Menu

tak z ciekawości mądre rady

Chodzi o sposób wychowania dzieci, zajmowania się niemowlakami, odżywiania, ubierania. Jakie mądre rady usłyszeliście od teściowej, mamy, ciotek?

mala21
 548  18

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Wychowanie sposób na wychowanie

Odpowiedzi

mala21
mądre w przenośni oczywiście
lola86
moja teściowa służy samymi mądrymi radami ,i ma je do powiedzenia zawsze wtedy kiedy najmniej ich potrzebuje (smiech)(smiech)
mala21
ale nie chodziło mi o przesądy, tylko rady tymu załóż dodatkową czapę, czy 4 miesięczne dziecko może pić krowie mleko
monique25
na szczęscie zadnych (grins) ale raz mnie wkurzyła teściowa dała małemu napic sie herbaty takiej parzonej miał niecałe 4 miesiące (krejzolka) i był tylko na piersi (musielismy go zostawic ze wzgledu na pogrzeb :( małemu na szczęście nic nie było ale ja sie dowiedziałam o tym 2 miesiące póżniej :/bo bała się przyznac ...
emikacpi
Madre rady hmn..... np powiedziała mi tesciowa zeby nie siadac wczesniej niz pol roku , jak jak dzidziusiowi zle jest zrobic kupke ma gazy , polozyc go na brzuszku ulży ;) rada ode mnie to dac duzo miłosci a intuicja matczyna nam duzo pomoze bez rad innych ;) kazdy zna swoje dziecko i wiec co jemu pomaga innym noszenie innym spiewanie , lulanie a inne dzieci sa bardzo spokojne jak np właczy sie muzyczke cichutko jak spi wtedy jest bardziej przyzwyczajone do ruchu i nie wzdyga sie na kazde czasniecie czyms np . szklanka w kuchnie heheh ;D pozdrawiam
daryjka87poznan
Zadnych rad nie slyszałam a jezeli chodzi o to co Ewa30 napisała to naprawde prawda. Był taki przypadek u nas w rodzinie, moja znamoja tez w ciazy wystraszyla sie i dotkneła za glowe, maluszek sie urodził i ma znamie wlasnie na głowce.
xkasiulax
Żadnych,zresztą jeśli chodzi o nie potrzebne dziwne''rady to poprostu '''jednym Uchem wpuszczam drugim wypuszczam'''(awve)
mala21
daryjka nie wierzę w takie rzeczy. Przesądy to też są ciekawe, ale takie pytanko było niedawno, więc nie chcę powtarzac
mycha2706
Ja od swojej przyszłej niedoszłej teściowej słyszę codziennie milion"mądrych "rad,oczywiście na jej gadaniu sie kończy(awve)
Chociaż czasami uda się jej zabłysnąc,wtedy taka radę jezeli uznam,że jest z korzyścią dla moich pociech to wprowadzam w życie.Nie wszystkie jej "madrości" sa złe. ( Nie wierzę,że to napisałam )(grins)(grins)(grins)
mammma
teściowa: "wszystkie choroby są od nóg" (krejzolka)
w tłumaczeniu: nie biegaj boso, bo przeziębisz to i owo (kciuki) może to słuszna rada ale ciężko skumać na pierwszy rzut o co kaman (grins)
Juli1303
moja teściowa ( o zgrozo) próbowała przemycić dla 4 miesięcznego dziecka łyżkę bigosu- bo stwierdziła że szkoda jej go, że na samym mleku jest ....
amalka
Teściowa namawiała mnie do wkładania Krzysiowi smoka do buzi gdy płakał (mimo, że synek nigdy nie chciał) a gdy wypluwał, żebym go przytrzymała to się przyzwyczai (krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)
Gdyby mogła- ubrałaby Krzysia w 10 warstw ubrań bo "za lekko jest ubrany"
Najlepsze jest gdy mały leży mi- że tak to określę- na drodze. Słyszę wówczas: "Nie przekraczaj go bo nie urośnie!" (smiech)(smiech)(smiech)
To chyba wszystko. Mam wspaniałą "drugą mamę" i nie pamiętam innych rad. Raczej nas chwali (grins)
Mój tata z kolei pozwala Krzysiowi na "łyczek mały" piwa, czym
doprowadza mnie do szału (zlosc)
renata29
od początku teściowa zasypuje mnie jakimiś "mądrościami",teraz trochę odpuściła jak zobaczyła,że mam je głęboko a było tego tyle,że trudno spamiętać
samanita
O ciotki uslyszalam, zebym sie w ciazy za bardzo nie przygladala sie rudemu facetowi bo moje dziecko bedzie rude - tak podobno bylo z jej synem(krejzolka) Odnosnie przesadu, ze by sie przestraszajac nie dotykac twarzy to nie wiem ile w tym prawdy, ale moja mama bedac ze mna w ciazy zamiatajac piwnice (kucala) zobaczyla mysz wystraszyla sie chwycila za kostke i ja mam na kostce znami, z moim bratem bylo podobnie, ale wytraszyla sie ognia(awve) inna rada, cioci mojego R "jak mala skonczy pol roku wprowadz mleko krowie - bo najlepiej to robic w zimie"(nigdy) jedna rzecz ktora mnie denerwuje to mama i ciotka jak dotykaja raczek Dagmary odrazu naskakuja na mnie, ze jest za lekko ubrana, a poprostu taka jej naura ze ma zimne raczki prawie caly czas, a przeciez na karczku sie sprawdza czy dziecku nie za zimno
renata29
o właśnie z tymi zimnymi rączkami,to moja teściowa już samą siebie przechodzi,bierze rączki Bartka i na nie huha bo przecież mu zimno a jak dotykam mu karku i mówię,że mu ciepło jest to ona,że nie,że tak się nie sprawdza,najchętniej to trzymałaby go w jakimś kożuchu
koza54
na szczęście żadnych :)
Achcha
według mojej mamy moje dzieci są zawsze za chudo ubrane, brakuje im czapki przy 12 stopniach C(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka) ,
powinnam siedzieć przy trzecioklasiście i śledzić każdy jego ruch (żeby się nie pomylił!!!!) przy odrabianiu lekcji,
tradycyjnie zimne rączki oznaczają niechybnie przeziębienie bo dziecko zmarzło,
nie mam racji opieprzając ją za dawanie dzieciom przed obiadem: lizaków, paluszków innych takich...
za dużo wymagam od starszaka "zrzucając" na jego barki sprzątanie w swoim pokoju i dbanie o swoje rzeczy (np. czyszczenie swoich butów)(zla)(zla)(zla)(zla)(zla)(zla)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.