Menu

Tabu żywieniowe - jakiego produktu spożywczego za żadne skarby nie wzięłabyś do ust?

Według definicji tabu żywieniowe to produkty spożywcze, które obiektywnie rzecz ujmując są dla człowieka jadalne, jednak z różnych względów przez poszczególne osoby nie są akceptowane. Czasem decydujące są preferencje smakowe, czasem względy religijne lub obyczajowe. A Ty masz swoje osobiste tabu żywieniowe? Jakiego produktu spożywczego za żadne skarby nie wzięłabyś do ust?

NetMamaTeam Team
 718  17

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Odżywianie tabu żywieniowe

Odpowiedzi

amalka
Surowego mięsa, czerniny, ryb i owoców morza pod żadną postacią, płazów, gadów, owadów, świnek morskich, psiny, kociny (?)... generalnie niczego poza drobiem i (sporadycznie) wieprzowiną czy wołowiną.

Próbowałam i NIGDY WIĘCEJ
- kawioru
- anchois
- kiełbasy z sarny
- awokado
- mleka sojowego
- hamburgera z McDonalda
- szpinaku
- gotowanej brukselki
- tranu
- jajecznicy z cynamonem- koleżanka dosypała omyłkowo a ten koszmarny smak pamiętała będę do końca życia (smiech)
myszka838383
Uwielbiam jeść i nigdy nie wybrzydzam (grins) Nawet robala bym skosztowała gdyby mnie ktoś poczęstował (grins)
Czernina i móżdżek...tego czegoś nie tknę!(grins)
Runka
oj ciezko zadowolic moje podniebienie, i jest cala masa potraw ktorych nie tkne np. schabowe, kaszanka, czernina, wiekszosc zup, tunczyka, tlustych wedlin, jajek (wyjatkiem sa na twardo raz na rok w wielkanoc), flakow, galarety, oj sporo tego
mam swoje ulubione potrawy ktore czesto sa u mnie na obiady, ostatnio maz mi powiedzial ze u niego w domu wieksza roznorodnosc potraw byla wiec dzisiaj w "nagrode" musi ugotowac obiad
Beatka9316
surowego mięsa, kawioru, owoców morza, żabich udek, krewetek, koniny, ślimaków, owadów, brukselki...
iwus198920
to co anu80 napisała plus flaki, boczku, czerniny ogólnie tłustych potraw, jakiś z żyłkami itp...
Koozaa
Koniny.... ( z przekonania ), czerniny, i czegoś co znajomi przywożą z meksyku czyli prażone owady...( szarańcza konkretnie) no i hiszpańskiego przyspaku na potencje i płodność też bym nie tknęła (penis byka)


Cała reszta jakoś by pewnie przeszła
oli28
Ja bardzo podobnie jak anu80 na samą myśl ciarki przechodzą mnie po całym ciele.Ze sklepowych półek nie tknę dań gotowych ze słoika typu pulpety itp
kama86
Tez sie pare rzeczy znajdzie..Salceson,galareta wieprzowa,surowe ryby,tatar,surowe jajko,rozne robale,podrobow:serc,nerek,zalaodkow,watrobki..itd
sera koziego,mozdzek,krabow,krewetek,rakow...
korek221
nawet jakby mi zapłacili to za nic nie zjem czerniny,flaków ,robali,ślimaków (domowników się nie zjada heh),,żabich udek,jajec na miękko...na pewno coś jeszcze by się znalazło ale akurat nie przychodzi mi do głowy...
renata29
Surowego mózgu.Za nic w świecie! Do reszty paskudztw wielki skarb mógłby mnie chyba przekonać,ale naprawdę wielki :)
smerrfetka
owoce morza(barf)(barf) Ozorów krowich,czy jąder baranich i innych(barf)
tymianek
jestem ciekawa wielu smaków, lubię eksperymenty w kuchni i sięgam co i rusz po nowe przepisy, dlatego raczej nie wybrzydzam. No, w sumie to nie lubię pomarańczy, ale to nie żadne dziwne jedzenie. Ostatnio jadłam jarmuż - warzywo o ciekawym smaku, szukam teraz przepisów na to cudo, które ma w sobie więcej wapnia niż mleko. Jak znacie, to zapodajcie.
aniol
Z tradycyjnych pokarmów zjem wszystko .Owoce morza pycha.Jakiś tam móżdżków czy robali raczej nie.Chyba że bym z głodu przymierała to zjem wszystko ,nie jestem brzydliwa.Ale nie lubie smakowo tłuszczu łoju .A! jest nie z nosze oliwek fuj!!
aniol
aniol napisała:
Z tradycyjnych pokarmów zjem wszystko .Owoce morza pycha.Jakiś tam móżdżków czy robali raczej nie.Chyba że bym z głodu przymierała to zjem wszystko ,nie jestem brzydliwa.Ale nie lubie smakowo tłuszczu łoju .A! jest nie lubię oliwek fuj!!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.