Menu

tak zwanie "dmuchanie na dziecko"

moja sasiadka jest w trudnej sytuacji tzw brak pieniedzy ma dziecko 6miesieczne ale oco mi chodzi ona podaje dziecku to co oni jedza bo niestac ja na gerbery itd. oczywiscie mleko tez je ale te tanie te w niebieskiej torebce jat takie stare mleko i dziecko zdrowe i bez zadnych reakcji typu kolki itd. a wiec co wy otym sadzicie????tu wszyscy pisza ze nie wolno ze to jeszcze nie to zawczesnie itd ja tez sie miartwie i boje cokolwiek nowego podawac ale co by bylo jak by tak kazdy podawal to co my jemy? dlamnie to jest jakos nie do pojecia a ci co nie maja pieniedzy jakos sobie radza bez tych gerberow itd

Anita21
 1413  23

Znajdź pytania na ten sam temat:

dziecko

Odpowiedzi

Mamusica2008
Aniu ja myślę że to wszystko zależy od organizmu ja jako niemowlak byłam na niebieskim mleku (bo humany na receptę w aptekach nie było bo takie czasy) i miałam kolkę do 6 miesiąca
tlolek
ostatnio o tym rozmawiałam z mężem...byliśmy u rodziny na wsi 4 dzieci biega umazanych za psami kurami iitd...nikt sie tak nie przejmuje bakteriami a dzieciaki jedzą to samo co rodzice i tak szczęśliwych i zdrowych dzieci to dawno nie widziałam...
jak rozmawiałam z mamą tych dzieciaczków i powiadała mi jak pluły gerberkami za to wcinały rosól na świeżej kurce
czasem sie zastanawiam czy to nie jest jakaś "propaganda" tych wszystkich firm produkujących żywność dla dzieci
Anita21
ja tez cos pomalu mi tak nie pasuje wszesniej nie bylo takiej medecyny jak teraz nie bylo tego wszystkiego co toreraz i co ile osob po 100lat przezywa!
kasia13_archiwum
Tez mysle, ze to chodzi o indywidualna reakcje organizmu.
W kazdym razie jest to juz jakies ryzyko.
Alergicy byli zawsze... i dzis i 20 i 50 lat temu.
Przykladem moze byc moj kuzyn (ktory ma juz 38 lat) a jako niemowle byl uczulony na krowie mleko (kiedys podawano niemowlakom wlasnie krowie mleko... albo moj wojek, ktory ma juz po 60. i rowniez byl uczulony jako dziecko na krowie mleko.

Tak jak z doroslymi, tak i z dziecmi... to, co jednemu sluzy, drugiemu moze szkodzic...

