Menu

Szukam problemów :)

Kochane mamy !!! ( i nie tylko ) Jestem studentką psychologii i mamy do zrobienia na zajęcia projekt na temat szeroko pojętego pojęcia odżywiania :) Chciałabym prosić o podzielenie się problemami czy trudnościami jakie przynoszą Wasze pociechy jeżeli chodzi o jedzenie w ogóle, a także jedzenie zdrowych rzeczy jak i problemy z nadwagą u dzieci. Może któraś mama będzie się chciała podzielić tym jak sobie radziła z niechęcią dziecka do jedzenia itp. Będę wdzięczna za każda odpowiedź. Szukam informacji w każdym z możliwych źródeł, by zebrać ich możliwie dużo, by dobrze rozpoznać problem. Dziękuje i pozdrawiam!

jestemzlasu
 801  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

pomoc

Odpowiedzi

euphoria29
(wow)
jestemzlasu
:) spokojnie wszystko bezie tylko jak na ten moment nie chodzi mi o konkretną grupę dzieci, ankiety ale o same problemy...nie jestem mamą i nie chcę wymyślać ich sztucznie, więc pytam gdzie mogę jak to z jedzeniem u dzieci wygląda ( a w tym wypadku nie wygląda) :)
emila2606
(zla)(zla)(zla) węszę jakiś podstęp(wow)(wow)
dziwny nick, dziwna prośba, dziwna pora na takie pytanie(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)
babooshka
mi się to pyt. skojarzyło z "szukam guza"hyhy(smiech) , ale faktycznie coś mało szczegułów...
euphoria29
Szukam guza-@babooshka(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)
JUSTYLKA
no fakt pojęcie -problemy odzywiania to szeroki zakres problemów-więc jednak może konkrety???
JUSTYLKA
a który to rok studiów na psychologii?
jestemzlasu
coś w stylu : moje dziecko nie jada warzyw, a moje nie chce jeśc w przedszkolu, a moje je tylko ziemniakii serek wiejski, a ja zaczelam bawić się z moim synkiem w "na straganie w dzień targowy" i tak poznajemy różne warzywa" a my z synikem mamy umowę, że raz w tygodniu jest "dzień słodkości" a moje dziecko nie chce jeść nowych rzeczy, a my razem z órką przygotowujemy posiłki :) takie rzeczy :)
jestemzlasu
3 rok psychologii, przedmiot Zdrowie Publiczne :) teraz ja zaczynam trochę nie rozumieć :)
JUSTYLKA
kochana bo nie zadałas konkretnego pytania po prostu
Magdzik
(wow)(wow)(wow) A pytanie brzmi...??????
soniacz87
(wow)(wow)(wow)(wow)
Achcha
A ja Ci mogę powiedzieć, że mój starszy syn do około drugiego roku NIGDY nie był głodny co położne i lekarze uważali za niemożliwe dopóki nie okazało się że przez pierwszy miesiąc życia nic nie przybrał na wadze i trzeba go było "dokarmiać" kroplówką. Próbowali dowieść, że jest jakaś przyczyna tego braku łaknienia ale jej nie znaleźli i z tym problemem mnie zostawili samą. ombinowałam jak mogłam. Jak był niemowlęciem i jadł tylko mleko to go usypiałam do jedzenia a gdy po paru łykach się zorientował, że je to dawałam mu smoczek i "lulałam" do snu. I tak w kółko byleby coś tylko w niego wcisnąć. Czekałam kiedy będę mogła rozszerzyć dietę bo myślałam, że z wraz z innymi pokarmami przyjdzie poprawa ale... oczywiście nie było tak fajnie. Gdy już był tochę starszy to głównie lubił rzeczy które można było wziąć do ręki i chrupać a nienawidził płynnych pokarmów: zup i sosów. Z czasem się rozkręcił i jak poszedł do przedszkola to postanowił zabłysnąć i być wzorem dla innych: jadł wszystko (poza zupą mleczną) i chwalił się, że dzieci nie jedzą szczypiorku. koperku, sałaty a on TAK!
jestemzlasu
dziękuje pięknie za wszystkie informacje kochane mamy :) czekam na więcej :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.