKO ma teraz takie i takie problemy...
To czemu nie karmicie piersia... moznaby zapytac...
Ale nie... bo macie na pewno swoje powody...
Tak samo rodzice, ktorzy pozwalaja swoim dzieciom spac ze soba w lozku...

I TYLE...
kasia13_archiwum
I dodam... ze DLA MNIE SEX ROWNIEZ JEST BARDZO WAZNY... Po porodzien naprawde nigdy nie czekalismy tych przepisowych 6. tygodni... I to nie, bo maz nalegal, lecz, ze oboje tego chcielismy...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.