Menu

Skierowanie do szpitala

Hej kobietki.. Dzisiaj dostałam od lekarza skierowanie na poród.. Mam się do szpitala zgłosić w środę rano.. Wtedy będę 9 dni po terminie, skierowania zawsze dają 10 dni po terminie, ale ja dostałam szybciej, bo data porodu była wyznaczona według USG. Ale jak to będzie wszystko przebiegało?? Ile będzie mnie dzielić jeszcze czasu do momentu kiedy będę już leżeć na porodówce?? Bo tego nie wiem. Proszę o odpowiedzi, bo nie mogę się doczekać kiedy w końcu ujrzę synka, a dręczą mnie właśnie te pytania.. POZDRAWIAM I CZEKAM :)

Aniusia18
 3595  3

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża ciąża

Odpowiedzi

lullinka
Hej. ja dostalam skierowanie do spzitala tydzien po terminie. Zglosilam sie w poniedzialek i na dzien dobry dostalam zastrzyk prowokacyjny z oxcytocyny i na ktg od razu. Wieczorem to samo. Mialo tak byc przez 3 dni i jesli nic by sie nie ruszylo, mieli zrobic dzien przerwy i juz potem na maxa kroplowka i indukcja porodu. Balam sie tego i nastepnego dnia wieczorem urodzilam czyli we wtorek ;) Moze to sila perswazji:)
Powodzenia i trzymam kciuki!
moput
To wszystko zależy od lekarzy i sytuacji. Najpierw zapewne bedą się starali wywołać naturalny poród, czyli dostaniesz kroplówki z "przyspieszaczem" i wszystko będzie monitowane na ktg czy pojawiają się skurcze. Nie wiem ile to może potrwać, niekiedy dziewczyny po pierwszej kroplówce jadą na salę porodową a inne jeszcze czekają i rodzą przez cesarkę.
Ja pojechałam do szpitala 8 dni po terminie, nie zdązyli mi nic podać bo zaczęłam mieć skurcze, śmieję się, że ze strachu :) Podobnie było w drugiej ciąży- 5 dni po porodzie w gabinecie na kontroli gin wypisywał mi skierowanie do szpitala i w tym momencie odeszły mi wody :))
Nic się nie martw już za niedługo bedziesz tulić maleństwo, powodzenia!
oOoanitaoOo
Ja termin porodu miałam na 12 grudnia. Do szpitala trafiłam jakiś tydzień póżniej... Oczywiście standardowo oxytocyna ktora nic mi nie pomogła. Skurczów jak nie było tak nie było. Po 2 dniach to samo.... Następnego dnia zabrali mnie na porodówke. Myślałam ze zaraz bedzie po wszystkim. 4 godziny lezalam pod kroplowką i nic z tego ;p;p. Włożyli mi cewnik ktory mial mi zrobic wieksze rozwarcie, ale skurczów dalej nie bylo.... Lekarz postawił mi ultamiatum. Albo 23 grudnia przebije mi pecherz plodowy albo bedą mnie kroic... No ale w tym wlasnie dniu obudzil mnie bol brzucha, dostalam skurczy i urodzilam ;p;p
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.