Menu

Syndrom wicia gniazda :)

Witajcie. Odwiedziłam koleżankę będącą w 8 miesiącu ciąży i z uśmiechem obserwowałam jak dyryguje mężem- to postaw tu, to tam a tu damy taki kolor, a tu taki :) Miałam podobnie (cukierek) Remontowaliśmy mieszkanie ale najwspanialej wspominam szykowanie pokoiku dzieciowego. Taaaką miałam radochę kupując naklejki na ściany, układając maskotki, dobierając kolor pościeli do barwy ścian, setki razy przeglądałam ubranka, wiecznie coś czyściłam i polerowałam... :) U Was było podobnie? Jak wspominacie przygotowania do powitania maleństwa?

amalka
 578  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

pokój dziecięcy

Odpowiedzi

lola86
ja co chwile przeglądałam ubranka czy wszystko już mama i też wszystko czyściłam .(grins)(grins)
sheryl
nie miałam. Może dlatego, że długo pracowałam, do 8 miesiąca i chciałam jak najdłużej posiedzieć w spokoju w domu, nie chciałam żeby mały jeszcze się urodził (jak to wiele marzy, żeby już się urodziło). Oczywiście zakupy dla małego sprawiały mi wiele radości, ale nie miałamsndromu wicia gniazda, czyli sprzątanie, mycie okien, malowanie. Myślę, ze za długo pracowałam i nie nacieszyłam się zwykłym, bezczynnym siedzeniem w domu.
justii34
(grins)(grins)(grins)(grins) przemeblowania,odswiezanie,zakupy,prasowanko(grins)(grins) szalałam wręcz(grins)
renata29
Nie miałam czegoś takiego.Nie zmienialiśmy nic w domu,mąż większość naszykował jak już byłam w szpitalu.
ADAMSKA98
z pierwszym tak ,ale z drugim dzieckiem już tego nie miałam
daryjka87poznan
Tez nie miałam czegos takiego.
kreskah
u mnie w pierwszej ciąży coś było, ale ograniczyło się do wyprania, wyprasowania i ułożenia wszystkich ciuszków i oglądania ich kilka razy, hehe:) a i wózkiem pustym po mieszkaniu jeździłam, żeby przetestować:)
teraz na samą myśl na szykowaniu ciuszków mi się nie chce, może to dlatego, że drugiej ciąży już tak nie przeżywam, a i przy 12 miesięcznym dziecku mam mniej czasu na myślenie, planowanie ito:)
Amcia
Ubranka to chyba ze 100 razy przestawiałam z miejsca na inne bo mi nie pasowały .Chyba wszystkie tak mamy ale to tylko tak przy pierwszej ciąży a z drugą to rutyna.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.