Menu

strach,niebezpieczeństwo,

dziewczyny czy miałyście kiedyś jakiąś niebezpieczną sytuację że o mało serce wam nie staneło,tz,dziecko na ulicę wybiegło,albo spadło z łóżka miałyście taki przypadek....moja jak miała dwa latka wlazła na drabinke dość wysoką i zawiesiła się na szczebelku,tak że do ziemi miała ok metra jak nie więcej ja się zagadałam z koleżanką,i nagle akcja dziecko się drze ludzie lecą z karzdej strony ja patrzę a to moje dziecko dzięki BOgu złapał ją jakiś pan gdyby nie to aż boję się myśleć...o mało zawału nie dostałam,trzęsłam się....miałyście też jakąś taka sytuację???

smerrfetka
 535  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

Opieka nad dzieckiem niebezpieczzeństwo strach dziecko

Odpowiedzi

betty
ja ogólnie jestem panikara :) i czesto mi dech zapiera jak tylko tą moją małą spuszcze z oka :) ostatnio niby ją widziałam ale przewróciła kolumne i co? zrobila się dziura w ścianie :) dobrze że na siebie nie przewrocila bo by było!
bella
moja zosia to ostatnio kleczała na grzejniku, na ktorym ledwo z kolankami sie miesciła i patrzyła sobie przez okno. do ziemi miala niecały metr. (ma 2 lata)
tlolek
mój jakiś czas temu spadł z naszego łóżka na szczęście na tyłek i na pampersa ale chyba ja byłam bardziej wystraszona niż on....i jeszcze kiedyś była taka akcja że wchodzę do sypialni bo dziecko długo spi patrze na niego leży z otwartymi oczkami nieruchomy i wygląda jakby nie oddychał.....dopiero jak zaczęłam delikatnie go szturchać oprzytomniał...nie wiem co to było takie "zawieszenie" ale ja z nerwów mało co nie padłam
agniecha
Przy moich chłopcach często dochodzi do sytuacji mrożących krew w żyłach. Najgorsze całkiem niedawno spali u mnie goście i na piętrze mam barierkę zabezpieczoną na schodach ale dalej jest poręcz przez którą nie dadzą chłopcy rady nawet się przechylić a w dół jest klatka schodowa - 2.5 metra. Goście żeby sofka nie zalegała na środku przedpokoju wsunęli ją w kąt przy tej barierce, tak że oparcie było ok 20 cm poniżej poręczy. Mój drugi syn (3 latka) wlazł na sofkę i z sofki kolanami na poręcz w miejscu gdzie schody są najgłębiej. I nadeszłam na to i widziałam jak balansował nie mogąc zejść i huśtał się na kolankach w przód i w tył. Bezgłośnie rzuciłam się w jego stronę i złapałam go za szmaty. Usiadłam potem na podłodze i długo nie mogłam wstać...
agniecha
to tak jak u belli tylko że poręcz węższa niż parapet a w dół 2,5 metra...
tlolek
Agniecha aż mi się niedobrze zrobiło....dobrze że nie krzyknęłaś bo jeszcze by się wystraszył i spadł...
ale ja nie lepsza byłam tak w wieku chyba 5lat byłam u babci...środek lata okna pootwierane a ja wpadłam na pomysł że położę sie na brzuchy na parapecie a rączkami będę dotykała zewnętrznej ściany budynku....na 3 piętrze a pod oknami beton
irekzboralski
ja nie dalej jak 2 tyg temu przewróciłam się z Mikołajem na rękach...na szczęście nic Mu się nie stało a ja poobijałam sobie tylko kolana
kasia13_archiwum
Raz jak Fatima zniknela mi w ogromnym, przepelnionym centrum handlowym. Znalazla sie na szczescie, gdy pani przy kasie oglosila to przez mikrofon. Jakas kobieta ja (zaplakana) przyprowadzila.
Drugi raz, jak Yasmina na rozpoczeciu roku szkolnego Yasminy nagle zniknela. Szukam jej... nigdzie nie widac... Nagle patrze a obok jest staw... Mowie do meza, zeby tam pobiegl zobaczyc (Yasmina kocha wode w kazdej formie) i rzeczywiscie... stala juz po kostki w wodzie...
Staw okazal sie b. plytki... ale co sie strachu najadlam to moje. Wiecej takich sytuacji (na szczescie) nie mialam.
ODYNIECKA
starszy synek spadł ze schodów i wybił sobie ząbek, córeczka penego dnia zemdlała na ulicy - okazało się, że wyszła ze mną na spacer bez zjedzenia śniadania a mały raz spadł z łóżka.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.