Menu

Stosunki z byłymi partnerami

Jak to u was jest? Na pewno zanim znalazłyście tego jedynego było paru chłopaków w waszym życiu. Czy rozstanie zawsze oznaczało koniec znajomości? Bo u mnie najczęściej niestety tak, ale nie zawsze. Miałam jednego chłopaka z którym rozeszliśmy się w przyjaźni i przyjaźnimy się do dzisiaj. Co ciekawsze jest on też najlepszym przyjacielem mojego męża.

zadymka
 707  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina przyjaźń związek

Odpowiedzi

Agula
Z moim byłym nie mamy ze sobą żadnego kontaktu, czasem go spotkam, gdyż mieszka niedaleko mojej babci, pogadamy z 5 minut i tyle. Obydwoje myślimy w ten sam sposób: "Było minęło i nigdy nie wróci" i nikt tego nie żałuje, bo w końcu znaleźliśmy swoje prawdziwe połówki :)
NiebieskKoralik
Stosunki z byłymi? nie, nie uprawiam, dziękuję

a relacje mam raczej dobre. zależy jak wyglądał związek i jak wyglądało rozstanie
Pixelka
Ja się przyjaźnię z byłą dziewczyną mojego męża - w zasadzie dzięki niej się poznaliśmy - a to ona zostawiła jego więc nie chodzi tu o to, że jej go odbiłam czy coś w tym stylu :). Tym samym oni tez często się widują - ona też jest już mężatką i nie ma najmniejszego problemu - po prostu przyjaźń. Moim zdaniem nie ma co za sobą palić mostów. I wydaje mi się, że to dziewczynom łatwiej jest przyjaźnić się z byłymi a nie na odwrót - faceci i ta ich chora męska duma!
mumczinx
Nie podtrzymuje żadnych relacji z byłymi. Z jednym zdarza się sporadyczny kontakt ale każdy z nas ma swoje życie. Zabawne jest to, że za to z ludźmi poznanymi dzięki ex mam od ładnych paru lat bardzo dobry kontakt. Po prostu się polubiliśmy.
kasia13_archiwum
Nie utrzymuje zadnych kontaktow z moimi bylymi. Nie mam takiej potrzeby. Ale jak sie czasem spotkamy (przypadkowo) no to fajnie sobie pogadamy. Ale drogi sie potem rozchodza i nie mamy ze soba zadnych kontaktow.
eunika
Ja również nie podtrzymuje kontaktów ze swoimi byłymi. Część z nich to przecież młode lata, jeden może był tak na poważniej no ale jesteśmy dorośli i nie wchodzimy sobie butami w życie zwłaszcza, że w jakiś tam sposób to boli naszych partnerów.
felicity
Nie utrzymuję - jakoś nie mam potrzeby. Ale jak się spotkamy na ulicy to nie udajemy, że się nie znamy w końcu coś kiedyś było. Cześć cześć i tyle.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.