Menu

Sila glosu Waszych pociech - pytanie jak najbardziej na powaznie... :)

No wiec jestem ciekawa, jakie glosy maja Wasze pociechy, np. gdy placza badz okazuja niezadowolenie czy tez piszcza, spiewaja, czynia cos glosniejszym tonem glosu.
Moja Soraya ma tak wysoki ton glosu, ze (naprawde, nie ma co sie smiac), jak placze, to w uszach robi sie zwarcie a jak pisnie to ludziska lapia sie za uszy i twierdza, ze boli.
No kurcze z czyms takim sie jeszcze nie spotkalam, dzieci placza, kwila, dra sie, ale zeby od dzwiekow wydawanych przez dziecka ludzie dostawali bolu uszu? Co ciekawsze mloda ma radoche z popiskiwania i tak sobie dla zabawy czasem zrobi "iii"...

Ma ktoras z Was tez takiego piskacza w domu? (awve)

LaMandragora
 768  30

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Wychowanie bol uszu glos pisk

Odpowiedzi

LaMandragora
Tak dla uzupelnienia. Mloda nie wklada w ten pisk jakiegokolwiek wysilku. Po prostu tak, jak ktos sobie normalnie cos tam - ona na wdechu leci jak po szkle.
krasna1
moja młodsza córka jak piszczy,płacze czy też krzyczy słychac ją na dworze,
mieszkam na 4 piętrze
LaMandragora
Moj ojciec smieje sie, ze spiewaczka mi rosnie. Jasne... zanim z niej cos wyrosnie to ja ogluchne... a okoliczne sasiedztwo wypedzi nas do lasu... (grins)
Widze, ze nie jestem sama w bolu uszu... (kciuki)
Edytka85
Jakbym o mojej Madzi czytała. Piszczy gdy jest zadowolona, gdy jest zła, gdy coś wymusza....... Nawet na zabawki piszczy podczas zabawy. Co prawda w zależności od sytuacji jej pisk jest inny ale tak samo uciążliwy i denerwujący(krejzolka)
karolcia514
u mnie jest podobnie jak u krasny1 z tym ze mieszkamy na 1 pietrze :)
Edytka85
Dodam, że ze starszą córką nie mam tego "problemu". Też potrafi się drzeć, płakać ale nie piszczy a jeśli już Jej się zdarzy to jest to bardziej przyjazny dla ucha dźwięk...
Edytka85
@GreenEyes jakbym mieszkała w bloku też miałabym takie objawy. Choć i w domu jak czasami mąż robi coś na podwórku czy w garażu to twierdzi, że piski małej słychać z daleka(wow)
babooshka
nie jest tak źle, aż tak bardzo nie krzyczy, chociaż lubi piszczeć (objaw radosci), więc czasem żartujemy że będzie śpiewaczką operową:P
LaMandragora
@GreenEyes... mam podobnie... (awve) Chociaz teraz juz tlumacze (i powoli dociera do niej), ze to nie jest wcale takie fajne (dla mamusi (grins) ), w kazdym razie czasem prosby skutkuja, chyba, ze akurat ma frajde, to nie skutkuja. Zastanawiam sie, jak mozna tak dlugo piszczec, bez wdechu i wydechu, nie zapowietrzyc sie i nie zedrzec sobie gardla i to na takich wysokich tonach... (wow) Zagadka (zla).

@Edytka, no u mnie Yasmina tez ma dosc meczacy pisk, ale Soraykowy glos to juz bron masowego razenia. (chora)
justii34
(pout) ech to nasz Tyś,uwielbia jeczec-szczerze jest to meczace.Na wszystko wywiera iyu.............. i potrafi dlugo a jak krzyknie to echo idzie.A piszczy z radosci jesli bawimy sie z nim w chowanego lub tez ganianego(grins) sasiedzi maja kogo sluchac,oj maja(grins)(cukierek)(cukierek)(cukierek) Czasem pytamy ,no czemu On tak jeczy i jeczy,hihihi(smutna)
LaMandragora
@babooshka... no wlasnie mloda niby tez tak bardzo nie krzyczy... nie jest to krzyk w jakims stanie pernamentnego wysilku czy stanie amoku, totalny luzik i "iiiiiiiiiiiii!" drapiemy po szkle.
Edytka85
@Kasiu ja próbuję jej tłumaczyć, ale ona ma niespełna 1,5 roku. Pokazuję jej ciiii lub grożę (no no no) ale z różnym skutkiem niestety(pout) I też mnie dziwi ten fakt, że nie wkłada w ten pisk żadnego widocznego wysiłku i że się nie zapowietrzy(smiech)(smiech)
LaMandragora
@justii34... o wlasnie... cos podobnego... pisk i echo idzie... (grins)(wow)
babooshka
hmm to jednak Sorayka ma głośniejszy pisk z tego co piszesz i bardziej "atakujący"uszy...J swojej tez powtarzam żeby tak nie robiła,ale reakcja jest różna, czasem się zapomina, mimo to widzę, że jest coraz lepiej (więcej do niej dociera):)
LaMandragora
Fakt, z wiekiem glos jakis taki wyrazniejszy. No ale ostatnio mloda probuje go tez angazowac w powtarzanie roznych melodii, wtedy jest nawet ok... Miejmy nadzieje, ze z wiekiem inaczej zacznie wykorzystywac sile glosu niz na ogluszanie matki i niewinnych sasiadow.
LaMandragora
@babooshka, to dzwiek, ktory autentycznie jak mloda pisnie to powoduje takie trzeszczenie i bol w uchu. Jak jechalam pociagiem i mloda pisnela to ludzie (DOSLOWNIE) lapali sie za uszy i mowili, ze boli. No kurcze... wesolo mi nie bylo.
monique25
u nas to samo :/często zastanawiam się co myślą ludzie którzy akrat przechodzą pod oknem (grins)masakra potrafi sie tak wydrzeć że sama czasem łapę sie za uszy (krejzolka)

chociaż odpukać zdarza sie to coraz mniej ... ale nie chcę zapeszać (grins)
Edytka85
Ale jak z "tym" skutecznie walczyć? Przecież kiedyś pójdzie do przedszkola, szkoły.......... czasem myślę, że te moje bóle głowy to od tego..... Z drugiej strony jak zostawię małą u teściów na kilka godzin to potem mam za cicho i zaczynam szaleć....brakuje mi hałasu(krejzolka)
Magdzik
Widzę, że nie jestem sama(awve) Moja Monika też jak piszczy, to aż uszy bolą. A piszczy najczęściej z radości, albo tak po prostu... bo chce sobie popiszczeć(krejzolka) A jak płacze, to jak rżenie konia.... w dodatku wymuszone i aż boję się, że jej krtań wysiądzie(krejzolka)
katarynka3311
Moja czasem sie popisuje i krzyczy specjalnie, bo ma mocny glos:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.