Menu

śnią wam się zmarli czasem?

macie tak czasem, że we śnie przychodzą do was osoby z rodziny czy znajomi, którzy już nie żyją? Mi się ostatnio śni zmarła ciocia już trzecią noc z rzędu, niby nic strasznego, ale jak się budzę to zawsze mam takie dziwne uczucie, takie brrr no nie wiem jak mam to wyjasnic. Kochalam ciocie, ale nie chcę, żeby mi się śniła już więcej, jest jakiś sposób na to żeby się komuś coś NIE przyśniło? Tylko porszę nie śmiejcie się ze mnie. Lepiej nic nie pisać jak napisac cos przykrego

eurydix
 374  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Czas wolny i Sport zmarli we śnie

Odpowiedzi

oli28
Mi ostatnio często śnił się brat,poszłam na cmentarz zapaliłam mu znicz i od tamtej pory już nie przychodzi do mnie w snach,może odwiedzał mnie bo dawno go nie odwiedzałam na cmentarzu,a może dlatego,że często o nim myślałam.
jola8443
ja tak miałam jak zmarł mój dziadek.miałam wrażenie,że siedzi na krześle w naszym pokoju,albo chodzi po nim.modliłam się za jego duszę i w ogóle-nic nie pomagało.dopiero po pogrzebie odnalazłam spokój.A zmarli przychodzą do mnie we śnie znajomi i nie tylko.Może to dziwne ale mam tak od śmierci mojej mamy czyli od dzieciństwa.
elinka
Mi tak samo jak @atenie przysnil sie moj syn: raz kiedy jeszcze nawet w powaznych planach nie byl - przysnil mi sie jako noworodek z czarnymi wlosami. Na poczatku zbylam to smiechem (bo i ja i maz jestesmy jasnowlosi)... do momentu az sie urodzil, z czarna czupryna na glowie. Drugi raz przysnil mi sie, kiedy juz bylam w ciazy. ok. 3latek, jasny blondyn z szerokim usmiechem,. Tego usmiechu nigdy nie zapomne i wiem, ze za pierwszym i drugim razem to byl moj syn :)

Poza tym od czasu do czasu sni mi sie moj dziadek. Sen taki przewaznie zostawia po sobie dziwne uczucie... i odrobine strachu, bo zawsze wtedy wiem, ze cos sie w rodzinie niedlugo wydarzy... ktos bedzie potrzebowal pomocy, czasem powazna choroba. Tak czy siak wiem, ze dziadek nas ostrzega i nad nami czuwa.
Beki
Niestety nie za często.
Narzeczony, który nie żyje od 4 lat, śnił mi się tylko parę razy.
W kwietniu b.r. zmarł mój tata i jeszcze mi się nie śnił. Czekam.
smerrfetka
Jak na razie śnił mi się kilka razy mój dziadek.Poszłam do kościoła pomodliłam się i zapaliłm świeczkę.Dziadek więcej mi się nie przyśnił . Mówią,że jak się śni zmarły potrzebuje Twojej modlitwy.(aniol)(aniol)(aniol)(aniol)(aniol)
Beatka9316
Słyszałam, że jak komuś się ktoś zmarły często śni to dlatego żeby o sobie przypomnieć. Może po prostu wystarczy jak pójdziesz na cmentarz na grób cioci zapalisz znicz i pomodlisz się. Zawsze warto spróbować
flame123
Czasami mi się śnią, przeważnie Babcie:-) To fajne sny - tęsknię za nimi (pout) Nie doceniałam ich, kiedy żyły, szczególnie jednej, która z nami mieszkała i umarła w moim domu. Mimo, że nieźle Jej dałam w kość:-) , to nigdy nie bałam się, że mnie przyjdzie postraszyć. Nie bałam się nawet zostać z Nią po śmierci sama.
renata29
Jeszcze nikt zmarły mi się nie przyśnił.
amalka
We śnie raczej nie, za to na jawie... zdarza się i niekoniecznie zawsze mi się to podoba... Nie boję się, ignoruję (choć może nie powinnam), przywykłam...

A teraz możecie się ponabijać (bankimydlane)
Runka
@amalko tu nie ma sie z czego nabijac... mi kilkukrotnie pokazal sie tesc ktory zmarl 10 lat temu wiec go nawet nie poznalam, ale za kazdym razem gdy mielismy jakies problemy z mezem on sie pojawial i mowil mi ze bedzie dobrze i tak tez bylo...
amalka
Ja nie tyle widuję co czuję...

Do Krzysia przyszedł w nocy dziadek (mój Drugi Tata) co to nigdy wnusia nie poznał. Siedział na łóżku małego i mu się przyglądał z uśmiechem. Junior bardzo wyraźnie go opisał.

Innym razem synek przybiegł do nas z płaczem, że jakiś PAN ciągle do niego przychodzi a dziś chciał mu zabrać piłkę... Dłuuugo nie chciał spać po tym w swoim pokoju... To już jednak inna historia i nie na forum.
amalka
Ps. Przypomniało mi się! Gdy byłam w ciąży z synkiem, podejrzewano u niego wadę serduszka... Na kilka dni przed badaniami, przyśnił mi się Drugi Tata. Spacerował po mieszkaniu, oglądał... (zmarł na krótko po tym jak je kupiliśmy i nie zdążył nas odwiedzić) Stwierdził, że się pięknie urządziliśmy po czym dodał- "Masz teraz wielkie zmartwienie ale niepotrzebnie. Zobaczysz- wszystko będzie dobrze". Po raz pierwszy od wielu dni, obudziłam się taka spokojna... Tata miał rację (grins)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.