Menu

Studiuje któraś z was?

jak udaje wam się pogodzić studia z wychowywaniem dziecka?

Kasia231
 221  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Opieka nad dzieckiem studia

Odpowiedzi

Beki
Babcia pomaga, kiedy muszę być na uczelni.
tymianek
jak synek miał roczek to poszłam na 1,5 roczną zaoczną magisterkę, w tym czasie mąż zostawał w domu. Obecnie pracuję, opracowuję dodatkowo "ekspertyzy" środowiskowe po pracy, wychowuję 6 letniego synka i zaczęłam właśnie studia podyplomowe. Podyplomówka jest w weekendy, wiąże się również z wyjazdami 3 dniowymi w teren i lataniem po krzakach i bagnach, a w czasie mojej edukacji mąż ma w końcu okazję pobyć dłużej z synem gdzie w tygodniu bezgranicznie "wchłania" go praca.
sweetnessa27
Ja córkę urodziłam w Liceum. Szkołę skończyłam równo z programem, zdałam maturę. Teraz córka ma 5 lat, ja jestem w ciąży i kończę z nudów technika BHP. A od października zaczynam studia. Wiem, że się da. Dzieci będzie pilnował partner i jego mama.
sweetnessa27
I nie robię tego dla kogoś, czy z jakiegoś przymusu. Robię to tylko i wyłącznie dla siebie. Lubię pogłębiać swoją wiedzę. Kocham nad życie swoją córkę, kocham również już mojego syna , któy niebawem zawita na ten świat. Ale to nie znaczy, że z tego powodu mam nie robić nic dla siebie, nie poświęcać czasu sobie. A dzieci dają mi motywację. Jeżeli mogę być matką, to tak na prawdę mogę wszystko :)
anggiee32
Ja studiuję na UTH http://www.uth.edu.pl/kampus-jerozolimskie-200 właściwie już kończę bo to ostatni rok. Lekko nie jest, jak idę w weekendy na zajęcia to proszę teściową o pomoc, bo inaczej nie dałoby rady. Ale obiecałam sobie, że skończę - i skończę. Dlatego zgadzam się z Tobą w 100% :)
Kampus Jerozolimskie 200 | Uczelnia...

Kampus Jerozolimskie 200 - Uczelnia Techniczno-Handlowa to drzwi do przyszłej kariery dzięki możliwości studiowania na wymarzonym kierunku

MMama1975
Byłam na ostatnim roku gdy urodził się syn, także pracę mgr pisałam przy wrzeszczącym niemowlaku i to nie było łatwe. Już lepiej było w ciąży, wszyscy z roku mi pomagali, na sesjach było łatwiej, bo bardzo źle wyglądałam i spuchnięta byłam, to mi każdy odpuszczał. Potem jeszcze przez rok męczyłam się na studiach podyplomowych. Jakoś daliśmy radę ale ech..szkoda gadać. 3x w tygodniu, zaraz po pracy biegłam na zajęcia i tak do 20-tej. Jak wracałam dziecko już spało wykąpane, najedzone...i tyle mnie widziało(pout)
...i dzięki tym poświęceniom mogłam podjąć pracę w swoim zawodzie za 1500 zł(rofl) nic tylko strzelić se w łeb.
clyde22
@anggiee32, każdy do jakiejś szkoły uczęszczał. Po co to zaśmiecanie?...

Na studiach nie byłem jeszcze mamą/tatą, to nic nie wiem o tem...(pokoj)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.