Menu

Szpital i wizyty teściowej

Wiecie, nie przepadam za moja teściową. Miałyśmy dużo sprzeczek awantur,itp. Odkąd zaszlam w ciąze obie starałysmy się coś zmienic, ale i tak nie wyszło, bo pojawiły się kolejne powody do sprzeczek i to dość poważne bo w gre wchodziły duże pieniądze. Ostatnio, jak umarl dziadek mojego, pomagalam przy tym wszystkim co się działo, staralam sie byc miła i taktowna( ale ze względu na zaistniałą sytuacje, a nie z sympatii do tesciowej) Wkoncu tak mnie to wszystko wykonczyło, bo pogrzeb przeplatał się konczeniem pracy mgr, zaliczeniami w szkole, że wylądowałam w szpitalu ze skurczami. Nie byłam jeszcze chyba godziny w oddziale, i jeszcze zanim moja mama przyjechala to juz tesciowa wykładala mi na stolik pełno jedzenia i rożnych dziwnych rzeczy... a ja jej obecnosci naprawde tam nie chciałam, zresztą mojemu kiedys mowiłam, że ma tak wytłumaczyć matce, że w szpitalu po porodzie jej sobie nie zycze... nie przewidziałam tedy, że moge wylądowac tam wczesniej a nie tylko do porodu...

Nie potrafie polubic tej kobiety i wybaczyc jej wszystkiego co mi zrobila, nie mam najmniejszej ochoty na kontakty z ta kobietą- jakiekolwiek.
Jak uważacie, powinnam robic dobrą mine do zlej gry i udawac ze jest ok, czy mam prawo do zerwania kontaktu?
Na chwile obecną robie dobrą mine, ale już coraz bardziej mi się nie chce...

Maffi
 850  23

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Partnerstwo i Rodzina teściowe

