Menu

Telefon komórkowy w szkole

Witam mojej córce na lekcji j.polskiego zabrano telefon komórkowy gdyż nie miała książki i korzystała z książki w telefonie z internetu . W statusie szkoły jest wyraźnie napisane że nauczyciel ma prawo do zabrania telefonu i oddania rodzicowi na koniec semestru ale przecież to jest łamanie prawa inaczej przywłaszczenie sobie cudzego mienia potrzebny jest mi na to jakiś dokument czy ktoś mi może pomóc ??

Olivkano93
 978  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

13-18 lat Szkoła i Kształcenie komórka

Odpowiedzi

Joanna30
Jakbym była nauczycielem zrobiłabym to samo ogólnie jestem przeciwnikiem noszenia telefonów do szkoły w/g mnie nie jest to łamanie prawa jeżeli w statusie szkoły jest to jawnie napisane
syla
No niestety tak jest u mojej córci w szkole jest tak samo oddaje pani na koniec roku szkolnego,i uwazam że dobrze bo dzieciaki oszlały na punkcie telefonów.Moja córka gdy dojdzie do szkoły da znać ze doszła i wyłancza tel po lekcjach włancza
syla
I zapewniam Cię że to nie jest łamanie prawa
Joanna30
Syla zgadzam sie z Tobą w 100%(klaszcze)
syla
A jeszcze jedno jeżeli Twoja córka wie że jest zakaz używania tel na lekcjach mogła spytać nauczyciela czy może korzystać z internetu bo nie ma podręcznika i było by po sprawie
Magdzik
@Syla(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)
MamaMaya
korzystała z ksiązki w internecie? większej bzdury nie słyszałam a to nie mozna "podzielic" się ksiązką z koleżanką z ławki??? zarekwirowanie telefonu jak najbardziej jestem za ale oddanie go dopiero pod koniec roku szkolnego czy tez semestru? to jak dla mie totalna glupota... przeciez dzieciakom telefon może sie przydac aby zadzwonić po rodzica żeby odebrał go ze szkoły lub w innej ważnej sprawie!!! w szkole w której uczę telefon zarekwirowany ląduje u dyrektora a po jego zwrot powinien sie zgłosić rodzic. i taki jest też przepis w statucie szkoły.
MamaMaya
*mnie miało być (grins)
Marta050709
Ja chyba śnię(smiech)
jagoda30
powinna zapytać czy może korzystać z telefonu, z jakiegokolwiek powodu, a tak na marginesie, to jak ja chodziłam do szkoły to można było korzystać z jednej książki z kimś z ławki.Swiat się przewraca....
myszka838383
mam takie samo zdanie na ten temat jak @MamaMaya
jagoda30
A Ty nie powinnaś mieć pretensji do nauczycielki, tylko ewentualnie pójść z córką , przeprosić zapewnić że to się nie powtórzy i poprosić o oddanie telefonu
krasna1
to jest jeszcze lepsze niż pytanie o ciążę
amalka
O mamo! Kogo tu poprzeć hehe @Syla, @MamaMaya, @jagoda (klaszcze)

Po pierwsze- gdyby chodziło o moje dziecko- miałoby przekichane i nawet gdyby telefon został zwrócony, ja nałożyłam nań jakiś "szlaban". Zamiast wściekać się na nauczycielkę, powinnaś (jak radzi @jagoda) wybrać się z córą do szkoły i porozmawiać.
goskapolak
Olivkano93- może idź do pani i zrób zdjęcie (komórką koniecznie)komórki Twego dziecka na biurku nauczycielki.Sama rozumiesz- nauczyciele za wiele nie zarabiają i taka komórka może im się się przydać(grins)
Poza tym zgłoś sprawę na policję a oni skierują do sądu.Jeśli wyrok sądowy nie będzie dla Ciebie zadowalający pozostaje Ci Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.
A tak w ogóle to koniecznie zabierz dziecko ze szkoły w której łamane są prawa człowieka




Wesołych świąt(awve)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.