Menu

Szkoła rodzenia - warto czy nie

Czy korzystałyście z zajęć w szkole rodzenia i czy uważacie takie zajęcia za przydatne? Czy chodziłyście razem z partnerem? Jaka wiedza nabyta podczas zajęć najbardziej przydała wam się podczas porodu? Jesteśmy ciekawi waszych opinii na temat szkół rodzenia.

Ania
 1586  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Poród szkoła rodzenia

Odpowiedzi

madziullka
Ja niechodzilam przy pierwszej ciąży a tym bardziej przy drugiej... moim zdaniem takiej wiedzy można zaczerpnąc z poradników dla przyszłych rodzicow...cwiczenia mozna wykonywac razem z partnerem w domu(cwiczenia typu kegla,wdech wydech itp.te co przewaznie robi sie w takich szkolach)moj mi pomagal wiec bylo fajnie i milo;-) i niepotrzebnie niewydawalismy kasy...wszystko poszlo na malucha;-) wiec lepszy pozytek... to tylko moje zdanie;-)nie wiem jak reszta
aniol
ja niebylam chcialam ale niestety niemialam na to kasy i dalam spokoj po porodzie twierdze ze chyba niczego by mnie nienauczyli co by pomoglo ja urodzilam w 4 godziny bez problemu ..uwazam ze problem to jest raczej w podejsciu personelu do tego tematu bo pierwsze o co zapytala polozna jak zaczelam rodzic to bylo czy chodizlam do szkoly rodzenia i jak powiedz.ze nie to zrobila krzywa mine krzykla czemu nie!! i ze teraz nawet niebede umilaa oddychac ale mnie wkurzyl;a az powiedzilaam mezowi zeby cos jej powiedzial bo jak nie to zaraz ja walne on cos ja tam zagadal i odrazu zmienila mine i wytlumaczyla jak mam oddychac i juz niebylo problemu i ja z tym niemialam zadnego uwazam ze to tylko niepotrzebnie wydane pieniadze bo podczas porodu moe nam sie duzo zeczy przytrafic na ktore niemamy wplywu i co potem bedziemy winic szkole ze nas do tego nieprzygotowala??..kiedys niebylo takihc zeczy i kobiety same w domu rodzily .jesli juz ot ma byc i pomagac pzryszlym matka to po pierwsze powinno to byc w bardzije dogodnych terminach i godzinach bo ja bym nawet niemiala jak isc z mezem a smaa bym nieposzla a po drugie najwazniejsze to powinno byc darmowe! wszedzie !1a nie 300 czy 500 zl ale oczywiscie to tylko moje zdanie moze ktos jest za szkola rodzenia i jest zadowolony i ok .ja niebylam i jesli bede drugi raz w ciazy tez niepojde.
daryjka87poznan
Chcialam chodzic ale niestety ciazko wtedy u nas było finansowo wiec musiałam odpuscic. Po porodzie poloza mi sie spytała czy uczestniczyłam w takich zajeciach , powiedziałam ze nie to była zdziwiona poniewaz bardzo sobie ladnie radziłam z oddychaniem, myslala ze własnie tam sie tego nauczyłam.
dyska29
Chodzilam w pierwszej ciazy i dla mnie to strata czasu Co prawda dowiedzialam sie o sposobach porodu naturalnego chodzi mi o porod rodzinny ,porod w wodzie itd ale co z tego ,nic z wiedzy nabytej w szkole mi sie nie przydalo Przygotowywalam sie do porodu naturalnego a a oba porody byly cc W szkole rodzenia o tym sie nie dowiedzialam Czasem czlowiek dowiaduje sie rzeczy ktore w praktyce wygladaja zupelnie inaczej Dla mezczyzny jest to bardziej potrzebne niz dla kobiety Przyszly tatus bardziej sie oswaja ze swoja nowa rola mniej wiecej zaczyna zwracac wieksza uwage na to co sie dzieje z jego brzuchata marudzaca zona uspokaja sie planuje Ale zycie weryfikuje te plany niestety
xkasiulax
Nie i nie chciałam chodzić .............
Juli1303
Ja nie chodziłam i nie żałuję, przy drugiej ciązy tez bym nie chodziła...
monikarogalska2
Powiem tak, w Kielcach gdzie rodziłam WARUNKIEM było uczestnictwo w szkole rodzenia jeśli się chciało rodzić z mężem (cwaniaki i tyle) koszt 350 zł (czyli tak naprawdę zapłaciłam za obecność męża przy mnie która i tak była ograniczona przez personel:/) Osobiście naczytałam się tyyyleee książek, byłam na różnych stronach www o tym temacie, a o filmach z porodów nie wspomnę. Mogłam więc spokojnie wykładać na tych zajęciach które prowadziły położne. Drugi raz nie poszłabym na takie zajęcia...tylko czy poród rodzinny będzie nadal od tego uzależniony???
misiak7
a ja chodziłam i było fajnie żałuje że w drugiej ciąży nie chodziłam
milcia22
nie chodziłam i nawet o tym nie myślałam w ciąży, a na sali porodowej dostałam opieprz, że nie chodziłam, bo położna miała więcej pracy ze mną, pomimo, ze mąż był ze mną, i tak bym nic nie zastosowała na porodówce, bo nikogo nie słuchałam, ani męża ani położnej, zmobilizowałam się dopiero jak mnie nastraszyli, że dziecko się dusi, w rzeczywistości nic złego się nie działo
Brygidka82
Przy pierwszej ciąży nie chodziłam, bo nawet nie planowałam.Teraz też nie chodzę, twierdzę że sobie poradzę:)Nie mam chęci na takie zajęcia nawet jakby były za darmo, wole posiedzieć w domu iść na spacer, do rodziców.
wiola0912
ja nie chodziłam bo co ma byc to bedzie
szkoda kasy ja miałam normalnie rodzic ale nie dałąm rade i była cesarka
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.