Menu

śmierć

jak waszym zdaniem wytłumaczyć 6 letniej dziewczynce śmierć bliskiej jej osoby tak aby nie spowodować traumy i nie opowiadać bajek??
jeśli któraś z was była w podobnej sytuacji to bardzo proszę o jakieś sugestie albo podpowiedzi bo ja z siostrą nie mamy kompletnie głowy do tego jak to zrobić :((((

Punia
 768  24

Znajdź pytania na ten sam temat:

płakać dziecko

Odpowiedzi

izka84
wiesz u nas zmarł teść i my naszej małej powiedzieliśmy że dziadek mieszka teraz z aniołkami. no a ona miała wtedy 2i pół roku
Punia
hmmm właśnie a moja siostrzenica ma 6 lat- jest dzieckiem z adhd i właśnie zginął w wypadku jej dziadek.oczywiście jak na złość przypomniała sobie dziadka i oświadczyła że dziadka bierzemy na święta bo jest sam i będzie mu smutno..wszystkich wmurowało, ale powiedzieć dziecku prawdę w jakiś sposób trzeba....
kasia1
W takiej sytuacji musicie jej powiedzieć że w te święta dziadziuś nie będzie mógł być z Wami bo teraz zamieszkał już za aniołkami i nie będzie już więcej sam
Mandarinios
mi się wydaje, że najlepiej powiedzieć poprostu, że czasem tak się dzieje no i ten pomysł z Aniołkami jest chyba najlepszy no i prawdziwy....
Achcha
Myślę, że nie ma co opowiadać bajek tylko powiedzieć, że każdy kiedyś odchodzi z tego świata - jedni wcześniej inni później i właśnie nadeszła taka chwila....Oczywiście nie wdawałabym się w szczegóły jak to się stało. Synowi opowiadałam o śmierci jak szłam na pogrzeb swojej babci - on miał pięć lat i wypytywal co się dzieje po śmierci z ludźmi ale mówiłam mu tylko, że robi się pogrzeb i tak żegna się z kimś. Nie zabrałam go na pogrzeb bo to nie są według mnie widoki dla dzieci.
Punia
właśnie się nad tym zastanawiam- chyba powiemy że jest w niebie ale trzeba do tego dobrać jeszcze wyjaśnienia typu po co grób, dlaczego zakopany w ziemi itd... kurcze wiecie czasami coś co jest oczywiste nagle takim nie jest i tak czy inaczej będzie płacz :(((
Achcha
ja starałam się jak najdłużej unikać tłumaczenia, że kogoś się zakopuje ale niestety moja mama go uświadomiła i byłam o to zła bo pojawiły się natychmiast inne pytania typu: A co się z ludźmi dzieje pod ziemią?
Punia
achcha co do pogrzebu to mamy podobne zdanie- to zbędny stres dla dziecka.zresztą pogrzeb był dzisiaj i siostra nie brała maluchów bo to straszne przeżycie szczególnie dla dzieci ale na grób chciałybyśmy ją zabrać jak już wszystko wytłumaczymy.sprawa nie jest taka prosta ze względu na adhd- nie wiemy jaka będzie reakcja małej...
Mandarinios
@Punia to prawda to jest bardzo trudny moment i tak naprawdę dopiero, kiedy stajemy w obliczu takiej sytuacji mamy świadomość jak ciężko przechodzą przez usta proste słowa.... znalazłam dobry artykuł na ten temat... może on coś pomoże....

http://infobot.pl/r/1su0
Punia
właśnie takie pytania przewiduję i oczywiście nieszczęsne dlaczego?? bo inne dzieci maja dziadków itd...same jesteśmy wstrząśnięte a tu jeszcze nieświadome niczego dzieci- szczególnie ona, która jak już wspomniałam nagle mówi o dziadku i planuje....kurczę...
Achcha
I zapytał jeszcze dlaczego nie może iść na pogrzeb więc odpowiedziałam, że to jest smutna chwila i chciałabym, żeby został w domu bo nie chcę, żeby mu było smutno.
Achcha
Współczuję. A o dziadku bym rozmawiała i wspominała bo dzieci szybko zapominają...
Punia
dzięki wielkie mandarynko idę sobie poczytam - może coś poukłada mi się w głowie :/
dzięki bardzo wszystkim za rady z wszystkich wypowiedzi coś sklecę i jakoś będzie, a potem będę się martwić jej smutkiem, ale dziecko czy dorosły żal jest nieunikniony.
pozdrawiam
Mandarinios
no ja mimo wszystko jestem za ty, aby mówić prawdę 'przerobioną' dla dziecka, ale prawdę... choć nie wiem co będzie kiedy zdarzy się taka sytuacja w naszym życiu....trzymajcie się cieplutko....
Punia
achcha hmmm wspomnienia bolą- przynajmniej teraz nawet nas dorosłych...może jak już minie troszkę czasu będziemy oglądać zdjęcia i wspominać bo teraz raczej nie damy rady...
Punia
nikomu nie życzę..zresztą ludzie generalnie nie godzą się ze śmiercią- obojętnie czy naglą czy tą powolną...taki fizyczny koniec zawsze zostawie setki pytań w głowie i zwykły ból... wiecie, że ja sama jak zawsze przy takich smutnych wydarzeniach zastanawiam się czy faktycznie istnieje inne życie- to po śmierci ale nigdy nie znajduję odpowiedzi :(
dzięki bardzo za odpowiedzi i ciepłe słowa :]
Lilus
Ja bym powiedziała, że dzidziuś w te święta i inne już z nami nie będzie, ponieważ poszedł do aniołków, ale cały czas będzie na nas patrzał i nami się opiekował, dlatego nie możemy się smucić i płakać. A grób jest po to, aby jak będzie miała ochotę i będzie jej smutno to może tam iść i opowiedzieć o tym dziadkowi.
mycha2706
Jak umarł mój tato,wytłumaczyłam Ali,ze poszedł do Bozi,ze sie z Nim spotkamy,musimy troszke jednak poczekac.Bardzo przezyła pogrzeb,własciwie pewnie gdyby nie to,ze trzymałysmy sie mocno za ręke ja bym zeschizowała.To Ona dawała mi siłe. A jeszcze jedno w tym wszystkim było kojące,tato w kaplicy ,martwy wygładał lepiej niz za zycia.Nie cierpiał,tylko spał... i tak Jej wytłumaczyłam.
Punia
powiedziłyśmy jej a ona poprostu zamilkła i zrobiła się bardzo smutna,tylko lezała i patrzyła...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.