Menu

Tata z dzieckiem sam na sam

Wiadomo, że pierwsze miesiące dziecko prawie non stop spędza z mamą i potrzebuje bezwzględnie jej obecności. Z czasem jednak przychodzi moment, że mama potrzebuje gdzieś wyjść, coś załatwić czy po prostu oderwać się od wszystkiego. Wtedy do akcji wkracza tata! Dla każdego mężczyzny ten moment to wielkie wyzwanie. A ty jako troskliwa mama z pewnością zadajesz sobie pytania: Czy poradzi sobie z przebraniem pieluchy? Czy odpowiednio nakarmi dziecko? Czy będzie wiedział co robić gdy płacze? Czy poradzi sobie z ułożeniem dziecka do snu? Często martwimy się zupełnie niepotrzebnie. Jak u was wyglądał pierwszy raz sam na sam taty z dzieckiem? Czy partner wydzwaniał do ciebie co chwilę i zasypywał cię masą pytań? Czy też sprostał wyzwaniu bez zarzutu? Opowiedz nam o tym wydarzeniu.

Ania
 1464  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Opieka nad dzieckiem opieka tata dziecko

Odpowiedzi

patimama
u nas jest identyczna sytuacja jak u koleżanki powyżej!
anna000
moj partner odkad urodzil sie Kacperek wiedzial wszystko co i jak :D pierwszy raz przewinal malego jak bylismy jeszcze w szpitalu :D pierwszy raz wykapal malego jak mial 3 tygodnie :D gdy placze maluszkek on wie co zrobic zeby przestal, wie kiedy maly jest glodny a kiedy chce popic wody albo herbatki, umie zrobic mleko modyfikowane, wie jaka woda do kapieli jest dobra :D wie po prostu wszystko co i ja wiem (no moze troszke mniej ale to minimalnie) :D nie balam sie go zostawic sam na sam z Maluszkiem :D jest swietnym ojcem :)
emiliab
Ja od pierwszych dni męża oswajałam z faktem, ze pewnego dnia będzie musiał zająć się synkiem sam. Od początku wszystkiego Go uczyłam. Nigdy nie było problemu z opieką nad synkiem.
daryjka87poznan
Spokojnie umie sobie poradzic w kazdej sytuacji.
ewa1000
Witam to miałyście bardzo dobrze, gdyż mój mąż pracował od rana do godz...21 ej więć nie miałam tak dobrze jak kolezanki a teraz mi twierdzi ,że nie potrzeba się zajmować dzieckiem bo ma już prawie dwa latka i zajmuje się sobą...Ja to wiem i to bardzo dobrze ,że zajęcie to też i zabawa przecież...,ale mój mąz to nie jest taki skory do pomocy pozdrawiam serdecznie..:P
karolincia
Mój mąż sobie radzi zwłaszcza że od kiedy poszłam do pracy zostaje z dzieckiem sam częściej niż było to kiedyś, ale jest spoko jak przychodzę wieczorem z drugiej zmiany to dziecko jest wykąpane nakarmione i śpi
elinka
Jezu, to moj maz to jakis odmieniec... musze go dzisiaj oswiecic!
Az wstyd przyznac, ale moj maz za 8 miesiecy zycia naszego synka przewinal go moze z piec razy (i to tylko po siusiu)! nie kapie, nie karmi, nie usypia... i to wcale nie tak zebym go do tego nie zachecala. Praktycznie jestem zdana sama na siebie. Buuuuuuu :(
Danusia79
@elinka, mój mąż ma to samo, przy córce trochę mi pomagał, przy synku prawie nic, dzieci są tylko żeby się z nimi pobawić 5 min, i tyle ostatnio musiałam zrobić wojnę żeby jechał z nami do lekarza,ehh, podejrzewam, że jest więcej mam, które mają tak samo tylko nie chcą o tym mówić, bo skoro Ci faceci są tacy idealni to skąd tyle nieszczęśliwych kobiet? gratuluje wszystkim mamom, których mężowie są inni niż mój, i nie ukrywam, że im zazdroszczę...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.