Menu

Sztuka kochania

Czy można nauczyć się kochać? Moja aktualna dziewczyna powiedziała mi wczoraj, że mnie kocha. Odpowiedziałem jej, że ja ją również, żeby jej nie zranić :/ Pomóżcie proszę.

ricky
 518  18

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina miłość związek kochać

Odpowiedzi

eunika
trudna sytuacja, szczerze współczuje. Nie wiem jak długo jesteście razem, wydaje mi się, że do miesiąca zna się na tyle drugą osobę, aby wiedzieć co się do niej czuje. Z drugiej strony miłość przychodzi później, np. przeradza się z przyjaźni, ale chyba nie to was łączy, skoro nazywasz ją swoją dziewczyną. Gdy już wyznała Ci uczucia to będzie czekać aż jej na nie odpowiesz...szczera rozmowa nic więcej, ale czy jesteś na tyle odważny aby powiedzieć prawdę?
artanis
Miłość jest wzniosłym uczuciem i jak sama nazwa wskazuje - uczuciem. Ale czy miłości da się nauczyć? Kartki historii uczą nas, że tak. Przecież kiedyś często bywały udane małżenstwa, nawet kochające się małżeństwa z rozsądku. Są sytuacje, w których dopiero po czasie zdajemy sobie sprawę z tego, że kogoś kochamy. Ale jeśli już spotykasz się z tą dziewczyną od jakiegoś czasu, mydlenie jej oczu, że ją kochasz nie jest stosowne. Porozmawiaj z nią o tym, że jest cudowna, nie chcesz jej zranić ale nie chcesz jej też okłamywać i czujesz coś do niej lecz nie jesteś pewien czy to już miłość, poproś, żeby dała Ci odrobinę czasu... Jeśli naprawdę Cię kocha, zrozumie.
ricky
Problem w tym, że ja nie wiem co do niej czuję. Jesteśmy razem od ponad roku i do tej pory wszystko było w porządku! Myślałem że mamy podobne podejście do tego związku. Jestem jeszcze za młody, żeby myśleć poważnie o "głębokim związku". Bardzo lubię moją dziewczynę, jednak teraz boje się, że ona wymaga ode mnie za wiele.
ricky
@artanis: temat małżeństwo jak na razie dla mnie jest tematem tabu. Nie chcę jej okłamywać, ale nie chcę jej też zranić!
ruda
oj ponad rok, jeśli nadal nie wiesz co do niej czujesz to czy warto ciągnąc ten związek dalej? Sorki ale nie widzę dla was przyszłości
kasia13_archiwum
Hehe... Ponad rok... i nie wiesz, co czujesz. Fajny jestes...
artanis
Wydaje mi się, że to nic złego. Przecież często 16 latki mają dziewczyny i głównie po to, żeby mieć się do kogo przytulić, iść na prywatkę, mieć komu wysłać walentynkę, a tak naprawdę wolą kopać piłkę z kolegami... Każda z nas przecież przez to przeszła. Musisz po prostu być szczery i powiedzieć o jaki typ 'związku' Ci chodzi... Jeśli ją to urazi? Trudno, przynajmniej nie będziesz mógł sobie zarzucić kłamstwa.
kasia13_archiwum
Tez stawiam na szczerosc.
PaniMisiowa
Może po prostu ją lubisz, miło Wam sie spędza razem czas i tyle... Jeśli nie czujesz mocnej więzi ze swoją dziewczyną, to wydaje mi się że to bardziej przyjaźń niż kochanie...
justa
Nauczyć się kochać kogoś to dopiero sztuka... Takie uczucie samo dojrzewa bez żadnej pomocy... Nie warto okłamywać jej, że czujesz to samo co ona skoro tak nie jest.
ricky
@artanis: dziwny przykład dajesz (ja nie mam 16 lat).
@kasia13: jestem szczery, nie twierdzę, że to coś dobrego, ale nie poradzę nic na moje uczucia.
Chcę z nią być, z tym że przeraża mnie słowo "kocham". Tak jak pisałem już wcześniej, poza tym uważam nasz związek za udany i nie jest to "tylko" przyjaźń
artanis
@ricky: wiem, że nie masz. Ale czy czujesz się już wystarczająco dojrzały by być z kimś na poważnie? Czy od związku oczekujesz, by rozwijał się w stronę małżeństwa? To był tylko przykład, że nawet 12latki mają dziewczyny, co nie oznacza, że chcą się żenić. To była odpowiedź na ataki w Twoją stronę, ze jesteście ze sobą rok, a nie potrafisz określić swoich uczuć. Sam powiedziałeś, że było dobrze i nie myślałeś, że ona może oczekiwać jakiegoś rozwinięcia. Czyli wniosek z tego taki, że chcesz z kimś być ale nie po to, żeby się żenić. A przykład z 16-latkiem miał udowodnić, że nie ma w tym nic złego, bo takiej osoby nikt nie potępia, że ma dziewczynę i nie chce się żenić, dlaczego więc ktoś może potępiać Ciebie? Pozdrowienia i mam nadzieję, że przemyślisz sobie czego pragniesz i uda Ci się dogadać z Twoja lubą.
kasia13_archiwum
ricky... wiec moze jednak to milosc? Faceci czesto boja sie tego slowa. Ale jak sam mowisz, ona znaczy dla ciebie wiecej niz jakas przyjaciolka.

@artanis... nikt @rickyego nie potepia. Zasmialam sie... bo to fajnie zabrzmialo. Moj facecik tez na poczatku mowil mi, ze mnie LUBI (!). Jestesmy razem 8 lat... i mamy 2 dzieci... ;-)
ricky
@artanis: ok, dzięki za wyjaśnienie.. myślałem, że źle przeczytałaś lub potraktowałaś moje pytanie jako problem nastolatka.
@kasia: może masz rację. Chyba będę musiał przemyśleć kilka spraw. Szczerze powiem, że tak naprawdę nie wiem co to miłość, a raczej to uczucie. Traktuję nasz związek jak najbardziej poważnie, ale nie potrafię jeszcze stwierdzić, czy to na całe życie. Czuję się aktualnie osaczony jej stwierdzeniem (że mnie kocha) i zagubiony. Absolutnie jej nie obwiniam, ale po prostu nie wiem jak sobie z tym poradzić... dla mnie to trochę za szybko.
kasia13_archiwum
@ricky... to chyba dobry objaw. Gdyby ci na niej nie zalezalo to powiedzialbys jej na odwal sie "kocham cie" i bylby koniec sprawy. Fakt, ze zastanawiasz sie nad swoimi uczuciami przemawia tylko za toba. Milosc jest uczuciem, ktore jak kwiat potrzebuje czasu by rozkwitnac i jak kwiat musi byc pielegnowane.
ricky
Dziękuję Kasiu za zrozumienie. Jestem osobą, która potrzebuje czasu do przemyśleń i analizy i fakt, że mi na niej zależy... bo inaczej bym o tym nie pisał ;)
kasia13_archiwum
@ricky... no to nie pozostaje mi nic innego... jak zyczyc wam wszystkiego dobrego... trzymam kciuki, ze wszystko bedzie dobrze... ;-)
ricky
Wielkie dzięki za Wasze rady. Jestem dobrej myśli ;)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.