Menu

Szpital:(

Witam,pare dni temu pisałam że ide z dzieckiem na szpitala,byłam tam trzy dni.Nacierpiał sie strasznie robili mi dziwne badania,ale naszczescie juz jest po wszystkim:)Płakałam strasznie razem z nim,wiem że to śmieszne ale jak patrzyłam na jego cierpienie to i ja cierpiałam.Koniec tego już jesteśmy w domu:):):)dziekuje za słowa otuchy!!!

Ancia0110
 554  4

Znajdź pytania na ten sam temat:

szpital

Odpowiedzi

lizzy11
Całkowicie cie rozumiem, ja bylam z małym w szpitalu jak miał 4,5 m-ca bo miał biegunke, wymioty, bylismy 3 dni, i jak go brali na pobieranie krwi itd. to po prostu plakalam od jego nieobecnosc bo slyszalam jak krzyczy za drzwiami, przynosili takiego rozplakanego az serce mi pekalo, wtedy tylko tulilam go i plakalam tez... na szczescie juz po... ale i tak sie ciesze ze moglam byc razem z nim i po tym strachu go przytulic uspokoic, bo niektore mamy nie moga byc ze swoimi dziecmi i w takich sytuacjach zadna pielegniarka nie zawroci sobie glowy zeby z czuloscia uspokoic dziecko... wiec szczescie w nieszczesciu ze moglam byc tam 24/h z nim...
rozowa82
znam to (placze) ja też ryczałam razem z dzieckim, i do tego pielegniarki wyskoczyły w tekstem "no i czego pani płącze!" tak sie zawzięłam ze nie pozwoliłam nigdzie małej zabierać samej, nawet jak szły zmieniac welflon to szłam razem z dzieckiem, nieprzyjemne wspomnienia mam niestety nawet jeśli chodzi o personel (placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)
Mandarinios
To wcale nie jest śmieszne!!! Kochasz malucha i cieszysz sie jego radośćią ale też smucis, kiedy cierpi to naturalne:) Najważniejsze, ze jesteście w domu :):***
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.