Wydaje mi sie jednak, ze ja moglabym nie dojesc... ale na mleko... jedzenie dla dziecka musi sie zawsze znalesc... Nie ma mowy o tym, abym akurat na tym oszczedzala...
Takze sorry... ale tego nie potrafie zrozumiec.
Justynab
Ja również nie kupowałam tych słoiczków typu Gerber czy Hipp sama gotowałam Martynie obiadki a od 6 miesiąca jadła już sosy czy banana i maliny a nawet ssała mandarynke nie wiem czy dobrze ale bynajmniej nie jest ani alergikiem ani uczuleniowcem podam przykład kuzynki karmiła swoją córke tymi słoiczkami ( Hipp) i mała jest uczulona na zwykłą marchewkę po zjedzeniu nawet małego kawałka wysypuje ją i zwraca
lusia82
moja babcia zawsze sie dziwi i mówi ze kiedys zadnych kaszek zupek w sloiczku nie bylo dzieci jadly to co im dali i nikt nie patrzyl czy to nie zawczesnie wazne zeby dziecko bylo najedzone moim zdaniem nieraz sie przesadza z tym wszystkim
kasia13_archiwum
No i wlasnie... Sloiczki sa dosc drogie... ale przeciez mozna rowniez zdrowo i odpowiednio dla niemowlaka gotowac w domu... I niekoniecznie musza byc to takie rzeczy, ktore sie dla tego wieku nie nadaja...
kasia13_archiwum
Czy ja wiem... czy sie tak przesadza... Pokolenie naszych rodzicow np. to bylo pokolenie mam butelkowych... Dzieciom podawalo sie inne pokarmy niz mleko juz duzo wczesniej niz teraz to jest dopuszczone... ponizej 4. m-ca zycia... To chyba lepiej, ze z czasem coraz wiecej docieka sie, co jest dla dzieci dobre, a co nie.
Poza tym... czym dalej tym bardziej obciazone, zanieczyszczone jest srodowisko... coraz wiecej alergikow...
Mysle, ze nie ma co porownywac czasow z teraz z tymi z przed dajmy na to 50. lat...
Kiedys mozna bylo zjesc marchewke z pola ze skorka, tak samo ogorka...
Teraz jak nie jest bio... to czlowiek juz za bardzo sobie na to nie pozwoli...
kasia13_archiwum
@Ewa30... no z tym oblizywaniem przez mame... to mnie normalnie zawsze... (barf)(barf)(barf) A potem sie dziwic, ze dzieci zabki popsute maja... albo co innege...
Takie oblizywanie to przeciez absolutne NO GO... (zlosc)(zlosc)(zlosc)
monique25
ja dbam o dziecko mały je i gerberki i nasze dania . Co do smoczka tez czasem biore do buzi i tak samo z mlekiem zawsze sprawdzam czy jest dobre czy leci czy butelka sie nae zatkała zawsze tak robiłam i moje dziecko jest zdrowe wyniki ma swietne nie rozumiem co w tym złego
monique25
Kacper ma narazie 7 zebów i myjemy je codzinnie (grins) dbamy o ząbki . O zdrowie tez ale bez przesady nie dmucham na dziecko nie chce zeby potem wlasnie było alergikiem i na wszystko uczulone
kasia13_archiwum
Ja tam zawsze mialam ze soba zapasowa lyzeczke dla dziecka... a jak nie... no to tak jak Ewa... obmylam czysta woda z butelki... (nie wyparzalam... ), ale nigdy nie oblizywalam...
monique25
w sumie i tak zamieżamy pozbyc sie smoka to nie bedzie problemu a na razie zaopatrzymy sie w wode (grins)
Anita21
ja niema tego problemu moj skarb nie lubi cumelka:)
ulenka091987
jeśli chodzi o te wszystkie słoiczki to uważam te wszystkie zalecenia za mocno przesadzone dawniej tego nie było i dzieci były zdrowe, owszem jeśli chodzi o alergików to trzeba uważać, ale też przesadne traktowanie tego wszystkiego właśnie wywołuje alergie, ja nie jestem zwolenniczką słoiczków i przesadnego traktowania dzieci, mam zdrowego, wesołego, pełnego energii synka i nie uważam, żebym jakiś błąd popełniła, nie karmiąc go słoiczkami i podając krowie mleko
mammma
ja nie lubię tego porównywania, co było kiedy ja byłam mała. czasy się zmieniają, dowiadujemy się coraz więcej o zdrowiu człowieka, dzięki rozwojowi nauki i medycyny. dla mnie nie korzystanie z wiedzy jaką dają nam chociażby poradniki dla rodziców jest poprostu lekkomyślne. uważam, że po to nauczyli mnie w szkole czytać, żebym czytała i kształciła się dalej we własnym zakresie. Tyle się pisze i o mleku krowim i o nieprawidłowym żywieniu dzieci, że zatrważajacy jest fakt, jak niektórzy rodzice świadomie zaniedbują swoje dzieci. I nie chodzi tu o przesadną troskę, czy też trzęsienie się nad dzieckiem, ale o zwykłe ignoranctwo wobec tego co mówią lekarze, dietetycy, krajowi konsultanci i inni eksperci...
brak pieniędzy nie jest wytłumaczeniem dla lenistwa i niechlujstwa wielu rodziców.
mammma
Jesteś tym co jesz, mówią żywieniowcy. Prawidłowa dieta w latach wczesnodziecięcych, kiedy tempo rozwoju młodego organizmu jest galopujące jest prostą wykładnią dalszego życia człowieka, kondycji organizmu, odprności na choroby itd.
Jednym słowem, czym skorupka za młodu nasiąknie...
ulenka091987
"czym skorupka za młodu nasiąknie..." dobre to powiedzenie więc czemu wszyscy nie chorujemy, skoro tak mało wiedzieli o zdrowym żywieniu a ile w tym zdrowym żywieniu jest propagandy reklamowej co?? mam 8 rodzeństwa, nikt z nas niejadł jakiś słoiczków, sztucznego mleka, jedliśmy to co mama gotowała, z dodatkiem soli itd, poza wrodzoną(niegroźną) wadą serca wszycy jesteśmy zdrowi, nikt nie ma problemów z ciśnieniem, jak teraz twierdzą, że powodem tego jest dodawanie do potraw dziecka soli czytam te różne poradniki i w niektórych nie widze żadnych zasadnych podstaw do niektórych twierdzeń, ale każdy wychowuje dzieci według siebie i jak mówią każda matka wie co dla dziecka jest najlepsze, a co do braku pieniedzy, to chyba nigdy nie byłaś w takiej sytuacji, ja wiem co to bieda i wiem jak mama niejadła, żebyśmy mieli cokolwiek, choć czasami był to tylko chleb mlekiem popity, brak pieniędzy nie zawsze działa jak lenistwo, czy niechlujstwo, czasem nie jest tak pięknie jak Ci się wydaje
mammma
ale tu nie chodzi o reklamę, czy pieniądze. chodzi o to żeby uczyć siebie i swoje dziecko prawidłowych zasad higienicznego trybu życia, na co składa się dieta, odpoczynek nocny, ogólnie tryb życia, jaki się prowadzi, itd. Moja matka wszystko robiła inaczej, niż ja i też żyję i jestem zdrowa. Ale ja chcę iść z "duchem czasu" i zdobywać wiedzę na temat pielęgnacji małego dziecka.
dlaczego ulenka czepiasz sie w kółko słoiczków, nikt nie twierdzi, że jest to jedyny słuszny sposób żywienia. a co do mleka krowiego to mleko modyfikowane też produkuje się z krowiego, tylko jest ono specjalnie upodobnione do mleka kobiecego, prze co łatwiej jest trawione przez dziecko. To dobrze, że jesteś zdrowa i cała Twoja Rodzina też. to co słuzy tobie nie musi słuzyc innym i odwrotnie.
Chodzi o to, żeby chciało się chcieć, a nie zasłaniać się twierdzeniami typu: "bo moja matka czy babka też tak robiła", albo "bo ja nie mam kasy"
ulenka091987
masz rację zasłanianie się takimi twierdzeniami to głupota i egoizm, co innego jeśli sytuacja finansowa naprawde nie pozwala na zakup różnych produktów dla dziecka a bywa i tak, ja widze co moje dziecko lubi i co mu smakuje, więc daje mu to co lubi i co mu nie szkodzi, każdy ma swoje racje i swoje poglądy na żywienie dzieci, a czy słuszne czy nie dowiemy się za kilka, kilkanascie lat
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.