Menu

Szczerość, krytyka, mówienie prosto z mostu – czy się opłaca

Wyobraźcie sobie taką sytuację – wasza znajoma na przykład z pracy upodobała sobie noszenie mini spódniczek mimo, że jej figura zupełnie to wyklucza. W związku z tym ze znajomej wszyscy śmieją się po kątach. Czy miała byś odwagę w takie sytuacji zwrócić tej osobie uwagę? Dla jej dobra... albo czy jeśli ktoś się wyraża niepoprawnie (włonczam, poszłem itd.) czy wtedy zwracasz uwagę, że nie mówi się tak... tylko tak? Czy to w ogóle wypada? Co myślicie na temat takich i podobnych sytuacji? Czy mówienie prosto z mostu się opłaca czy też może wyjść na to, że chcąc dobrze dla kogoś sprawimy mu przykrość?

Ania
 694  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

szczerość krytyka

Odpowiedzi

koza54
powiedziałabym jej szczerze, że źle to wygląda i lepiej jakby zakładała takie spódniczki żeby trochę zakryć to co wystaje. a tym bardziej jak już ktoś źle coś wymawia to na pewno zwracam uwagę :) w mojej naturze jest już zakodowana szczerość ale zawsze staram się to robić delikatnie jeśli chodzi o krytykę :)
elinka
czy sie oplaca? yyym, musze sie zgodzic z KaSiA13 - rzadko kiedy...

a jesli chodzi o sytuacje w pytaniu... kolezance z pracy moglabym delikatnie zasugerowac, walic prosto w oczy wole jednak komus, kogo lepiej znam i kto lepiej zna mnie - zeby docenil, ze to z troski, a nie ze zlosliwosci:)
bobasekm
Nie opłaca się :( Ja z natury jestem szczera, mówię prosto z mostu to co myślę i przez to nie jestem lubiana, ale nie mam zamiaru się zmieniać.
mammma
Na pewno nie każdemu można powiedzieć szczerą uwagę. I raczej nie warto się wychylać.
daryjka87poznan
Zalezy w jakiej sprawie bo nie zawsze sie opłaca.
Nula139
A Ja podpisuję się pod wypowiedzią @Kasi13
mycha2706
Ja bezustannie poprawiam bliskich... dzięki temu moje dzieci mówią "włączam,poszedłem ..." Nie odważyłam sie poprawić teściowej,która notorycznie takie błędy popełnia,ale strofuje Igorka np. przy niej ,kiedy to mówi "tatowi"-wiem ze to jej nauka i szlag mnie trafia więc poprawiam,ze mówi sie tacie... Moja córka poprawiła swoją panią,ze nie mówi sie pisze,tylko jest napisane i nie w każdym bądz razie tylko w kazdym razie...pani była zszokowana,ale tez zachwycona..Nie odważyłabym sie poprawiać obcej osoby chyba.Może gdyby mi na niej nie zależało...a co do szczerosci ,to jestem za... jestem szczera,czasami do bólu,ale mam sprawdzonych przyjaciół ,którzy mnie znają i sie nie obrażaja....Nie wiem czy to sie opłaca,ale nie potrafiłabym inaczej żyć.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.