Menu

stłuczka w ciąży

hej dziewczyny mam pytanie jakąś godzinę temu miałam stłuczkę tzn. ktoś wjechał w tył mojego auta nie za mocno ale poczułam uderzenie, oczywiście byłam przypięta pasami a jestem w 21 tyg ciąży moje pytanie to jak myślicie chyba nic się nie stało, nic mnie nie boli nie mam żadnych dolegliwości. Miała może któraś z Was takie zdarzenie???

justyna666
 1383  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Zdrowie ciąża stłuczka

Odpowiedzi

daryjka87poznan
Moja ciocia w ciazy miała stłuczke i to dosc powazną bo była poobijana i miała obojczyk złamany. Ale na szczescie z dzidzia było wszystko w porzadku. Ja bym na twoim miejscu odwiedziła ginekologa.
justyna666
jutro mam umówione badanie prenatalne tzn usg i nie wiem czy dodatkowo dzisiaj gdzieś jechac.
mammma
jeśli dobrze się czujesz, to nie. skoro jutro idziesz na usg. przynajmniej ja bym tak zrobiła (awve)
justyna666
Dzięki dziewczyny za rady(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)
xkasiulax
Ja nie jestem kierowcą,ale w ciąży z moim M praktycznie wogóle nie jeździłam samochodem bo się bałam jak Gosia wolę dmuchać na zimne (kwiatek) A ja jestem straszną panikarą i gdybym miała taką sytuację to przeszła bym się do lekarza,tak poprostu by mnie przebadał czy na pewno wszystko jest ok
xkasiulax
Jak pójdziesz to nie będziesz się zamartwiać i będziesz spokojna że z dzidzią jest w porządku
sweetnessa27
Dziewczyno było na miejscu wypadku jęczeć że Cię boli.Moja siostra miała w ciąży wypadek,też jej ktoś wjechał....bolała ją trochę szyja,dostała kołnierz i ....5tysięcy odszkodowania.
Punia
w zeszłym roku 8 marca miałam wypadek jadąc z mężem. małego urodziłam 22.04 też miałam zapięte pasy, nic mi się poważnego nie stało i stwierdziłam, że nigdzie się nie zgłaszam bo dzidziak się ruszał. po wypadku kilka dni później miałam wizyte u gina i powiedziałam mu o tym a on mnie tak obsztorcował, że do dzisiaj pamiętam. ja ci radzę zgłosić się do lekarza na kontrol dzisiaj bez względu na to, że usg masz jutro bo jak się cokolwiek wydarzy bedzie na ciebie(uświadomił mnie lekarz, że często skutki takiego uderzenia są opóźnione i mogłam w każdej chwili dostać krwotoku a ja o tym poprostu nie pomyślałam). trzymam kciuki.
samanita
radze isc teraz do lekarza, jak bedziesz miala papierek od lekarza jakikolwiek, ze bylas na wizycie mozesz sie ubiegac o odszkodowanie i to nie male, kiedys koles z ofe opowiadal mi, zew razie wypadku powinno sie chociazby sciemnic, ze kark boli. wiec lec do lekarza przy okazji, ze sprawdzisz czy z dzieckiem wszystko w porzadku
Punia
samanita serio?? ze ja o tym kurcze nie wiedzialam :/ hmmm ubiegac o odszkodowanie ale od kogo??od ubezpieczyciela??
elinka
ja mialam. tyle ze juz prawie pod koniec ciazy (pod koniec listopada, a termin mialam na poczatek stycznia). w pierwszy dzien opadow sniegu wracalam do domu z pracy, kobieta wjechala mi w tyl samochodu rozpedzonym z gorki samochodem (ponoc hamulce przestaly jej dzialac....), uderzenie bylo silne (jej wybuchla nawet poduszka powietrzna), a na lewym pasie czteropasmowki zderzylo sie w rozpedzie jeszcze kilka innych samochodow. na szczescie ona jechala osobowka, a ja terenowka, wiec uderzenie mialo sie na czym zamortyzowac... ale z calych tych strachow i nerwowki, mniej wiecej po godzinie od zdarzenia do bolu szyji i plecow dolaczyly silne skurcze. na szczescie uspokoilo sie po kilku godzinach w szpitalu pod ktg i wrocilam do domu. tyle, ze juz nie do pracy... po calym zajsciu zostalo mi wysokie cisnienie, ktorego nie mozna bylo za bardzo zbic odpoczynkiem...

Tobie kochana radze mimo wszystko udac sie do lekarza na kontrole, lepiej dmuchac na zimne niz potem zalowac. Powodzenia!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.