Menu

Szlag mnie jasny trafi... :/

Jakiś już czas temu opisywałam Wam kłopoty jakie mamy z sąsiadem... Gdy się tu wprowadziliśmy, byliśmy zachwyceni ciszą i spokojem. Sielanka się skończyła gdy sąsiad wypowiedział umowę najemcy i wrócił do swej kawalerki. Facet (po rozwodzie) przechodzi chyba jakiś kryzys wieku średniego bo głupawki dostaje na całej linii... Największym problemem jest jego (najwidoczniej) słaby słuch bo debil nastawia "grajka" na pełny regulator, nie bacząc czy dzień to czy noc. Muzyka wali tak głośno, że szkło w meblach (stojących przy ścianie wis a wis tej sąsiadującej z jego mieszkaniem) drży, podobnież podłoga (krejzolka) Potrafi tak przez cały tydzień... Kilka dni temu skończyło się o 1szej w nocy. Takie sytuacje bywały nagminne i kilka razy mój mąż omal nie wjechał mu z drzwiami do mieszkania, bo szanowny pan spał nawalony a nam głowy rozsadzało. W naszej klatce 70% mieszkańców to ludzie starsi i boją się zwrócić mu uwagę (jedynie psioczą między sobą). Ja zwracałam niezliczoną ilość razy a koleś nie robi sobie ze mnie nic... Bywało, że pijany otwierał mi w slipkach i śmiał mi się prosto w oczy. Mój mąż też interweniował kilkukrotnie i d...pa... Policja nie pomogła, bo tylko go spisali, 3 dni był spokój i zaczęło się od początku. Sęk w tym, że gnida przestała świrować w nocy (sporadycznie i nie aż tak głośno) ale folguje sobie całymi dniami. Słowo daję, że jak jeszcze raz usłyszę w telewizji Garou, C. Dion lub Górniaczkę to walnę czymś w ekran (zla)(zla)(zla) Teraz klucze do mieszkania ma również córka sąsiada i ona dla odmiany torturuje nas hip hopem, równie głośno... Do głowy można dostać... Telewizora własnego nie słyszę, rozmawiać normalnie nie można, dziecko mi się denerwuje... Cisza, spokój aż tu nagle wycie (np. Górniaczki) zza ściany, bo debilowi tak strasznie podoba się dany utwór, że każdy musi go słuchać czy ma na to ochotę czy też nie grrrrrrrr... Nagrałam telefonem (stojąc w mieszkaniu) kilka piosenek i odtworzyłam je w spółdzielni. Uwierzyć nie mogli, że nie puszczałam ich we własnym "grajku". Wyobraźcie sobie więc co musimy znosić. Wystosowałam petycję, napisałam stosowne pisemko do spółdzielni... Czekam co będzie dalej (pout) wcześniej 1-2 dni tygodniowo jakoś byłam w stanie to zdzierżyć ale teraz każdy dzień jest taki sam. Słowo daję, że zacznę mu korki wykręcać (zla) Poradźcie co jeszcze mogę zrobić?

