Menu

Sztuka pojednania

Kto w waszym związku częściej wyciąga ręke na zgodę? My jesteśmy oboje tak uparci, że szok. Nie umiem się przełamać a poszło dwa dni temu o "mamusię" (czytajcie teściową). Nie będe się rozwodzić nad samym problemem, ale mam nadzieję, że doradzicie jak przelamać lody. Padło za dużo slów...

paula80
 410  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

pojednanie pogodzenie

Odpowiedzi

krasna1
długa historia z tymi teściowymi.....
u nas jest teraz spoko,ale to pewnie ze względu na mój stan-mój mąż nie chce mnie denerwować i zazwyczaj milczy aż przejdzie mi złość.
Potem ja robię godzinny wykład i jest ok.
paula80
Masakra z tymi facetami i tymi ich mamusiami...
Agula
Ja jestem uparciuch, były nauczył mnie, że wybaczenie jakiegoś grzechu po 5 minutach nic nie daje, dlatego jak coś mi się nie spodoba to choć przechodzi mi jak ręką odjął staram się pofochowac trochę dłużej(zaciskam zęby żeby się nie śmiac :)). Jeśli chodzi o męża to w ogóle się nie obraża tylko od razu chce porozmawiać na dany temat, aby sobie wszystko wyjaśnić. Kochany jest
KdaPl
najczęściej ja próbuję załagodzić sytuację, nie potrafię się długo gniewać
Misia80
ja zaczynam pierwsz się odzywać bo mąż jest bardziej wytrzymały ode mnie i potrafi dłużej milczeć w przeciwieństwie ode mnie...nawet jeśli ja miałam racje to i tak muszę gadać:)a on słuchać:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.