Menu

sny.....Wierzycie w sny?

Jak jest u Was ze snami dziewczyny? Sprawdzacie czasami sny ze sennikiem, mnie się zdarza i często wydaje mi sie że to prawda. Powiedzcie jeszcze czy miałyście sny przepowiadające?

palomina
 363  15

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Zdrowie sny

Odpowiedzi

dzidzimam
U mnie jest tak, że jak mam spokojny okres w życiu to raczej nic takiego mi się nie sni, a jak mam stresujący okres to czasami mam jakies małe koszmarki.
oli24
Staram się nie wierzyć w sny, ale jak mam jakieś koszmary to zaczynam sie zastanawiac.
kaczusia
Sny to nasza podświadomość, jeśli coś mocno przeżywamy to wydaje mi się że wtedy mamy ciężkie sny. Sama nie wiem, ale wole nie wierzyc w takie rzeczy.
martax
Słyszałyście o świadomym śnieniu?
LaMandragora
:) Lucid Dream i Out of Body Experience (OoBE)... Znam... :)


Ciekawa sprawa... w temacie polecam "Podroze poza cialem" Roberta Monroe. Chociaz bawic sie i eksperymentowac dla zabawy nie radze. :)
Ale ciekawe doswiadczenie, na pewno...

Sny... to mowa naszej nadswiadomosci... Szczegolnie te, ktore pamietamy bardzo jasno... moga niesc ciekawe przeslanie.

Senniki... :) Nie korzystam. Mam przyjaciolke, ktora jest swienym ekspertem w tym temacie. Ze snu potrafi wyluskac mnostwo ciekawych kwestii o danej osobie, np. problemach w danym momecie, etapie zycia na jakim ktos sie znajduje, to wszystko czesto ma odbicie w snach.
LaMandragora
swietnym* ;)

Dla wielu osoby sny itd... to jakas fantazja itd. Jednak... nasz umysl nie spi nigdy... cialo owszem, umysl pracuje nadal.

Takze i podczas snu zachodza ciekawe procesy. O swiadomym snieniu (Lucid Dream) pisze tez ciekawie Arnold Mindell (czytam wlasnie "Kodeks Swiadomosci" w trakcie, "Das Kode der Bewusstsein" w j. niem.)...
Anulkaa
Z sennika nie korzystam, ale owszem miałam sny przepowiadające.

Nie cierpie ich... U mnie wygląda to tak, że nagle rano budzę się normalnie ze strachem, sen pamiętam jakby to było przed sekunda i najgorsze jest to że potem przez cały dzień a czasem i 2 dni czuję strach. Mam złe przeczucia, jakby coś nade mną wisiało i tylko czekało. Dodam tylko że takie sny zdarzają mi się rzadko, ale jak już je mam to one nie pozwalają o sobie zapomnieć, na długo pozostaje me mnie niepokój. W tych snach nie jest ważne CO sie dzieje, ale z powodu KOGO się coś dzieje. Zazwyczaj wtedy śnią mi się rzeczy traumatyczne, wydarzenia które gdyby się zdarzyły w rzeczywistości zabolały by mnie najbardziej. I już teraz po latach wiem, że w tych snach ważne są osoby, a nie wydarzenia.
Np. powiedzmy ze śni mi się moja koleżanka i ona staje w moim śnie po stronie tego który robi mi we snie krzywdę. To właśnie w przyszłości okazywało się że ta właśnie koleżanka mnie w jakiś sposób zdradziła, zadała ból.
Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale sprawdziło mi się to już kilka razy. Dwa tygodnie temu np. miałam taki sen, byłam w takim szoku ze ciągu 1 dnia zadzwoniłam do siostry chyba z 5 razy, bo taki miałam w sobie niepokój, nie potrafiłam się po tym snie otrząsnąć dosłownie. Tak jak pisałam, ja nie cierpie tych snów. Śnił mi się mój ex i moja koleżanka, jedyna dobra koleżanka jaka tutaj mam w Monachium. I wiecie co? Po tym właśnie snie klócimy się z moim eks przy każdej rozmowie, ja już nawet staram się z nim nie zagadywać jak po Alicję przychodzi a mimo to dochodzi do przegadywanki. A moja koleżanka od tego czasu, od czasu kiedy miałam ten sen się do mnie nie odzywa ani nie odbiera na telefony.... Nie wiem co się dzieje.

I jeszcze jedna sprawa, jak śni mi się mój ojciec, to zawsze spotyka mnie coś przykrego...

Rozmawiałam tez na temat moich snów z moja psycholog i ona mówiła mi że przy takim stresie jak teraz mam to się zdarza, takie sny, które pozostawiąja taki niepokój i wręcz paniczny strach. Że za dużo myślę o problemach i chwilach które się wydarzyły i o rzeczach które jeszcze mam zrobić.

