Menu

Smoczek tak czy nie?

Powiedzcie mi moje drogie jakie macie podejście do smoczka czy tak czy nie? jak to było z waszymi maleństwami?Jeśli tak to jaką firmę polecacie a jeśli nie to dlaczego:)

Gabrielle
 685  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Wychowanie dziecko smoczek

Odpowiedzi

KdaPl
Ja używam smoczka, od początku firmy nuk. Ma anatomiczny kształt, a tarczka świetnie jest dopasowana do buźki dziecka.
Ju25lka
My też Nuka - i przy Ani i przy Karolince. Jakoś nie jestem przeciwnikiem smoczka. A oduczyć wcale nie jest tak ciężko :) Jeśli dziecko ma silna potrzebę ssania to dlaczego nie?
boja
Ja używałam smoczka firmy avent. Ale przy drugim dziecku (jak Bóg da) to będę chciała nie dawać dziecku smoka.Znam osoby, które dzieci nie miały smoków i się dało... a dodatkowy plus -nie ma problemu później z "pożegnaniem" się ze smoczkiem.
boja
Bo my mieliśmy ciężko z rozstaniem się ze smokiem i teraz czasami to widać jak mu brakuje go i wkłada paluszki do buzi i je ssie. A uważam że 2 latka to już pora się pożegnać.
eszka
Ja przy pierwszym dziecku nie stosowałam smoczka, bo nie było takiej potrzeby. Teraz jestem w 35 tyg ciąży i zakupiłam smoczek z firmy avent..tak na wszelki wypadek, gdyby był konieczny, w końcu każde dziecko jest inne...pozdrawiam.
ania25
Moja mała ssie smoczka :) avent i Tommee Tippee Dawałam jej firmy Nuk ale jej nie spasował
kasia13_archiwum
@desdemona1980...


Wiesz? Gdyby nie moja druga corka, to podpisalabym sie pod twoja wypowiedzia.

Moja pierwsza (obydwie karmilam piersia) nie akceptowala W OGOLE smoka, chocbym nie wiem jak probowala. Wystarczala jej piers, ktara zaspokajala nie tylko glod i pragnienie, ale rowniez potrzebe ssania.

Potem urodzila sie Yasmina. W szpitalu nie chciala smoka... W porzadku...
W domu, jakby mogla, to nie odrywalaby sie od piersi. Zasypiala przy niej z sutkiem w buzi, a jak jej go wyciagalam, to zaczynalo sie darcie... Moglam tak ja 24h/dobe tak przy piersi trzymac. Ktoregos razu nie wytrzymalam i podalam jej smoka (NUK)... i o dziwo... spala dalej.
Od tej pory smok byl jej nieodlacznym towarzyszem... Nosila go stale (przyczepionego) przy sobie... Bawila sie z nim, spala z nim...
I tak do 18 miesiecy...
Wtedy wlasnie z dnia na dzien odzwyczaila sie sama... Nikt nie musial jej odzwyczajac. Po prostu pewnego pieknego dnia, jak jej podalam smoka, to walnela nim ze zloscia o podloga i bylo po temacie... ;)
Po prostu niektore dzieci maja duzo silniejsza potrzebe ssania...
kasia13_archiwum
Ach... ty tez to napisalas... o tej potrzebie ssania... sorry.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.