Menu

Spacerek

Wychodzicie codziennie ze swoimi pociechami gdzieś na spacerek czy czasami zostajecie cały dzień w domu? Ja się staram codziennie i o ile tylko nie leje to chociażby mały spacer ale robimy. Ale znam dziewczynę, która woli z maluszkiem siedzieć cały dzień w domu nawet jak jest ładna pogoda bo się jej nie chce. Woli wystawić brzdąca na balkon.

johanna
 392  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

spacer dziecko

Odpowiedzi

krasna1
Ja myślę,że jak któraś z babek ma dni,że woli zostać w domu bo po prostu jej się nie chce to dziecku krzywda się nie stanie.
Czasami mamy tyle rzeczy do zrobienia,że spacerek jest ostatnią rzeczą o której myślą.
Moje dziecko ma juz 7 lat ale jak była mniejsza to nie wychodziłam z nią codziennie i to z różnych powodów.I przyznam,że nawet nie pomyślałam żeby wystwić ją na balkon.
Sprawa indywidualna.
Matina
Moja córcia jest z opiekunką cały dzień. I wychodzi na dwór dwa razy dziennie, przed południem i po południu. W południe jeszcze spi. Ale nawet gdy pada idą na spacerek. Są parasolki, kalosze, a przez te spacery naprawde mniej choruje.
renatka
My wychodzimy na spacerek prawie codziennie czyli odpadają dni gdy pada i gdy mały jest przeziębiony(jak mały katarek to idziemy).Ale za to gdy jest słonecznie wychodzimy rano i popołudniu.Rano tatuś bo mama jest w pracy a popołudniu mama lub całą rodzinką.
krasna1
Laski proszę nie wmówicie mi,że nie zdarzył się dzień,że nie poszłyście na spacerek.Proszę!!!!
Ja tez mówię,że jestem idealna ale bez przesady-przecież każda z nas ma jakiś gorszy dzień i to nie jeden w miesiącu.
I nie mówiętu o chorobach czy złej pogodzie tylko o normalnym zwykłym dniu kiedy nawet obiadu nie chce Ci się zrobić.
logest
My wychodzimy codziennie chyba ze juz naprawde jest okropna pogodaMoja Wiktoria jak nie wyjdzie na spacer to jest marudna i sama nie wie czego chce.
rybonka
ja z moja Amelka wychodzimy codziennie chyba ze pada
szkoda siedziec w domu a i mi to na dobre wychodzi
poza tym ja nie lubie siedziec w jednym miejscu i jestem spokojniejsza jak malutka zaczerpnie chociaz troche swiezego powietrza
pewnie zdarzaja sie takie dni ze nawet palcem nie chce mi sie ruszyc ale przewaznie jest tak jak sa bardzo pochmurne dni i wtedy siedzimy w domku
johanna
Ja się mobilizuję po prostu. O ile nie ma ulewy to idę. Inaczej bym tylko siedziała w domu! A mi samej to dobrze robi. Jakbym miała myśleć tylko "nie chce mi się"to daleko bym nie zaszła. To jak codzienna konieczność chodzenia do pracy - idę bo muszę i ni ma nie chce mi się. Traktuję to jako obowiązek, bo wiem, że to dla dobra małej.
Gusiaq
ja chodze codziennie bez wzgledu na pogode:) Synek zaczal spacerki jak mial trzy dni i od tego czasu nie byl raz (straszny deszcz). Jak pogoda jest brzydka to po prostu chodze krocej, ale 50 minut to minimum nawet w deszczu... dzieki temu ja juz bylam przeziebiona:P On na szczescie zdrowiutki:) Pomijajac sytuacje, kiedy zle sie czujemy to moim zdaniem dobre i dla dziecka i dla mamy, szczegolnie siedzacej w domu:)
kasia13_archiwum
Moje sa codziennie na dworzu. A Yasmina to od urodzenia, bo trzeba bylo starsza do przedszkola np. zaprowadzic. Wychodzimy przy kazdej pogodzie... tylko, ze w odpowiednim do tego ubraniu...

Jakbym czekala na odpowiednia pogode, to by ciagle siedzialy w domu... bo tu ciagle dzdzysta jesien... :(
Maria25
nawet gdy pada biorę małą na spacerek(15 minut), troszkę rześkiego powietrza jej nie zaszkodzi. Oczywiście jest dobrze ubrana
renatka
Krasna1.Jak mam zły dzień to wysyłam tatusia:))
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.