amalka
 686  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

sąsiad

Odpowiedzi

Beki
Wykręcaj mu korki regularnie, serio! Tylko żeby Cię nie zauważył. Miałam podobną sytuację z tym, że repertuar znacznie gorszy bo Modern Talking fuuj. Mój facet poszedł, wykręcił korki i spokój... zrobił to wieczorem. Do tej pory mam gdzieś te korki, a było to z 5 lat temu :)
Przerypane masz, aż współczuję. Mam nadzieję, że ktoś go przywoła do porządku.
jagoda30
a masz w domu dobry sprzęt? puść Kata albo AC/DC albo koncert skrzypcowy na full i wyjdź z domu.Tylko wyczuj kiedy on jest w domu trzeźwy.
piasekpustyni
Pod nami z kolei jest panna z 17 lat co urządza imprezy do 5 rano i tak głośno grają, drą mordy (bo inaczej już się nie da powiedzieć), tłuką drzwiami, że u nas szyby się trzęsą. Mąż zawsze chodził, ale teraz od razu dzwonimy na policję za każdym razem i powiedzieli że możemy założyć im sprawę w sądzie. Jeśli to jedyny sposób na Twojego upierdliwego sąsiada to dzwoń i codzień na policję. No i zostaje sąd - jeśli masz siłę i ochotę to może warto go pociągać po sądach. Rozumiem w pełni Twoje ZDENERWOWANIE bo często mamy to samo...(zlosc)(zlosc)
agunia30
wykrecaj korki i wzywaj policje non stop, za kazdym razem, wcale nie musi byc po 22 zeby wzywac policje!!!!! on mieszka w bloku i regulamin dotyczy takze jego !!(zlosc) doskonale cie rozumiem bo tez przechodzilismy z sasaidem za sciany to samo, do tego czasem odkrecal gaz i po chciała cos podgrzac i zapomniał go podpalic ,najebany usnła, gazowania wywazyła drzwi, policja gp skuła a on im w twarz powiedział ,ze przecie do góry nie poleci !!! na całe szczęście wziła i sie zapił (kciuki)(kciuki) i od roku mamy spokój (wow) ale własnie policja nam mowila,zeby wzywac ich za kazdym razem, a zwlaszcza ,ze za sciana jest małe dziecko !!!!! Powodzenia amalko, (kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)
agunia30
boże sorry za byki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!(grins)(grins)(grins)
alinagj1o2
Jak cię ktoś zauważy że wykręcasz korki możesz mieć problemy bo zaruszasz czyjąś własność .Umów się na rozmowę z dzielnicowym, spółdzielnia za dużo ci nie pomoże ,ewentualnie wyśle sąsiadowi zawiadomienie o złożonej skardze.
amalka
@Jagodo możesz mi wierzyć, że przeszło mi to przez głowę hehe Jednak tym sposobem będę kolejną osobą utrudniającą życie sąsiadom, bo przecież nie tylko jemu... Wiem doskonale kiedy ta wsza jest w domu (bo to słychać), wiem kiedy jest po nocce i na kacu... Chętnie dałabym mu do wiwatu ale nie chcę być taka jak on...

Dlaczego nikt mnie nie słuchał gdy chciałam kupić domek (pout)(pout)(pout)
piasekpustyni
amalko w domku tez nie koniecznie tak wesoło bo moi Rodzice też mają sąsiadow "wieczna impreza" i jak jeszcze tam mieszkałam to dawali czadu do 3-4 rano... wszędzie się znajdą takie gnidy...
alinagj1o2
Sprawdź czy w twojej miejscowości nie ma darmowych porad prawnych,wybierz się do prawnika może on ci coś doradzi
Agnieshka76
U mnie mieszkaniu było podobnie. Tyle że tam raz głośniej raz ciszej. Jakiś dupek bawił się potencjometrem. Nic nie pomagało niestety. Dzielnicowy mi powiedział że po 3 interwencji policja musi złożyć wniosek o ukaranie do sądu. U mnie to nie podziałało. Gdy pytałam czy złożyli niosek za każdym razem słyszałam że nie bo sąsiad obiecał poprawę. Na obiecankach się kończyło. W końcu nie wytrzymałam sprzedałam mieszkanie i kupiłam domek teraz mam ciszę i spokój.
Grosik007
JA bym mu się odwdzięczyła! Przystawiając głośnik do ściany z nim sąsiadującej i podpuściłabym sąsiadów!! Puść mu jakiś heavy metal albo ostry rock!!
malamama17
Wzywaj policję za każdym razem, a jeśli już naprawdę nie możesz wytrzymać, tak jak dziewczyny z góry piszą - wykręcaj korki i rób na złość. :) Życzę spokoju. Powodzenia(kciuki)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.