Cos w tym chyba jest, bo faktycznie te sny mam w ze tak powiem trudnych momentach mojego zycia.
Ale zawsze gdzieś tam w głębi mnie coś mi mówi że nie śni mi się to bez przyczyny, czasem się nawet zastanawiam, czy ktoś mnie nie próbuje przed czymś ostrzegać.
renata29
W gotowe senniki nie wierzę.Jedyny sens ma indywidualna interpretacja.Ale we własne sny raczej nie wnikam.zauważyłam tylko,że jak śni mi się coś naprawdę strasznego,jak jeszcze po przebudzeniu się boję to wtedy w moim życiu jest dobrze,spokojnie,nic złego się nie dzieje.
LaMandragora
Tzn. tak.. senniki nie, ale jest symbolika, ktorej znajomosc moze byc wazna. Np. cos okraglebo - mandala itd. jej znaczenie itp. Zywioly - ich znaczenie. Mozna wymieniac bez konca. Np. wodac czesto pojawia sie jako symbol emocji i uczuc.

Ja mam rozne sny i moge powiedziec tylko tyle, ze praca z LD... powoduje, ze czlowiek przestaje bac sie roznych koszmarkow. Swiadome snienie daje te mozliwosc, zeby we wlasnym snie miec swiadomosc, ze to sen.

Cos podobnie, jak w Incepcji, gdzie "moj sen, ja jestem panem sytuacji".

Mialam cala mase snow i do tej pory mam, ktore byly prekognicyjne.

W snach np. spotkalam mojego obecnego przyjaciela... zanim go poznalam osobiscie... spotkalam go wlasnie w snach, przegadalismy w snach cale noce, oprowadzal mnie po swojej pracy... i pokazywal wiele szczegolow z zycia. Potem poznalam go i rzeczywiscie wszystko sie zgadzalo.

W snach takze widzialam np. przebieg moich porodow, tego, jak wygladaly moje corki... itd.

Kiedys mialam sen np. ze ide do pracy (pracowalam jak 20-latka jak aupair) i nikogo tam nie ma. Dzwonie do drzwi a tam nikogo nie ma.
Nic... mysle sobie, zadzwoniliby, gdyby tak mialo byc. Jade. To tylko sen.
Dojezdzam, patrze rolety pozaslanianie, cisza. Dzwonie, nikogo nie ma.
Wrocilam do domu, telefon, ze musieli nagle wyjechac a ja juz bylam s drodze i nie mieli jak do mnie zadzwonic juz (komorki nie mialam wtedy).

Takie tam rozne... ;) Sny sa dla mnie ciekawa sprawa, chociaz nie odrywaja od codziennej rzeczywistosci. Natomiast ich nie ignoruje. Szczegolnie tych jasnych, czytelnych, ktore bardzo ostro pamietam po przebudzeniu.
Beatka2010
coś w nich jest....jak potrafisz odpowiednio je odczytać to często mówią o czymś co się zdarzy i ja w to wierzę
Nena
czesto mi sie snia rozne rzeczy i nie przywiazuje ogolnie do tego zadnej uwagi- czasem dla zabawy lub dlatego ze sen byl tak absurdalny zagladam do sennika z ciekawosci co to moze byc-nie wierze ale ale usmieje sie przy tym za dwoje.
jedyne sny do ktorych przywiazuje uwage i niestety nie lubie ich to, te w ktorych snia mi sie bliskie osoby,przyjaciele,rodzina -nie wazne co sie dzieje pod czas snu- zawsze wtedy wiem ze cos sie u tej osoby stalo- choroba,jakies smutne wydarzenie,zawsze. jeszcze nie zdazylo mi sie by przysnila mi sie jakas osoba bliska i wszystko bylo ok.
LaMandragora
Nom... sa wrozki i tarocisci np. Tarocista to nie wrozek... ani wrozka. Przyszlosc jest sprawa plynna i wynika z tu i teraz. Ale swiat jest takze fraktalny a liczby to cos wiecej niz czysta matematyka. ;) Itd. itp.

Mi wrozyly kiedys 2 cyganki. Zadna z ich przepowiedni sie nie sprawdzila. Ja np. nie wroze. Jak klade karty... (jest roznica wg mnie, choc niewielka) i potem je zwyczajnie interpretuje... ;)

Do mnie ludzie, ktorym klade karty wracaja... a i podsylaja znajomych. Takze sprawdzalnosc jest.. i to duza.

To tak na marginesie.

Przy pomocy kart mozna stwierdzic wiele spraw. ;) Ale to juz kwestia tego, czy ktos ma doswiadczenie w tej materii czy nie. Jest cala masa kiepskich wrozek... tarocistow... i kilku dobrych...

Ja siebie zaliczam do tych dorych, ciagle rozwijajacych sie. Na ezoforum.pl - param sie tarotem jako ekspert tarotowy... takze zle w tym nie jest.

Tak na marginesie... obiema nogami stoje bardzo mocno na ziemi. ;)
karolincia
Mojej mamie śniło się dziecko zanim dowiedziała sie że jestem w ciąży, jeszcze było kilka przypadków kiedy coś wyśniła, w senniki to nie wierzę ale w snach coś jest
krasna1
kiedyś zakupiłam sobie sennik bo moje sny były dziwne,
jednak jak poznałam ich znaczenie postanowiłam nie wierzyć w te bzdury...
czasami mam tak,że coś mi się śni i za jakiś czas śni mi się ciąg dalszy,ale nawet nie próbuję sobie tego tłumaczyć bo bym zwariowała
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.