Menu

Smutek i żal

12 sierpnia urodziłam martwego synka.Wszystko potoczyło sie tak niespodziewanie i szybko, że do tej pory nie mogę się przyzwyczaić do tego że nie mam brzuszka a w nim mojego Krzysia.Miałam rodzić w listopadzie.Tak czekaliśmy na to aż zajde w ciąże, potem radość przez 6 miesięcy.Są chwile kiedy jest lepiej tzn.nie rozmyślam o tym wszystkim co mnie spotkało, zajmuję się synkiem, zakupy, porządki po prostu życie codzienne.Czasami jednak jest mi źle i smutno, dlaczego mnie to spotkało.Mogę iść na cmentarz i zapalić znicz, tyle mi pozostało.Teraz w grudniu moja rodzona siostra urodzi córkę.Pragnę dla niej jak najlepiej, żeby miała szczęśliwy poród i zdrową córeczkę.Jak jeszcze byłam w ciąży, myślałam sobie fajnie będzie że nasze dzieci będą rówieśnikami, wspólne spacery z wózkami itd.A teraz nie wiem jak ja się w tym wszystkim odnajdę, jak zniosę wizyty u siostry.Odwiedzać się bedziemy często bo mieszkamy 10 minut pieszo od siebie.Chcę jej służyć radą i pomocą.Boję się jednak mojej reakcji, nie chce żeby siostrze też było przykro.Wiecie o co mi chodzi.


Czy jest tu jakaś mama która urodziła martwe dziecko?Chciałabym pogadać, jeśli to możliwe.

Brygidka82
 1055  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród poród dziecko martwa ciąża

Odpowiedzi

beatka7623
@Brygidko wiesz że jestem z Tobą (placze)
anven
Ja tez, chociaz pewnie to niewiele zmienia bo tak na prawde to same z tym zostajemy i tylko w sobie musimy szukac sil zeby przetrwac. Bardzo mi przykro ze Cie to spotkalo. 3maj sie, na pewno dasz rade. Pozdrawiam cieplutko.(placze)
tymianek
(placze) bardzo mi przykro (placze)
ja nie mogę porównywać siebie do tego co Ty przechodzisz, ponieważ ja poroniłam w 7 tyg ciąży, więc nie "czułam " jeszcze dzidziusia , ale wiem , że na pewno jest Ci ciężko.
Moja mamusia urodziła mojego braciszka w 6 m-cu ciąży, który zmarł po 2 dniach, a rok później urodziłam się ja. Także los na pewno przyniesie Wam szczęśliwą niespodziankę (prezent)
cytrynka007
3 lata temu moja dobra koleżanka urodziła martwą dziewczynkę też w 6 miesiącu, wiem że to nie pocieszenie ale jakoś po roku zaszła znów w ciążę i jest szczęśliwą mamusią bardzo przystojnego Olusia...wiem że Tobie też się poukłada...i już niedługo podzielisz się z nami radosną nowiną(kciuki)
amalka
Mogę się jedynie domyślać co czujesz, jak wielki jest to ból... Nie będę pisała o współczuciu bo to nie tego pewnie potrzebujesz... Napiszę zatem, że z całego serduszka życzę Ci byś (gdy poczujesz, że jesteś na to gotowa) znowu czuła dzieciątko pod serduszkiem i by tym razem wszystko skończyło się szczęśliwie (prezent)
lola86
Ja byłam w ciutek podobnej sytuacji . Miałam mieć bliźniaki a okazało się że jeden z nich w 3 miesiącu obumarł .Do końca ciąży się obwiniałam co zrobiłam nie tak . Czasem jak siędzę sama wieczorami a mąż w pracy to myśle sobie trochę popłakuje i rozmyślam czemu tak się stało . Ale ciesze się że mama swoją niunie .Moja koleżanka urodziła rok temu martwą dziewczynkę .A dziś jest w 8 miesiącu . Tak ze głowa do góry (prezent)(prezent)(prezent)(prezent)
dbea13
Moja ciąża obumarła w 3 miesiącu rok temu w sierpniu. Teraz jestem mamą Tomcia, który urodził się o 3 miesiące za wcześnie ale walczył dzielnie i dzisiaj wszystko jest już dobrze. Wierzę,że i u Ciebie wszystko się poukłada.
justyna111254
Witam kochana jestem z toba jesli potrzebujesz pogadac z kims to napisz do mnie ja serdecznie cie wyslucham i pociesze ile bede mogla.ale wiem ze tobie tez sie uda masz jeszcze czas przed soba.ja tez stracilam dzidziusia ,moja ciaza obumarla a 10 tygodniu w tamtym roku i bylam strasznie zalamana a teraz jestem szczesliwa bo nie dawno urodzilam moja coreczke ma teraz 16dni.wiec wiem ze tobie tez sie uda i bedziesz miec dziecinke swoja wsystko przed toba
patrycja21
witaj kochana ja urodziła synka w 6 miesiacu ciazy i zył tylko 3 dni , zmarł potem wiem co czujesz tylko my matki które to przeszłysmy wiemy co to ból pustych ramion , ale dla mnie tez pojawiło sie swiatełko w tunelu po pół roku od odejscia synka znów zagosciło we mnie nowe zycie , ciaza z cócia byłą tak samo zagrozona jak z synkiem ale dzieki niemu który czuwał nad nami i wspaniałęgo lekarza i urodziłąm zdrowa silna córeczke , która jest dla mnie tak samo wazna jak synek , od pierwszych dni zabieram ja na cmentarz do jej braciskza opowiadam i dzis ona o nim mói tak jakby był znami , czyc to nie piekne , zobaczysz sie i tobie zdarzy sie taka bajka , pozdrawiam i słuze rada i wysłucham zawsze
Anusia13
Witaj! wiem co czujesz, chociaż moja ciąża obumarła w 9 tyg. i nie było mi dane poczuć w brzuszków ruchów dzieciątka , ale musimy być silne , ja teraz staram się o kolejną kruszynkę i jestem pełna nadziei że w końcu się uda i będziemy się cieszyć zdrowym maleństwem! Kochana ściskam cię mocno (kwiatek) i życzę siły i cierpliwości a w końcu twoje cierpienie zostanie nagrodzone ślicznym bobaskiem który będzie w niedużej różnicy wiekowej od swojej kuzynki!!!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.