Menu

tatuś....

kochane Mamusie ten problem dręczy mnie od dłuższego juz czasu a mianowicie chodzi o mojego ojca.... wyprowadzil się z domu 3 lata temu praktycznie kontaktu ze sobą nie utrzymujemy chociaż mieszkamy po sąsiedzku i teraz zbliżają się oficjalne zaręczyny a raczej spotkanie z rodzicami żeby im o tym powiedzieć i tu jest pies pogrzebany bo nie wiem co z ojcem zrobić. nie zaprosze go będzie źle bo i na ślub nie przyjdzie wtedy zaproszę źle bo skończy się awantura.... i co tu zrobić bo ja już zgłupiałam(placze)(smutna)

Milki
 795  25

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina ślub zareczyny rodzice

Odpowiedzi

Mysiaa
a przez te 3 lata się widywaliście w ogóle??
Mysiaa
bo jeśli nie to ja bym go nie zapraszała(kwiatek)
avilla1209
tu musisz kierowac sie tylko i wylacznie tym co tak naprawde czyjesz i co laczy cie z ojcem!my tu raczej nie pomozemy!to jest twj tata!!!no chyba ze bardzo cie skrzywdzil to nie ma o czym mowic!
Milki
przez 2,5 roku było wszystko w porządku zaszedł mi za pazury rok temu i od tamtej pory nie byłam u niego i mowie mu tylko cześć i idę dalej, bo ja się go po prostu boje.
avilla1209
musisz patrzec pod katem takim czy w ogole ci na nim zalezy!!!bo jezeli nie to nie masz sie czym zadreczac
Milki
oj dziewczyny on nie umie nie krzywdzić ludzi on jest poprostu do tego stworzony... (placze)
Mysiaa
oo jak się go boisz to go tylko poinformuj o zaręczynach...a nad zaproszeniem na ślub też bym się zastanowiła bo jeśli to ma się skończyć awanturą to chyba nie warto go zapraszać.Zwłaszcza ,że się go boisz.(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)
mamapati
ja bym go nie zaprosiła, jeszcze jak piszesz ze sie go boisz:/
my na nasz slub(kiedys bedzie) wiemy ze nie zaprosimy dziadka mojego faceta bo chcemy miec ładna i udana uroczystosc
Mysiaa
no to ja Ci mówię Kochana skoro sytuacja tak wygląda,to go nie zapraszaj.(prezent)(prezent)
Milki
ech tylko że ja się go boje, boję się że za rok na ślubie przy całej rodzinie będzie się wykłócał ze mną zwłaszcza ze on to potrafi.........
Mysiaa
to go nie zapraszaj na ślub jak ma Ci zepsuć ten najpiękniejszy dzień.Nie dodawaj sobie dodatkowego stresu
avilla1209
kchana nic sie nie boj!jezeli ci na nim nie zalezy nie chcesz miec z nim nic wspolnego!to go nie zapraszaj i nie zaprzataj sobie tym glowy!nie spotykacie sie nie utrzymujecia kontaktow po co go zaraszac?niech wie ze nie musi we wszystkim uczastniczyc moze sie nie zmieni ale naprwno dam mu to do myslenia:)
Milki
przyjdzie nie proszony oznajmi wszystkim jaka jestem nie dobra i pójdzie bo to jest całkiem w jego stylu....
avilla1209
to nie weim!ja bym to olala ale to jest tylko moje zdanie!napewno wiekszosc z gosi wie jaki on jest i nie wierze zeby sie nim przejeli,a on jezeli przyjdzie to zrobi z siebie pajaca i tyle
Mysiaa
a gdzie będzie wesele??jeśli w restauracji jakiejś to możesz zastrzec sobie ,zeby już nikogo więcej nie wpuszczali.
avilla1209
tu trzeba postawic pytanie...chcesz go zaprosic dla swietego spokoju czy dlaytego ze chcesz zeby byl z toba w dniu twojego slubu??
Zana
ja bym nie zapraszała ...to Twój dzień ...wiem że jesteś troszkę rozdarta ...nawet jesli nie dojdzie do żadnej kłótni to atmosfera nie będzie sprzyjała ... ani Ty ani rodzice nie będą się dobrze czuć ...
Milki
szczerze avilla1203 to to jedno i drugie... mam dosyć awantur i pragnę tylko spokoju i móc normalnie cieszyć się ślubem bez obaw że będzie jakaś awantura, wyzwiska i nie ukrywam że chciałabym żeby był na nim. zawsze marzyłam żeby ojciec zaprowadził mnie do ślubu... i jak zwykle na marzeniach się skończyło. a wesele będzie w remizie ...
avilla1209
nie skonczylo sie na marzeniach!teraz musisz wziasc sie na odwage i wyciagnac pierwsza reke!skoro marzylas o tym zeby prowadzil cie to nie rezygnuj z marzen przynajmniej postaraj sie zeby sie spelnilo!idz do niego wyjasnijcie sobie wszystko ,jezeli nic z tego nie wyjdzie bedziesz wiedziala ze probowalas,a noz widelec wszystko bedzie dorze zacznie sie ukladac!szczesciu trzeba pomagac pamietaj !!!!!!!!!
StepByStep
Powiem Ci tak, ja z moim ojcem nie miałam ŻADNEGO kontaktu przez 6 lat. Jak zaszłam w ciążę to sobie raptem o mnie przypomniał i się odezwał. Zgodziłam się na spotkanie, później drugie, trzecie.... I wiesz co?? Żałuję, niby chciałam żeby moje dziecko miało dziadka, ale za dużo złych wspomnień wróciło. Zbyt dużo.... Jeżeli uważasz się za silną psychicznie osobę, to może warto spróbować?? Nie wiem, u mnie to nie zdało egzaminu, ale decyzję musisz podjąć sama
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.