Menu

Sterylne warunki

Czytuję teraz te wszystkie gazety dla mam i dzisiaj czytałam wlaśnie o zaleceniach jeśli chodzi o higienę. DO teraz jestem w szoku temu chciałam się tym z Wami podzielić. Piszą żeby np: podłogi przecierać codziennie jak dziecko już raczkuje, żeby pościel i kocyk dziecka prać 1, 2 razy w tygodniu, żeby codziennie sterylizować butelki i smoczki dziecka do 1 roku zycia. Jak gryzak upadnie na podlogę to myć pod gorącą woda a najlepiej wyparzyć itd. itp. Jakbym miała dwa razy w tygodniu prać pościel i codziennie latać na mopie to doby mi braknie jak nic. Może jeszcze nie teraz ale jak Pati będzie bardziej absorbująca. Jak to jest u was? Przestrzegacie takiego rygoru?.

johanna
 1038  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

sterylne warunki higiena

Odpowiedzi

Ju25lka
Ja się nie stosowałam do wielu z takich zasad – jeżeli chodzi o wyparzanie butelek to szczerze ci powiem, że wyparzałam jeden jedyny raz przed pierwszym użyciem. Pościel prałam razem z naszą – raz czasem dwa w miesiącu. I nie uważam, że robiłam źle. Po prostu po swojemu.
tami
Ja tez jakoś nie mam bzika na tym punkcie – czystosc jak najbardziej ale bez przesady. Nie myłam np. piersi przed każdym karmieniem a tak mi zalecano, nie gotowałam wody przez 5 minut tylko zwyczajnie w czajnuki elektrycznym, nie latałam z kółko z mopem, a wg mojego męża to i tak była przesada :)
Aagataa
Ja już dość dawno doszłam do wniosku, że pisemka mamusiowe można czytać ale porady w nich zawarte przed zastosowaniem trzeba podzielić na dwa.Kiedyś oglądałam program, w którym lekarz pediatra stwierdził, że najzdrowsze są dzieci, które latają ze sforą psów i glutem do pasa i myślę, że coś w tym jest.
kosia
@Aagataa: masz rację ! Uważam, że nie można wychowywać dziecka w az tak sterylnych warunkach. Czystość czystością, ale bez przesady!
norbik
Uważam że w takich sterylnych warunkach napewno nie wyrośnie zdrowe i szczęśliwe dziecko.
ania77
Tak jest! Czystosc czystoscia, ale bez przesady! @kosia! Jezeli wszystko bedzie sterylne to maluszek nie zdobedzie przeciez zadnej samooochrony na jakiekolwiek bakterie. Ostatnio w przedszkolu moj maly probowal posmakowac kalurze...I co mialam zrobic? Jak to zobaczylam, to juz sie napil i co? I nic sie nie stalo! A przedszkolanka powiedziala: te dzieci sa najzdrowsze...;-)
kasia13_archiwum
Ja wiem tyle. Przy starszej corce bylam strasznie pedantyczne, wszystko sterylne a ona ciagle przeziebiona byla, a w buzi plesniawki. Przy mlodszej bylo rowniez czysto, ale juz bez przesady. Nie chorowala i nie choruje, a plesniawek nigdy nie miala. A jadla nawet piasek z piaskownicy, pila wode z basenu... rozne niesterylne rzeczy.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.