Odpowiedzi

MiJa
Odwróć sytuację i pomyśl czy chciałabyś aby Twój facet "nie życzył" sobie żadnych kontaktów z Twoją mamą. Moim zdaniem należy się szacunek i przynajmniej tolerancja teściom choćby ze względu na to ,że wychowali nam fajnych mężów(grins) Przymknij oko na niektóre sytuacje. Pomyśl o tym ,że będą wnuki...ich chrzciny,urodziny,komunie...co wtedy zrobisz? Nie zaprosisz dziadków?
agnese32
masz prawo do zerwania kontaktu po co ma ci wysiasc psychika ja zerwalam z moja tesciwa zreszta jak ona by mi przyszla do szpitala to pewnie bym uciekla ona sie nie myje jak boga kocham idzie do fryzjera raz na msc. ma konfort w lazience bo jej syn zrobil lazienke z prysznicem ale ona ani razu tam nie weszla (kwiatek)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka) chyba byscie zemdlaly jak od niej smierdzi? byla nawet przed chwila ale jej drzwi nie otworzylam udawalam ze mnie nie ma (zla)(zla) jestem swinia ale poco mi ma zatruwac zycie moich dzieci co sa teraz chore (wow)(wow)(wow) Maffi nie daj sie zwariowac jak masz duze powody a niechcesz obrazic partnera to mu powiedz ze ona moze przyjsc tylko jak on jest !!!! i zlikwiduj sobie dzwonek tzn zrob wloncznik jak niechcesz dzwonka to go gasisz albo na odwrot zalaczysz jak poczebujesz (kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki)
natuuusia19
ja tez mialam napiety okres z tesciowa... jakos to przezylam, zaciskalam zeby itp.. oplacalo sie:) teraz jest super:)
Nula139
I Ja także popieram @MiJa.
agnese32
moj maz tez nie lubi mojej mamy wiec jest 1-1 (awve)
Maffi
U nas jest na szczęscie taka sytuacja, że mój widzi jaka jest jego matka. Ja nie mam odwagi powiedzieć jej co myśle, ale mój to już zrobi.
Odnośnie pomocy z jej strony- to ja nie chce jej niczego zawdzięczać, choćbym miała płakac i zgrzytac zębami to wole sobie sama poradzić ze wszystkim.
A święta, cóż to jest właśnie ten czas ktory trzeba niestety przetrwac i sztucznie się uśmiechać.
Magdzik
Niestety, ale również zgadzam się z @Miją
Adrian
U mnie znow jest tak ze mam bardzo dobry kontakt z tesciami dogadujemy sie super (grins)
Runka
powiem tak... ja nawet gdybym chciala zyc w zgodzie z moja tesciowa to jest to niemozliwe, gdyz ona co chwile cos wymysla przeciwko nam... ostatnio jadac do moich rodzicow na swieta przejezdzalismy przez miejscowosc w ktorej mieszka tesciowa, i tak zapytalam meza co by zrobil gdyby ona wsiadla do pociagu... a on "nawet bym nie podszedl do niej za te krzywdy wyrzadzone tobie"... zrobilo mi sie przykro bo wkoncu to jego matka. Ale odkad sie wyprowadzilismy od niej to tak naprawde to ja naklanialam meza na kontakty z jego rodzina... z moja mama moj sie poklocil na poczatku naszego malzenstwa i to tak powaznie, ze sie nieodzywali przez prawie rok... ale sam zrozumial ze daleko tak nie zajdzie i sie pogodzili i teraz jest naprawde super... naprawde czasem warto przetrzymac co nieco i byc bardziej przychylnym danej osobie, ale nie kazdy tez zasluguje na to aby dac mu druga i kolejna szanse
karolcia514
I Ja także popieram @MiJa(grins)(grins)
jadiemus
Ja też zgadzam się z @Mija, też nie miałam łatwego życia z Teściową i czasami tez doprowadza mnie do szału.Niestety mój mąż nie da złego słowa powiedzieć na swoja mamę(i plus i minus) pewne rzeczy zrozumiałam jak urodził mi się syn.... sama nie wiem jaka będę teściową, bo zazdrosna mamusia to już jestem(grins) kiedyś wszystko sie ułoży czasami trzeba zacisnąć zęby NIESTETY(zla)
madusia
ja nie mam szacunku do tesciowej za nic-to nie ona wychowala mojego meza tylko on sam siebie..bylo wiele sytuacji przez ktore mam ogromny zal do niej jest ich tyle ,ze szkoda wymieniac..ostatni raz tesciowa z wielka laska przyszla na malego urodzinki tydzien wczesniej i jeszcze zrobila mi awanture ,ze przeciez ona wie lepiej kiedy Wiktorek ma urodzinki,ze niby 6go,a ma 11go (zlosc) gdy zaczela sie zalic ,ze jaka ona biedna ,,ze przez nas nie ma pieniedzy ( mimo,ze nam w ogole nie dawala nic kompletnie),ze nawet jej nie stac ( mimo,ze sama zarabia ok 1000zl,a jej mezus ponad 2000) na nowe rajtuzy za 2 zl tylko stare ceruje i opowiadala bajki na nasz temat to wyszlam.. ostatnio sie dowiedzialam,ze wyrzekli sie mojego meza za to,ze nie wysyla im kasy,a pracuje za granica-wiec powiedzialam skoro nie maja syna to wnuka tym bardziej
isiorek
ja bym wprost powiedziała że nie chce ich wizyt. z wnukiem nie możesz zabronić kontaktu ale powiedz że narazie chcesz miec spokój i tyle.
tymianek
zgadzam się z @isiorek, jeżeli Twój mąż obawia się rozmowy ze swoja mamą, musisz niestety załatiwc to sama.
Ja na szczęście ma już "pozamiatane" z teściami, z czego jestem bardzo zadowolona, nieobciążona psychicznie. Co do kontaków z wnukiem, to sama zobaczysz jak sie sytuacja ułozy. Moja teściowa zabaczyła swojego wnuka po 3 m-cach od urodzenia ( całą ciąże zero zainteresowania), kiedy to przyszła , posadziła swój zadek , a ja latał jak wokół śmierdzącega jaja.
Po paru róznych sytacjach postanowaiłam sie z nią rozmówic i rozmowa zakończyła się bardzo niemiło. Ale z perspektywy czasu i tego co od czasu do czasu jeszcze próbują zrobić ( zachowują sie jak zdychająca ryba bez wody - jeszcze trochę "poskaczę"), nie żałuję tej decyzji.
Mamy święty spokój i oby jak najdłuzej ...........
Maffi
Oj zaciskam zaciskam, ale juz sil brakuje, ale że ona tego nie widzi, że nie mam ochoty na kontakty z nią:/
maja1482
kochać jej nie musisz, ale tolerować jak najbardziej... tak jak napisała @MiJa, szcunek jej się należy, dzięki niej mamy naszych kochanych mężów, partnerów i narzeczonych:) niektóre rzeczy można przemilczeć, na niektóre przymknąć oko... rzeczą oczywistą jest, że nie na wszystko się da, ale wtedy można jej o tym po prostu powiedzieć...
dasz radę(prezent)a wnukom babcia jest potrzebna, przynajmniej od czasu do czasu(awve)(awve)
madusia
skoro piszecie o szacunku to tesciowa tez powinna szanowac to,ze @Maffi nie zyczy sobie jej odwiedzin tym bardziej w szpitalu,co innego jak dziecko sie urodzi to niech przyjedzie wtedy kiedy jej tez bedzie ta wizyta odpowaidac np.w obecnosci meza-wiem,ze czasem tesciowa nie potrafi pewnych rzeczy pojac wiec powiedz wprost-moja tesciowa widziala Wiktorka jakies pol roku albo wiecej po urodzeniu,bo jej nie powiedzielismy gdzie mieszkamy i to bylo najlepsze wyjscie :)
Juli1303
Miałam dawno dawno temu podobną sytuację...ale zaprosiłam teściową na kawkę do knajpki , żeby nam nikt nie przeszkadzał i na spokojnie sobie wyjaśniłyśmy wszystko, wylałyśmy swoje żale- grunt to dobra rozmowa. Nie musiałam jej pokochać, ale kocham swego męża i wiem jak ważnym człowiekiem w życiu jest matka. To nie jest tylko wnuk twojej mamy, ale też mamy męża. Co byś powiedziała , żeby sytuacja się odwróciła i twój mąż nie nawidził twojej mamy?? Najważniejsze , to tworzyć zgraną rodzinę, walczyć z losem by zyć w zgodzi i życzę ci być do tego dążyła
karolincia
teściowa to też człowiek daj jej szanse
Maffi
Nie twierdze, że chce jej zabrać dziecko i nigdy nie pokazać, tylko nie chce aby mnie widziała nie w formie że tak to nazwe. Ja ogólnie już teraz czuje sie nie w formie, i najchętniej odcięłabym się od świata aby nikt mnie takiej utytej nie oglądał, a co do piero po porodzie, nie dośc ze obolala, zmeczona w jakiejs szpitalnej koszuli, bez gaci i z mega podpacha miedzy nogami... Niech odwiedzi mnie w domu, jak dojde choc na tyle do siebie abym miala siłe umyc głowe i sie troche ubrac i uczesac.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.