Menu

Telefony komórkowe

Zdaniem naukowców promieniowanie elektromagnetyczne telefonu komórkowego przyczynia się do zachorowań na nowotwory mózgu. Dr Ronald Haberman z Uniwersytetu w Pittsburghu ustalił, że w pięciolatka promieniowanie elektromagnetyczne sięga znacznie głębiej w mózg niż u osoby dorosłej. Specjaliści radzą korzystać z zestawów mikrofon-słuchawka i ograniczać dostęp do komórek młodszym dzieciom. Uczeni przekazali swoje obserwwacje członkom specjalnej komisji Izby Reprezentantów USA, namawiając ich do uchwalenia prawa, które zmusi producentów do ostrzegania o ryzyku używania telefonów komórkowych, podobnie jak się to dzieje w przypadku produktów tytoniowych. Wiemy jednak jaka jest rzeczywistość - informacje o nowotworu czy o zagrożeniu dla otoczenia palącego nie robią na nikim wrażenia, świadomość o promieniowaniu podczas korzystania z telefonów komórkowych również jest ogromna ale nadal rozmawiać tak będziemy i podejrzewam, że większość z nas niewyobraża już osbie życia bez telefonu komórkowego. Jedank mamy wpływ na to kiedy nasze dzieci zaczną z tych nowinek technologicznych korzystać. Pomimo takich informacji jakie macie podjeście do korzystania z telefonów komórkowych przez dzieci? Czy Wasze dzieci posiadają już telefony? W jakim wieku pozwolicie bądź pozwoliliście na zakup telefonu dla dziecka?

Mandarinios
 802  24

Znajdź pytania na ten sam temat:

telefon komórkowy dziecko

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
Uwazam, ze jezeli nie ma takiej potrzeby (oboje rodzice pracuja)... to dziecko powinno jak najpozniej dostac komorke...

I nie powinno byc jako gadzet noszony dla szpanu... Jakby nie bylo... nieszkodliwa ta zabawka nie jest...

Takze moja corka na pewno jeszcze dluzszy czas nie dostanie komorki.
anetakam0
Syn dostał pod koniec VI klasy - poszedł do gimnazjum w innym mieście i chcemy mieć go na "smyczy"
JUSTYLKA
...wierzę w szkodliwość tego sprzętu Nie kładę obok niemowlaka nie rozmawiam gdy się ładuje i maluchy nie dostaną go prędko Ja sama mam dopiero od 3 lat...i jakoś umiałam bez tego zyć...
kasia13_archiwum
@Ivonna77... w szkole mojej corki czytalam podobny artykul... To sa dla mnie wlasnie powazne powody, by nie dawac zbyt wczesnie komorki dzieciom...
anetakam0
teraz moda przedszkolakom kupować
nawet w szkole nie jest potrzebny - przecież jak się coś dziecku stanie to szkoła do rodziców zadzwoni :)
a rodzice mówią że telefon potrzebny bo chcą mieć kontakt z dzieckiem - niestety najczęściej faktycznie - utrzymują kontakt z dzieckiem tylko przez smsy -
kasia13_archiwum
@miya... ale ty jestes juz niemloda kobita... i ciebie nie zal... Tu mowimy o dzieciach... ;D;D;D (to byl zart oczywiscie... nie obrazac mi sie... proszeee...)... ;)))
anetakam0
telefony bezprzewodowe ponoć gorsze niż komórki

no ale ja też już stara i mogę sobie mieć na stare lata wygodę :)
Mandarinios
@miya ja miałam np. zwyczaj sypiać w łóżku z telefonem :D (ale to głupi brzmi :):):):))
avialle
a prawda jest taka, że nawet będąc na dworze bez telefonu przechodzi przez nas milion fal różnego pochodzenia gdyż jesteśmy doskonałymi przewodnikami ;), więc hmm tylko bunkier kilometr pod ziemią wykopać, zakopać się z dzieckiem i zapasem żywności na 12 lat i czekać ;P
Mandarinios
no ja właśnie nie chciałam dodawać, ze ma wibracje :) hihihih
darzenka
ja pamietam pierwszy swój telefon komórkowy dostałam w 2 klasie liceum i to była wtedy sensacja jeszcze czarno-biały ekran beznadziejne melodyjki, nie było mms, a mimo to człowiek cieszył sie jak głupi ze może gdzieś zadzwonić :) jestem za daniem dziecku tel ale tylko jak do tego dojrzeje a nie jak pójdzie do 1 klasy podstawówki bo inne dzieci maja i on tez musi....
anetakam0
ja też mam podobny -- tzn już mam mmsy ale poza tym beznadzieja - miałam dostać lepsiejszy - mąż ma abonament to co dwa lata nówkę bierze - ale syn w kolejce stanął i ... mam jaki mam - dzwonić i odbierać się jeszcze da :)
i ma wibracje
Mandarinios
:D
anetakam0
jak byłam w II klasie liceum to hitem były zegarki elektroniczne i kalkulatorki takie małe

:)
kasia13_archiwum
A ja nie mam komorki... Moja cora wywalila mi kilka razy z balkonu... (bawila sie, ale wylaczonym... jakby co... ;D;D;D) i za ok. 4. razem telefon umarl smiercia naturalna...
I chwala Yasmince za to...
Nie lubie telefonu komorkowego, bo ciagle bylam na smyczy...
Teraz jak juz naprawde potrzebuje, to biore mezowski (ma 2)... a tak ogolnie... to dla znajomych i dalej... ja komorki nie mam... ;D;D;D Dzwonic prosze do domku na stacjonarny i zostawiac wiadomosc na sekretarce jakby co...
Mandarinios
Marzenko cieszę się, że nie jestem jedyna :P:)
avialle
a mój telefon śpi sam na szafce nocnej.. myślicie, że mu smutno? rano ma taką smutną melodyjke na budziku :D
Mandarinios
avialle to połóż obok niego inny :) Zobaczymy jak rano zagra :):):):)):
avialle
taa ;P żeby całą noc wibrowały :D
JUSTYLKA
..no no dziewczęta ile tu się można dowiedzieć...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.