Menu

sorki ze pisze tutaj ale rece mi opadaja

jak wiecie (wczoraj pisalam)moja psiapsiolka urodzila wczoraj synusia 4kg i 59cm, maly byl w inkubatorze mimo ze dziecko donoszone, jak sie okazalo to maluch mial problemy zoddychaniem bo byl wymeczony porodem plytki oddech(od soboty kolezanka miala skurcze co 5min ale rozwarcie tylko na 2 cm), lekarza zamiast zrobic cesarke to czekali i jaki efekt tego ze bobas wyladowal na patologii bo ma zapalenie pluc oprocz tego urdzil sie caly siny,a na domiar zlego matka miala paciorkowca w czasie ciazy i teraz czekamy na wyniki badan czy czasem maluszek sie niezarazil, koleznka zalamana ojciec dziecka tez,a nie latwiej byloby zrobic cesarke i byloby bez problemu???ale nie bo kolezanka termin miala na 20lutego to czekaly ciolki jedne, mam dosc, mam nadzieje ze wszystko bedzie ok, czy ktorej mamy dziecko bylo zarazone ta bakteria??jak to sie skonczylo???a zapalenie pluc???mialo ktores z waszych dzieci???teraz 7dni czekania a potem kolejne badania, masakra, moim zdaniem to ewidentna wina lekarzy!!!!!

mamaKACPERKA
 940  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród Zdrowie lekarze poród okrucieństwo dziecko

Odpowiedzi

Anemona
córeczka mojej szwagierki tez po urodzeniu malo zapalenie pluc i jakac bakterie w szpitalu byly jakies ok 2 miesiące a teraz Wiktoria ma trzy lata i jest malym diabelkiem szalonym wszedzie jej pelno. Tak wiec sie nie martw wszystko bedzie dobrze(kwiatek)
mycha2706
Powiem Ci tak... wiadomo było ze mam mieć cesarke z powodu przodującego łozyska,na domiar złego łozysko sie odkleiło,cała byłam zalana krwią,erka przywiozła mnie o 6 rano do szpitala i co? ... a no nic ...lezałam na łozku porodowym do godziny ok.10 poniewaz ekipie z nocki nie chciało sie robic cesarki została im tylko pół godziny do konca zmiany,potem przyszła dniówka i wiadomo zanim sie zebrali,podłączyli mi oksytocyne chociaz nie powinni i poszli na obchód...... Położne były tak wkur... bo ewidentnie musiałam miec cesarke i nie mogły nic zrobic tylko czekac na decyzje lekarzy... jedna z nich odłczyła mi kroplówke,tzn.udawała ze mi zleciała... zeby mnie nie meczyc bo wiadomo było,ze zrobia cc ... W koncu przyszli lekarze i wzieli mnie natychmiast na stół operacyjny,bo bym sie wykrwawiła...miałam przetaczane osocze bo było zle...tylko i wyłacznie z winy lekarzy.Igor urodził sie zdrowy i w połowie doby zaczał schodzić... nagle zrobiło sie niedotlenienie...całe szczescie wszystko dobrze sie skonczyło,a mój lekarz prowadzacy zrobił taką awanuture ze mnie tak potraktowali ze na pół szpitala było słychac jak krzyczy na swoich kolegów i wyzywa od partaczy...
mamaKACPERKA
ale mi niechodiz o to ze dzecko ma zapalenie pluc tylko o to ze tyle czekali z porodem,ze dziekco zaraz po urodzeniu bylo sine i mialo problemy z oddychaniem jak kolezanka do wczoraj o 14.40 urodzila, tak synka do teraz na rekach niemiala niewspaminajac o karmieniu go bo jak lekarze stwierdzili,zbyt duzy wysilek bylby to dla dziecka ssanei piersi
mycha2706
Ja miałam szesc godzin po cesarce(prezent) ale tej ostatniej,gdzie miałam znieczulenie podpajęczynówkowe... ale ogólne to rzeczywiscie na drugi dzien..
madusia
@mycha2706 ja tez mialam przedwczesnie odklejone lozysko i natychmiast lekarze zrobili mi cesarke,bo ja bym sie wykrwawila,a maly udusil-niemozliwe,zeby lekarze czekali tyle godzin bez reakcji jesli lozysko mialas odklejone
rozowa82
moja miała wewnątrzmaciczne zapalebnie płuc.... wyszło to dopiero pare dobrych godzin po porodzie.... wyszły jej na ciałku wybraczyny, do tego miałą całą mase innych paskudztw....
Wiem co to znaczy dziecko w inkubatorze lezace na patologii noworodka, przekaż przyjacółce ze ma sie trzymac, bedzie dobrze....
Moja dostałą antybiotyk i po antybiotyku było pare dni czekania i kolejne badania, w sumie leżała dwa tygodnie w szpitalu....
Agniecha89
moja mała miała paciorkowca po porodzie. przez 7 dni dostawała antybiotyk w szpitalu no i tez lezała w inkubatorze. na szczescie wszystk dobrze sie skonczyło. badzcie dobrej mysli:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.