Menu

Tatuś?

(awve)(awve) Witam. Mam takie pytanie. Jakie mają nastawienie Wasi partnerzy, mężowie do Waszych wspólnych dzieci?? Czy jest coś co Was u nich denerwuje??My z narzeczonym mamy jedno i Jego nastawienie mi się bardzo nie podoba. Zachowuje się dziwnie. Ciągle prawie go w domu nie ma, ucieka od obowiązków, które trzeba spełniać względem dziecka. Muszę go za każdym razem prosić żeby przewinął, nakarmił czy wykąpał. Kąpał dziecko tylko dwa razy w życiu, oczywiście wytłumaczenie takie TY TO ROBISZ LEPIEJ. Chcieliśmy dziecko, a jak już jest to nie zachowuje się tak jak obiecywał. Wydaje mi się, że on nie jest gotowy na dziecko, może nawet tego żałuje ;( nie potrafię z nim o tym pogadać, bo gdy próbuje to on zawsze mnie zbywa. Nasz związek zaczął się psuć od kiedy urodziłam Dominika. Kurcze dlaczego tak jest?? Nie potrafię sobie z tym poradzić.. (placze)(placze)

Aniusia18
 888  18

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta hmm

Odpowiedzi

renata29
Mężu dba o syna.Czasami czuję się zaniedbana:) bo gdy tylko jest w domu ciągle go bierze a Bartek bardzo lgnie do taty,cały czas wisi mu na szyi,do mnie się tak nie tuli:)Często jest tak,że po narodzeniu dziecka,psuje się między partnerami,rzeczywistość różni się od naszych wyobrażeń i nie każdy sobie z tym radzi.
Ada3610
Nie łam się, może to przejściowe, daj mu jeszcze trochę czasu. Ustal z nim że np. co wieczór to on ma kąpać synka, albo wychodź co jakiś czas pod jakimś pretekstem nawet na 30min i w tym czasie będzie musiał zająć się dzieckiem. Moja przyjaciółka tak robiła, a męża tak sobie wyszkoliła że ciągle się jej pyta w czym ma pomóc.(smiech)
monique25
Mój tez kiedys sie tak zachowywał (pout) no poza kąpielą bo to zawsze należało tylko do niego

uciekałam sie do różnych sposobów ; zakazy ; nakazy i w końcu zrozumiałam że nie tędy droga ...

kazałam sie wyprowadzic .... nie powiem że było łatwo ... ciężko było ... ale bardzo sie starał ..pomimo tego że ja byłam dla niego naprawdę nie miła ... pomagał mi dawał na dziecko i co najważniejsze odwiedzał małego codziennie ... wybaczyłam i od tego czasu mam w domu innego faceta

nie wiem czy kiedys nie wróci to co było ... ale wiem że gdyby cos to świetnie sobie dam radę sama bez niego (grins)(kciuki) i co najważniejsze on też to wie doskonale
emikacpi
Zgadzam się z renatą , ogladałam kiedys taki program i psycholog mowiła ze czesto sie zaczyna psuć bo juz wiecej czasu poswiecamy maluszkowi oni czuja sie odtraceni , zazdrosni i powoli sami tez osuwaja sie na bok. Moim zdaniem powinnas mezowi dac czas na oswojenie sie z tym że teraz juz nie jestescie we dwoje , że juz wszystko teraz jest podporzadkowane maluszkowi. BADZ DOBREJ MYŚLI (kwiatek)(kwiatek)(cukierek)
rozowa82
mnie wkurzało to ze ciagle wyreczal sie mną, zawsze mial inne zajecie ale odkąd poszłam do pracy zajumuje sie zuza pod moja nieobecnosc, kąpie, bawi sie z nia, wczoraj był z nią u lekarza.... mimo ze w domu jest moja mami siostra zajmuje sie zuzia bez zadnego ale(grins)
moniula
my od samego poczatku dzielilismy sie po rowno obowiazkami. wiadomo, ze pierwsze dni z dzieckiem w domu byly dla nas obojga ciezkie, bo trzeba bylo opracowac jakis system. wiadomo, mieszkanie samo sie nie posprzata, zakupy same nie zrobia, a obiad nie ugotuje. udalo nam sie mimo, ze bylismy tylko we trojke i nie liczylismy na zadna pomoc. teraz jak nasza Pola ma 15 mc jest podobnie w kwestii obowiazkow domowych i takiego normalnego zycia natomiast mala sam juz wybiera sobie osoby do pewnych czynnosci. to z tata bawi sie zabawkami i szepcze do ucha si si, jak ma mokra pieluche, mnie natomiast lepiej idzie karmienie, czytanie ksiazeczek i usypianie.
ja pol roku temu wrocilam do pracy i moj maz gdy zostaje z Pola musi zrobic wszystko i nie ma tlumaczenia ze ja to robie lepiej.


