Menu

Szkoła – prywatna czy publiczna?

Pomału zaczynam myśleć o szkole – na razie czysto teoretycznie i ciekawa jestem jakie jest wasze zdanie – jaka szkoła lepsza? Prywatna czy publiczna? Jakie są waszym zdaniem plusy i minusy?

Sikorka78
 2121  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

Odpowiedzi

kosia
Ja o prywatnej nawet nie myślałam – z prostego względu – nie stac mnie.
paula80
Wydaje mi się że publiczna szkoła jest za razem niezłą szkołą życia – przekrój dzieci od bogatych do biednych od zdolnych do nie zdolnych itd. Często słyszałam takie opinie – że i tak mnie puszczą do następnej klasy w końcu starzy za to płacą... Uważam że szkoły prywatne wychowuja dzieci na snobów – bo wszyscy są tak bogaci skoro rodziców stać na taka szkołę i potem wydaje im się że za pieniąsze można wszytsko.
panidomu
A mi się wydaje że w szkole prywatnej nauczyciele mają lepszy kontakt z uczniem mogą poświęcić mu więcej czasu – klasy nie są tak liczne ... Generalnie jakby mnie było stać to byłabym za taką własnie szkołą.
kasia13_archiwum
Moja Fatima idzie w tym roku do Waldorfschule (Szkoly Waldorfskiej). Jest to szkola prywatna. Ile sie placi, jest jednak naliczane zaleznie od dochodow. Zawsze jest to 5% od dochodow brutto.
W 1. klasie sa 2 jezyki obce, jest nauka gry na 2 instrumentach muzycznych (flet i w 2. klasie dziecko wybier 2. instument (orkiestrowy)), sa rozne zajecia typu taniec, malowanie, rekodzielo, praca w ogrodzie, teatr. No i normalnie przedmioty takie jak matematyka, czy nauka czytania i pisania.
W szkole tej nie ma ocen typu 1 czy 2 albo 5. Sa wystawiane oceny pisemne, ktore maja na cele okreslic indywidualnie dokonania danego ucznia, charakterystyczne dla niego. Oczywiste jest, ze w momencie opuszczanie tej szkoly sa tez wystawiane normalne oceny. Nie ma tez powtarzania klasy. Dziecko jest ciagniete przez wszystkie klasy razem z jego klasa. Uwaza sie, ze to nie stres mobilizuje dzieci, wiec dlatego powtarzanie klasy jest zbyteczne.
W szkole waldorfskiej istnieje nauczanie epokowe, tzn. dany przedmiot jest nauczany codziennie przez kilka miesiecy i potem przychodzi kolejny, ktory znowu tez bedzie w ten sposob nauczany. Po jakims czasie wraca sie do przedmiotow wczesniej nauczanych.
Zdecydowalam sie na ta szkole, bo traktuje ona kazdego ucznia jako indiwidualna osobe.
No i co jest dla mnie nie mniej wazne szkoly te sa wegetarianskie.
kasia13_archiwum
Tzn. w tej szkole sa wszystkie normalne przedmioty jak w publicznej szkole podstawowej plus wyzej opisane przeze mnie przedmioty dodatkowe. Zaden z tych przedmiotow nie jest traktowany jako wazniejszy. Wszystkie sa traktowane no rowni.
kasia13_archiwum
A propos nauczania epokowego. Pomylilam sie. Przedmiot jest nauczany bez przerwy przez kilka tygodni, a nie miesiecy... ;-)
kasia13_archiwum
@paula80... szkola waldorfska to nie szkola dla bogaczy. Jak juz wspominalam, ile sie placi jest naliczane od dochodow. Ogolnie 5% od dochodow brutto. Jednak nikt nikomu nic nie narzuca. Pytaja sie, ile jest w stanie sie placic. Sa i tacy rodzice, ktorzy nic nie placa.
Wiec takie uogolnianie, ze prywatne szkoly to tylko dla bogaczy i snobow... no, nie jest na miejscu.
Dodam, ze my jestesmy taka przecietnie zarabiajaca rodzina, zadni bogacze.
W tym samym czasie o miejsce do tej szkoly starali sie moi znajomi, ktorzy finansowo stoja duzo wyzej... i ich dzieci nie dostaly sie tam.
kasia13_archiwum
@Magic... Waldorfschulen sa w wielu miastach w Niemczech, jak rowniez w innych krajach. Ja mieszkam w Köln i tutaj sa 2 takie szkoly. Ja mam szczescie, szkola do ktorej od sierpnia bedzie szla Fatima jest oddalona od naszego mieszkania o 5 minut na pieszo. Prosta droga z domu do szkoly.
norbik
@kasia13 macie wielkie szczęście w Polsce nie ma niestety takich szkół a nawet gdyby były to sporo by to kosztowało
KaczkaDziwaczka
są są:) w bielsku-białej, gdzie mieszkam, jest przedszkole waldorfskie. Trzeba dobrze poszukać, niekoniecznie tylko w sieci. niestety nie wiem ile kosztuje.

Zastanawiam się, czy taki nawał zajęć jest dobry dla malucha. To jak praca niemalże. One mają czas na huśtawkę?
kasia13_archiwum
@KaczkaDziwaczka... te zajecia ida w innym rytmie niz w publicznych szkolach. Jest nauczanie epokowe. Czyli, jak juz wspomnialam dany (glowny przedmiot typu Matematyka, nauka jezyka itp.) jest nauczany bez przerwy przez kilka tygodni, a do tego dochodza przedmioty dodatkowe, jak taniec, malowanie... Po kilku tygodniach wchodzi nowy przedmiot w miejsce tamtego. Nie ma wiec czegos takiego, zeby WSZYSTKIE przedmioty lecialy na raz. To mogloby rzeczywiscie dziecko przeciazyc. Tak jednak nie jest. Co ciekawe, dzieci maja na tych dodatkowych przedmiotach mozliwosc swoja energie wyladowac, pokazac swoja kreatywnosc. Jezeli zobaczysz dzieci ze szkoly waldorfa a dzieci z innych szkol, to sa roznice. Dzieci ze szkoly waldorfa sa spokojniejsze... wesole i ruchliwe ale bez huliganstwa. Po prostu calkiem inne wychowanie.
kasia13_archiwum
Bylam w szkole waldorfa podczas przerwy. Wyleciala chmara dzieci. Byl duzy ruch, a nie bylo halasu. Dzieci maja okazje sie wyszalec podczas lekcji.
A to co mowie, mowie rowniez z doswiadczenia. Mam bardzo dobrych znajomych, ktorzy maja dzieci w tej szkole. Wierz mi, ze to sa naprawde wspaniale dzieci. Niesamowicie kreatywne, grzeczna, bynajnniej nie zestresowane czy przeciazone.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.