Menu

Skąd wzięła się Wasza wiedza o "tych" sprawach?

Kto lub co odegrało decydującą rolę w Twoim uświadomieniu? czy rodzice opowiadali o bocianach i dzieciach znajdowanych w kapuście? skąd przyszła wiedza na tematy damsko-męskie ?

ojciec
 646  21

Znajdź pytania na ten sam temat:

Wychowanie seks uświadamienie wychowanie

Odpowiedzi

kosia
Przyszła sama z siebie - z rozmów i doświadczeń znajomych... Mojej mamie by przez gardło nie przeszło. Ja natomiast z córkami o tym bardzo dużo rozmawiam. najstarsza jak zdecydowała się na rozpoczęcie współżycia przyszła do mnie i poszłyśmy razem do ginekologa dobrać pigułki. Uważam, że to jest o wiele bardziej słuszne.
kasia13_archiwum
Moi rodzice nigdy nie probowali mi wcisnac bajeczki o bocianach czy kapustach, czego rowniez nie proboje z moimi corkami.
Rosna i dowiaduja sie na bierzaco jak to jest.
Oczywiscie pewna wiedze mozna zdobyc od rodzicow, potem sie uzupelnia... od rowiesnikow, czytajac, a reszte w praktyce.
Duza pomoca... w kwestiach damsko meskich byl zawsze moj starszy kuzyn. Rozmawialismy duzo (i rozmawiamy, kiedy tylko sie da). On uczyl sie ode mnie rozumiec kobiety, ja mezczyzn. Pomoglo nam to z roznych (czasem powaznych) kryzysow malzenskich wyjsc.
artanis
U mnie to nigdy nie było tematem tabu, zawsze otwarcie rozmawiało się o sprawach damsko męskich. Na pierwsze pytanie, skąd się biorą dzieci - tata bardzo dokładnie wytłumaczył mi, że plemnik zapładnia komórkę jajową, która dzieli się... itd. Jakoś nigdy wtedy nie wpadłam na to, żeby zapytać, skąd ten plemnik się tam wziął:)
kasia13_archiwum
@artanis... Dokladnie jak u mnie!

Jak byla potem lekcja biologii w szkole to bylam jedynym dzieckiem, ktore sie nie czerwienilo i nie stroilo glupich zartow... Nie rozumiem dlaczego...
ojciec
artanis - hahahaha no tak... a więc ustaliłaś skąd on się tam wziął? lekcja biologii?
zadymka
Od starszej siostry. Rodzice zawsze byli raczej z tych "świętoszkowatych" - gonienie do kościoła 3 razy w tygodniu, więc nie było mowy o uświadamianiu.
artanis
@ojciec: jak widać w praktyce, jakoś sobie poradziłam:)

Starsze rodzeństwo zrobiło "swoje" :)
artanis
@zadymka: moi rodzice też praktykowali, ale to nie oznaczało, że dzieci mają być nieświadome.
Właściwie moja mama była pierwszą osobą, której opowiedziałam o swoim "pierwszym razie". Może dlatego teraz nie mam problemów z rozmawianiem o sprawach intymnych z partnerem...
ojciec
artanis nie zasłaniaj się rodzeństwem:) na pewno przeprowadziłaś osobiście jakieś prywatne śledztwo:):):)
ojciec
Rodzice wprawdzie nie opowiadali o bocianach ale też jakoś nie złożyło się aby rozmawiać na te tematy, bo wiedza przyszła z zewnątrz. Jak większość chłopaków z mojego otoczenia wiedzę czerpałem od kolegów, trochę z gazet i jakoś przypadkiem wpadła mi w ręce Wisłocka:) jednak książka książką a praktyka to co innego:).
artanis
@ojciec: czy Ty mnie aby nie pytasz jak wyglądało moje uświadomienie w praktyce?:D
ojciec
Swoją drogą to smutne, że z tego co jest nieodłącznym i jak najbardziej pozytywnym składnikiem życia nas wszystkich w tak wielu domach robi się temat tabu, zaś np. nie ma się nic przeciwko temu aby dziecko posiadło szeroką wiedzę np. o zabijaniu którą pod okiem rodziców czerpie z gier i filmów...
Marlena
Skąd się wzięła moja wiedza... szczerze, to trochę od koleżanek i z głupich pisemek dla nastolatków w których było rozstrzygane czy można zajść w ciążę przez spodnie, a reszta to dość wczesna praktyka.
ojciec
artanis - gdzieżbym śmiał... jestem z natury bardzo nieśmiałym człowiekiem i nawet do głowy by mi to nie przyszło...
artanis
@ojciec: ja myślę ;)
Edit
Mnie uświadomiła moja siostra. Śmiać mi się chce jaka byłam zdziwiona choć lat już nie miałam tak mało zapewne. To wina tego że rodzice nie rozmawiali z nami na ten temat. Ale może wtedy inne czasy były :)
mlodamama
W zasadzie to w moim przypadku potraktowałabym to jako - po prostu wiedziałam :)
johana162
Rodzice nigdy ze mną na ten temat nie rozmawiali trochę to przykre,ale jednak to był temat tabu.Gdy zaczęłam się spotykać z chłopakiem troszkę starszym to tylko zapytała "czy zdaje sobie sprawę z tego,że taki chłopak ma potrzeby",na tym się skończyło.
Uświadomiłam się sama,książki,gazety,internet,i oczywiście koleżanki.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.