wydaje mi sie ze twoja sytuacja moze miec dwa podloza, albo twoj partner jest leniwcem i uwaza ze wychowanie dzieci to babskie zajecie, albo, rzeczywiscie sie boi, ze bedzie robil to gorzej niz Ty i wtedy wcale nie chce podejmowac inicjatywy.
monique25
nie znam dobrej rady na to aby sie wam ułożyło i abyście się dogadali ... musicie porozmawiac i podzielic sie obowiązkami

ale wiem jedno nie rób wszystkiego sama bo później będzie jeszcze gorzej
MiJa
(grins) Klaudia19 (chyba po raz pierwszy(smiech) ) napisała coś z czym muszę się zgodzić(krejzolka) Moim zdanie w większości przypadków to same jesteście sobie winne temu ,że macie takich mężów. Pewnie w większości nieświadomie ale pierwsze miesiące to wy zajmowałyście się dziećmi ,wiedząc i robiąc oczywiście wszystko lepiej a jak po paru miesiącach przyszło zmęczenie oczekujecie od faceta pomocy i macie mu za złe ,że on mówi to co wy mówiłyście bądź myślałyście w pierwszych miesiącach czyli tak ujmując moją wypowiedź w skrócie...zdanie(myśl) JA TO ZROBIĘ LEPIEJ dotarło do waszych facetów(grins)
clyde22
Jest teraz równouprawnienie...
Partnerstwo zobowiązuje, więc, moim zdaniem, nie ma żadnego migania się.
Nie jest sztuką być tylko przy poczęciu...
kasiulka1985
wszystko da się naprawić, ja też tak miałam chwilowo, ale nie dlatego, że mąż nie dorósł do tej roli ale ja sama zawiniłam, bo jak bobas był mały to mąż bał się go dotknąć żeby mu krzywdy nie zrobić no i w nocy nie wstawał do niego bo po co skoro karmiłam piersią, no i tak się nauczył i też mieliśmy problemy przez to, ciągłe kłótnie bo ja nie umiałam mu o tym powiedzieć i tłumiła to w sobie i chodziłam nadąsana ale musiałam z tym skończyć bo odbijało się to na dziecku...porozmawiałam z nim o tym, powiedziałam, że kiedyś bedzie żałować że nie ma z dzieckiem kontaktu, że wszystko robi mama i dziecko będzie chciało cały czas tylko mame i mame a tatuś pójdzie w odstawkę na własne życzenie, sam się przekona jak dziecko go będzie odtrącać, poczuje wielką przykrość...mój mąż to zrozumiał i już jest spokój...od godziny 17stej mnie dla dziecka nie ma bo bawi się z tatusiem a kąpiemy razem i tatuś daje jeść a ja odpoczywam, problem z głowy i między NAMI się polepszyło...jest super ! musisz w koncu go zmusić do rozmowy bo warto ! :))) powodzenia ! :))
MiJa
(grins) a odpowiadając na pytanie...mój facet od początku robił przy dzieciach prawie wszystko to co ja(jedynie nie kąpał jak byli tacy mali bo poprostu się bał) . Ale poza tym przebierał,zmieniał pieluchę,karmił,chodził na spacery...przeciez do jasnej cholery to są tak samo moje jak i jego dzieci to dlaczego tylko ja miałabym to wszystko robić?
kasiulka1985
bo męża mam ogólnie super ! sprząta, pierze, prasuje itd. wystarczyło porozmawiać i nie ma problemu :)))
justii34
(pout) jest niedojrzały .Zawsze bedziesz robic lepiej ,skoro on nie ma praktyki bo unika....
Pokaz mu ta dobra strone kapania[on traktuje to jako przymus,nie widzi nic cudownego]pochwal go,zrob mu foty jak kapie maluszka,pokaz mu zadowolenie dziecka,jakie minki robi...cytuj''Tatuś Ciebie kapie ,pomaga mamusi itd.Mezczyzni czesto czuja sie bezradni,nieprzygotowani ,odepchnięci .Daj mu miłość,chwal go..nie proś.Mow czy możesz Kochanie go wykąpac a ja za ten czas przygotuje....................byśmy mieli wiecej czasu dla siebieNiech czuje sie wazny(grins)(grins) Ja na szczescie nie mam z tym klopotu i nie wyobrazam sobie miec ale rownie caly czas pracuje nad tym...(grins) ..Masz pytania pisz na priv(prezent)
anulaw
Jak urodził sie Kacper to D robił przy nim wszystko 1 kąpiel w domu należała do niego szczerze to Ja się bałam a do tego czułam się tak okropnie po cc mama chciała pomóc ale mój maż odesłał ja z kwitkiem wstawał w nocy karmił małego i przewijał.jak urodził sie Tomek to nie wiedzieć czemu maż bał sie go wziąść na ręce z początku bał się bo mówił że zapomniał jak to sie takie małe nosi.Ale jak sie oswoił to było ok przy Tomku robi niestety mniej niż robił przy Kacprze ,ale to raczej przez to że sytułacja jest taka a nie inna i niestety całymi dniami musi pracować.Ale jak trzeba zrobi wszystko bez gadania(grins)
patis9
Ja mam tak samo ...Chociaz moj chce miec 2 dziecko . Nie rozumiem go ...Przy tym nic nie robi , a drugie chce ...Eh kto ich zrozumie (krejzolka) . Poczatki byly okropne bo nawet nie bawil sie z nim , teraz od 2 miesiecy jest poprawa...(kciuki) Moze i twoj tez sie przyloy...powodzenia(prezent)
Agata2728
ja powiem tak: z początku bał się zajmować maluszkiem,bo myślał ze zrobi mu krzywdę...z czasem nauczyłam go ze część obowiązków musi należeć do niego i teraz jest inaczej-duzo potrafi zrobić przy takim 2 latku. Bardzo obaj są za sobą:)
JustiSam
Tak to juz jest z facetami. Oni zawsze chca dziecko ale opiekowac sie?;-) Z daleka od obowiazkow;-)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.