Menu

Strach przed starością

Dopada was też czasem takie cos, że boicie się starości? Ja patrzę często jak moja babcia sama ledwo wiąże koniec z końcem, jak cierpi jak choruje, że ledwo chodzi, wszystko ją boli, jak często chodzi od lekarza do lekarza, jak często jest w szpitalu itd. to wtedy po prostu się boję starości. Myślę sobie nawet, że wolałabym tego nie dożyć, żeby zachować tylko te lekkie i łatwe strony życia, żeby ludzie pamiętali mnie taką jaką jestem a nie stara pomarszczoną staruszką. Nie chcę was zanudzać, ciekawa jestem czy też o tymczasem myślicie. Ja się tego boje bardziej niż śmierci.

Marlena
 1122  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

śmierć starość

Odpowiedzi

avialle
ja podobnie jak Aleksandra nie boję się starości, myślę, że to tak jak z dorastaniem, proces ten jest na tyle rozłożony w czasie, że wydaje nam się normalny. Ja przynajmniej nie miałam szoku, że nagle spojrzałam w lustro i okazało się, że nie mam 8 tylko 28 lat, więc z kolejnymi latami będzie tak samo :).
To nawet przyjemne, wreszcie przeczytam wszystko to czego do tej pory nie przeczytałam, obejrzę to czego nie widziałam, zacznę piec ciasteczka dla wnuków i opowiadać im bajki, życie nie straci sensu, ale zyska zupełnie nowy :).
mysia
tak naprawde nie wiem czy sie boje starosci,nigdy nie myslalam co bedzie kiedys ja juz cos to raczej boje sie smierci i tego co bedzie po niej..
Agula
Starość? ten temat puki co nie przebiegł mi przez myśli :) Może jak już będę mieć dzieciaczka i ono już zacznie dorastać, pewnie o tym pomyślę, ale teraz? po co ? :)
agniecha
Więc tak naprawdę boisz się bólu i kalectwa. Chyba każdy ma takie obawy, szczególnie o polski starczy byt gdzie ludzi starych lekarze traktują jak osobniki terminalne w które szkoda juz pchać specyfiki, a politycy jak zło konieczne i finansową studnię bez dna. Myślę że należy zadbać w miarę możliwości o swoją starość i jakąś drobną kwotę gdzieś inwestować co miesiąc żeby nie mieć do siebie pretensji, i móc wtedy powiedzieć co mogłam to zrobiłam. I dbać o ciało i ducha żeby nie stać się niedołężnym tuż po 50 - 60 i marudzić jaka ta rzeczywistość paskudna. Miejmy nadzieję że Polska dojrzeje i wkońcu trafią nam się mądrzy ludzie, którzy sprawią iż stojąc w aptece za staruszką nie będę miała łez w oczach...
IziaMorela
Ja sie strasznie boje starosci, boje sie tego, ze bede fizycznie niesprawna, tego, ze bede marudna, nie bede trzymac moczu i Bog wie czego jeszcze, boje sie tez, ze bede niesprawna psychicznie. Przeraza mnie to okropnie!

Boje sie tez samotnosci, w przypadku gdy moj maz umrze jako pierszy, nie chce zostac sama w pustym mieszkaniu, nie chce tez byc uciazeniem dla dzieci. Bede chciala isc do domu starcow. Tak mi sie przynajmniej dzis wydaje :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.